W pierwszej chwili myślałem, że owszem opętani - ale w sensie pozytywnym, dopiero jak zerknąłem okiem - zrozumiałem że w sensie wręcz odwrotnym. Jeśli to nie jest prowokacja - ale chyba nie jest bo ktoś włożył w to jakąś pracę - to mogę powiedzieć tylko tyle, że czasami wstydzę się za własnych rodaków... :(
PS. A najgorsze jest to - że pewnie znajdą wielu swoich zwolenników :(