Oświetlenie łódki

Łódki, pontony, silniki

@bysior Archiwum
08.04.2015 17:08
Rok temu miałem kilka dość niebezpiecznych sytuacji na Narwi, w których zostałem prawie staranowany. Zdarzenia miały miejsce o szarówce i o zmroku. Teraz jest moda na zapierdzielanie aby szybciej, a niektórym umiejętności i doświadczenia brak, co często prowadzi do nieprzyjemnych sytuacji.

W tym roku mam plan zamontować jakieś oświetlenie ostrzegawcze/nawigacyjne na łódce w postaci jakiś świecących lub migających diód. Jedyny problem jaki mam to taki, że nie bardzo mam jak zainstalować akumulator na łódce więc oświetlenie musi być na baterie albo na jakiś wodoodporny zasilacz.

W necie znalazłem taką nawet ciekawą lampę do roweru co prawda, ale z łatwością można by zainstalować ją na klemburtach: http://www.conrad.pl/?websale8=conrad&pi=806962&utm_content=806962&ref=Sociomantic&utm_source=Sociomantic&utm_medium=Remarketing&utm_campaign=Sociomantic-FB

Macie jakieś doświadczenie/pomysły w tym temacie?
22192 wyświetleń 26 odpowiedzi

Odpowiedzi

26 odpowiedzi · 22,192 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
@Peter (edytowany 11 lat temu)
08.04.2015 19:49 · Odpowiedź #63069
Rowerowe nawet niekoniecznie na dobrych bateriach napewno da radę. Kupuj i jakieś energizery i sprawa załatwiona. Sam mam na czubie taka rowerowa (niechce minsie kabla przeprowadzić, poza tym jest spoko) i mam zawsze włączona jak stoję na nocce czy jak lecę w wieczorem na przystan.
Brak oświetlenia jest niebezpieczny dla każdej ze stron zarówno dla "atakującej" jak i uciekającej.
(Tak wiem ze pływać w nocy nie można, ale czasami się płynie)

Edycja: wszedłem w ten Twój link. Daj spokój prawie stówę za jedna diodke o wydajności "aż" 7 lm? Zreszta musisz mieć dwie na czub i na dupę. (Pomijając to ze wg przepisów musza być czerwono zielone na burtach, ale marzą w sklepach żeglarskich jest zabójcza) a z doświadczenia wiem ze światło nawet z wyświetlacza telefonu widać z pół kilometra.
08.04.2015 19:56 · Odpowiedź #63071

Rowerowe nawet niekoniecznie na dobrych bateriach napewno da radę. Kupuj i jakieś energizery i sprawa załatwiona. Sam mam na czubie taka rowerowa (niechce minsie kabla przeprowadzić, poza tym jest spoko) i mam zawsze włączona jak stoję na nocce czy jak lecę w wieczorem na przystan.
Brak oświetlenia jest niebezpieczny dla każdej ze stron zarówno dla "atakującej" jak i uciekającej.
(Tak wiem ze pływać w nocy nie można, ale czasami się płynie)


Bardzo niebezpieczny. Najgorszy moment w tamtym roku mieliśmy razem z @jaco, staliśmy w Olszynach, była szarówka, a motorówą wracał z góry pan X że tak powiem, oczywiście na pełnym ślizgu i %. Odbił w ostatniej chwili, już prawie skakaliśmy za burtę.... Masakra.

Te lampki z linku co prawda drogie trochę, ale wydają się być dobre... Lampka tylna Lezyne Femto Drive Rear zapewnia doskonałą widoczność dzięki czerwonej diodzie LED 7 lumenów. Soczewka została wykonana z najwyższej jakości materiału i pełni jednocześnie rolę włącznika/wyłącznika, za pomocą którego można przełączać między 4 trybami migania i trybem światła ciągłego. Obudowa jest frezowana metodą CNC, co powoduje, że konstrukcja lampki jest trwała i odporna na warunki atmosferyczne. (...) Unikalna konstrukcja soczewki zapewnia 180° widoczności bocznej.

Jedna lampka z czerwonym światłem na dziobie, druga z białym na rufie i powinno być git.

