Jak komisja tego nie zauważyła?:bezradny::bezradny:
Jak komisja tego nie zauważyła?:bezradny::bezradny:
Rozmaitości
Ostatnio przeglądałem WŚ 7/2010 i na stronie 44 jest zdjęcie chłopaka ze szczupakiem 116 (wypuszczonym:boisie:) a na stronie 74 jest ten sam szczupak złowiony w niby inny dzień i nie wypuszczony. To ta sama ryba w ten sam dzień cyknięta bo na boku ma taką małą zieloną trawkę. Obydwa mają ją na boku. Kłamstwo ma krótkie nogi.:dobani:
Jak komisja tego nie zauważyła?:bezradny::bezradny:
Ja słyszałem że pan Szym... też tak robi z sumami ale to wieści z drugiej ręki więc bardzo nie potwierdzone :bezradny: Ja wiem że to plotka ale w każdej plotce jest ziarenko prawdy 😜
Marek Szymański to nieprzeciętny wędkarz, który większość swojego czasu spędza nad wodą a nie w Internecie. Dzięki temu o wynikach jakie osiąga, my przeciętni moczykije, możemy tylko pomarzyć.
Zanim kogoś zaczniemy o coś oskarżać, zastanówmy się czy mamy pewność, że to prawda.
Dla nie szczytem głupoty i ludzkiej naiwności, był kleń z doklejonym ogonem, zgłoszony jako nowy rekord długości ryby do WŚ ( nie pamiętam numeru, jak znajdę to podam). Koleś dokleił obciętą górną cześć płetwy ogonowej do dolnej części i miejsce łączenia zamaskował trawą! Z takim ogonem - welonem kleń miał grubo ponad 60cm, z tego co pamiętam.
Oczywiście próba oszustwa została wykryta i rekord nie został uznany. Za to w innej gazecie niczego nie zauważono i ryba została uznana.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.