Szukałem wcześniej taśm LED ale wszystkie wymagają akumulatora :bezradny:

09.04.2015 11:25 · Odpowiedź #63075


Rowerowe nawet niekoniecznie na dobrych bateriach napewno da radę. Kupuj i jakieś energizery i sprawa załatwiona. Sam mam na czubie taka rowerowa (niechce minsie kabla przeprowadzić, poza tym jest spoko) i mam zawsze włączona jak stoję na nocce czy jak lecę w wieczorem na przystan.
Brak oświetlenia jest niebezpieczny dla każdej ze stron zarówno dla "atakującej" jak i uciekającej.
(Tak wiem ze pływać w nocy nie można, ale czasami się płynie)


Bardzo niebezpieczny. Najgorszy moment w tamtym roku mieliśmy razem z @jaco, staliśmy w Olszynach, była szarówka, a motorówą wracał z góry pan X że tak powiem, oczywiście na pełnym ślizgu i %. Odbił w ostatniej chwili, już prawie skakaliśmy za burtę.... Masakra.


ja to tak jak w tamtej sytuacji to chyba się nigdy tak nie bałem mam to przed oczami do dziś
09.04.2015 05:06 · Odpowiedź #63073
jak chcesz mogę Ci tu od siebie wysłać lampki za 2 euro za sztukę, też led, są czerwone i białe. Świecą mocno, migają na różne sposoby i bez mi gania też można, nawet są w miarę wodoszczelne. na łódkę na pewno wystarczą. jak znajde link po południu to Ci podeslę.
09.04.2015 05:26 · Odpowiedź #63074
O widzisz Asma, bardzo chętnie :D Da się przymocować na stałe do klamburt? Czekam na link :)
@Peter (edytowany 11 lat temu)
09.04.2015 11:58 · Odpowiedź #63076
W nas kiedyś przy....bał jacht płynący na Mazury. W rozanie. I to nie w nocy, tylko późnym wieczorem ale było jeszcze na tyle widno, ze widzieliśmy jakiej marki piwo piją.
Dwa lata temu widziałem jak (tez nachalny - ale jak!) gościu pieprznal motorówka za jakieś 200 tys w filar mostu bujanego. Na szczęście w miarę wolno. Az było słychać jak laminat pękał. I to centralnie w dzień!
09.04.2015 13:01 · Odpowiedź #63077
Niestety niektórym brak wyobraźni..
Czy próbował ktoś dorobić prądnicę do silnika zaburtowego np. do podpięcia oświetlenia? Zastanawiałem się z ojcem czy coś takiego jesteśmy w stanie wykombinować, ale może już ma ktoś gotowe rozwiązanie.
Pzdr
Paweł
09.04.2015 17:38 · Odpowiedź #63078

O widzisz Asma, bardzo chętnie :D Da się przymocować na stałe do klamburt? Czekam na link :)


Lampka wygląda identycznie jak ta z linku tylko jest tańsza (około 2,5 euro) są czerwone i białe. Jak widzisz w linku jest tam uchwyt rowerowy, który na pewno wkręcikiem zamontujesz na stałe, a sama lampka jest w uchwycie na zatrzasku więc zabierasz ją ze sobą do domu po pływaniu. Jak Ci się nie śpieszy to 1szego maja jestem w Polsce i wtedy mogę Ci wysłać.

http://www.glowinthedarkwinkel.nl/a-814610/9-led-fietsverlichting/
10.04.2015 05:45 · Odpowiedź #63080


O widzisz Asma, bardzo chętnie :D Da się przymocować na stałe do klamburt? Czekam na link :)


Lampka wygląda identycznie jak ta z linku tylko jest tańsza (około 2,5 euro) są czerwone i białe. Jak widzisz w linku jest tam uchwyt rowerowy, który na pewno wkręcikiem zamontujesz na stałe, a sama lampka jest w uchwycie na zatrzasku więc zabierasz ją ze sobą do domu po pływaniu. Jak Ci się nie śpieszy to 1szego maja jestem w Polsce i wtedy mogę Ci wysłać.

http://www.glowinthedarkwinkel.nl/a-814610/9-led-fietsverlichting/


Nie pali się, dopiero tak naprawdę na czerwiec mi są potrzebne światełka :) Poszukam jeszcze czegoś na necie i się odezwę Asma do Ciebie :)
10.04.2015 16:44 · Odpowiedź #63083
tu dokładnie taka lampka o której pisałem wyżej. Kupisz 4, na każdą stronę jedna i będziesz świecił jak choinka :)
11.04.2015 06:30 · Odpowiedź #63084
Patrzyłem Asma na tą lampkę, ale.... szczerze mówiąc sprawia na mnie wrażenie jakby się miała rozpaść albo popsuć po pierwszych rybach 🤔 Dodatkowo specyfikacja techniczna - można powiedzieć że jej nie ma, wątpię żeby była wodoodporna. Tamte co ja znalazłem co prawda strasznie drogie, ale mają 7 (czerwone światło) lub 15 lumenów (białe światło), są wodoodporne i mają 180 st. widoczności bocznej. I wyglądają na solidniejsze. Więc skłaniam się chyba ku temu żeby kupić raz a lepsze :)
@asma (edytowany 11 lat temu)
11.04.2015 10:18 · Odpowiedź #63085
jak wolisz. ja używam tych małych w rowerze od dwóch lat i jesli ci nie spadnie na beton to się nie rozpadnie :) uzywając ich wiem że na pewno nie zapłaciłbym tyle co te, które pokazałes kosztują :)

edit: Dodam jeszcze, że robię na rowerze 25km dziennie, dzeszcz czy słońce :)
11.04.2015 16:39 · Odpowiedź #63086
Dodam tylko ze ja swoja lampke ktora mam zamocowana na stale od 2 lat na windzie od kotwocy wypatrzylem na allegro za 8,99 zl.
11.04.2015 18:16 · Odpowiedź #63088
w pierwszym momencie pomyślałem o taśmie z ledami, ale do tego jakieś zasilanie trzeba by było załatwić. Chociaż taki maleńki akumulator można by podpiąć...
@Marcin (edytowany 11 lat temu)
11.04.2015 19:47 · Odpowiedź #63090
Mały akumulator 6V od motoroweru czy jakiegoś alarmu napędzi kilka małych diod przez 🤔, kilka tygodni bankowo. Dając do tego małe ogniwo fotowoltaiczne co by ten akumulator w dzień podładowywało i mamy zasilanie lampki na kilka lat.

Ja bardziej skłaniałbym się do jakiejś latarki. Są takie malutkie, za około stówkę z bardzo mocnymi diodami mającymi naprawdę dużą moc. Jak coś płynie to taką latarką w kierunku płynącego i nie ma **** we wsi żeby tego nie zobaczył. Dodatkowo dobra mocna latarka zawsze się przydaje 👍.

PS: oświetlenie na łodzi ma też i swoje wady. O ile jak jest już chłodno (późna jesień) nie ma problemu, to w miesiącach letnich taka lampka na wodzie wabi wszystkie robactwo z całej okolicy.
11.04.2015 20:55 · Odpowiedź #63092

Mały akumulator 6V od motoroweru czy jakiegoś alarmu napędzi kilka małych diod przez 🤔, kilka tygodni bankowo. Dając do tego małe ogniwo fotowoltaiczne co by ten akumulator w dzień podładowywało i mamy zasilanie lampki na kilka lat.



Proponuje jeszcze chomika w karuzeli :p
11.04.2015 23:19 · Odpowiedź #63093


Mały akumulator 6V od motoroweru czy jakiegoś alarmu napędzi kilka małych diod przez 🤔, kilka tygodni bankowo. Dając do tego małe ogniwo fotowoltaiczne co by ten akumulator w dzień podładowywało i mamy zasilanie lampki na kilka lat.



Proponuje jeszcze chomika w karuzeli :p


Uj z chomikiem. Zwierzaka niepotrzebnie męczyć ;).
Najczęściej łowimy na Narwi - woda płynąca. Trzeba coś zmotać i korzystając z płynącej wody przerobić to na światło. Moja propozycja koło od roweru, zamiast opony coś w rodzaju łopatek - jak w kole młyńskim. Do tego dynamo rowerowe i już mamy światło 😄.

11.04.2015 20:53 · Odpowiedź #63091
Bysior kup sobie zwykła latarkę rowerowa na 20 zł tylko bardzo ważne jest aby nie święciła "w tył" czyli aby do tylu nie dawał a żadnego światła. Dlaczego jest to tak ważne? Ani dlatego ze aby płynąc w nocy to płyniesz po ciemaku bo więcej widzisz niż ze światłem latarkowym. Żeby cokolwiek widzieć w nocy to musisz mieć szperacz. A i tak nie gwarantuje on widocNosci bo nie masz punktu odniesienia na wodzie. Sam jak tak płynę to napoepsaam po brzegu bo wtedy jakoś sie odnajdujesz ze swoim położeniem na wodzie ale to i tak jak znasz na pamięć (no bo przecież znasz).
Za to mała latareczka da tyle, ze Ciebie będzie widać - bo Ty to i tak nic do przodu nie będziesz widział. A jak sobie kupisz taka co swieci "dookolnie" to wzrok Ci sie nie przyzwyczai do ciemności i najdalszym punktem który dostrzeżesz będzie właśnie ta latarka.
12.04.2015 08:03 · Odpowiedź #63094
Z kutra mam zrobić statek parowy? Wolę chomika :P Ewentualnie można bobra wsadzić :D

Ano widzisz Peter, mi nie chodzi o płynięcie bo płynięcie moją łódką na 5 KM to sztuką nie jest ( fakt, w bojke po ciemaku przypierdzieliłem w tamtym roku przy rowku :P) ale mi raczej chodzi o cumowanie. Na dziobie Ci miga lampeczka, Ty i tak plecami do niej wiec komfort jest. I się się nie odwracasz co minuta jak słysz silnik za zakrętem - widzi czy nie widzi :) Nie pomyślałem o owadach (na jesieni debile już łódki mają poslipowane) w lato. I tak gryzą i tak, więcej Muggi, Repella i innych trzeba będzie używać :) Albo cygara jarać :)

No a latarka to oczywiście pomijam w dyskusji, bo to rzecz obowiązkowa.
12.04.2015 08:49 · Odpowiedź #63096

Ano widzisz Peter, mi nie chodzi o płynięcie bo płynięcie moją łódką na 5 KM to sztuką nie jest



Załóż na dziub lampkę która choć trochę swieci w tył (nawet poświata z obudowy), a zobaczysz, ze jest :)
12.04.2015 08:45 · Odpowiedź #63095
Kto nie jeb...l w bójkę ten nie zna nocnego pływania. Ja przycelowalem co prawda raz i to obcierke ale na pełnej pipie - myślałem, ze mi sie skorupą rozleci :)

Bierz tak jak Ci pisze i "bedzie Pan zadowolony".

Będziesz se stał na sandaczach to przecież jak ktoś w nocy idzie to albo z góry albo z dołu. Z boku to raczej rzadko,nie? Sam wyświetlacz z telefonu widać z bardzo daleka. Tak - wyświetlacz nie diode. Tak ze KAŻDA lampeczka zda egzamin.
PS robale nie lecą tak bardzo.
12.04.2015 17:46 · Odpowiedź #63099

Kto nie jeb...l w bójkę ten nie zna nocnego pływania. Ja przycelowalem co prawda raz i to obcierke ale na pełnej pipie - myślałem, ze mi sie skorupą rozleci :)


Ja się też przestraszyłem, a Leszek jak tyłem siedział to dopiero miał ciśnienie podniesione :D

@Michal cenowo widzę podobne :) To teraz tylko wybrać, szpaksikiem zategocić na klemburcie i ogień :D

14.04.2015 19:37 · Odpowiedź #63111

Kto nie jeb...l w bójkę ten nie zna nocnego pływania. Ja przycelowalem co prawda raz i to obcierke ale na pełnej pipie - myślałem, ze mi sie skorupą rozleci :)

Bierz tak jak Ci pisze i "bedzie Pan zadowolony".

Będziesz se stał na sandaczach to przecież jak ktoś w nocy idzie to albo z góry albo z dołu. Z boku to raczej rzadko,nie? Sam wyświetlacz z telefonu widać z bardzo daleka. Tak - wyświetlacz nie diode. Tak ze KAŻDA lampeczka zda egzamin.
PS robale nie lecą tak bardzo.


Weź też pod uwagę że bardzo często w nocy pływają ludki tak napizgani procentami że im to wisi czy świecisz w ich kierunku telefonem, latarką czy strzelasz pistoletem z racy.
Sam na oczy widziałem gościa któremu niemal się udało przepłynąć, przez główkę 😄. Wypadł z łódki ale moment się pozbierał i popłynął dalej.

Całe szczęście że jesienią się uspokaja 👍.

15.04.2015 05:58 · Odpowiedź #63122


Kto nie jeb...l w bójkę ten nie zna nocnego pływania. Ja przycelowalem co prawda raz i to obcierke ale na pełnej pipie - myślałem, ze mi sie skorupą rozleci :)

Bierz tak jak Ci pisze i "bedzie Pan zadowolony".

Będziesz se stał na sandaczach to przecież jak ktoś w nocy idzie to albo z góry albo z dołu. Z boku to raczej rzadko,nie? Sam wyświetlacz z telefonu widać z bardzo daleka. Tak - wyświetlacz nie diode. Tak ze KAŻDA lampeczka zda egzamin.
PS robale nie lecą tak bardzo.


Weź też pod uwagę że bardzo często w nocy pływają ludki tak napizgani procentami że im to wisi czy świecisz w ich kierunku telefonem, latarką czy strzelasz pistoletem z racy.
Sam na oczy widziałem gościa któremu niemal się udało przepłynąć, przez główkę 😄. Wypadł z łódki ale moment się pozbierał i popłynął dalej.

Całe szczęście że jesienią się uspokaja 👍.


To ja takich cudów nie widziałem :D Ze dwa lata czy 3 temu żaglówka w górę płynęła w lato, taka już szarówka była i pięknie przypierdzieli w główkę przy Kępie tu na wylocie :) Ubaw mieliśmy po pachy :)

Jesienią to już wyciągają te swoje wyścigówki i fakt że spokój i cisza na wodzie :)
@michaln (edytowany 11 lat temu)
12.04.2015 11:53 · Odpowiedź #63097
Jak już idziemy w lampki rowerowe to polecam Mactronic Walle. Naprawdę daje ostro, niektórzy mówią, że nawet za bardzo ;)

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.