<blockquote>
Na jakiej podstawie podejrzewasz, że ściemniam? Znam przebieg granic rezerwatów, zresztą trudno wejść na ich teren nieświadomie - przy większości ścieżek i dróg prowadzących do rezerwatów są czerwone tabliczki. A skąd się wziąłem? Przyszedłem. Czasem przyjeżdżam na rowerze. To jest dozwolone regulaminem i stanowi o wiele mniejsze zagrożenie dla rezerwatów niż wjeżdżanie samochodami, quadami i motorami (ogromny hałas, spaliny, przeorane drogi).
Powierzchnia tych rezerwatów nie jest duża, dodatkowo sąsiadują one z siedzibami ludzkimi, więc zwierzęta i tak mają niewielką przestrzeń ze względnym spokojem. A to wszystko w bardzo bliskim sąsiedztwie (częściowo w granicach) największego miasta w Polsce. Dlatego tak ważna jest ochrona tej ostoi przyrody.
Dlaczego ja mogę przyjechać na ryby nad Wisłę na rowerze i posprzątać dokładnie stanowisko po zakończeniu łowienia a niektórzy muszą przyjechać terenówką i zostawić wszystkie śmieci? Nigdy tego nie zrozumiem :(
</blockquote>
Spoko, Dan, juz wiem, po prostu koło mnie też jest kilka rezerwatow, i wzędzie jest zakaż wjazdu, a tym bardziej łowienia, a jeziora są piekne, rybne, co zima ryby sie duszą, ale łowić nie wolno, wjechać tam tez, i pilnują, i walą kary. Niektóre Rezerwaty ścierpie, ale nienawidze wszelkiego rodzaju Parków Narodowych, obrzarów chronionych, Natury 2000 itd
Na jakiej podstawie podejrzewasz, że ściemniam? Znam przebieg granic rezerwatów, zresztą trudno wejść na ich teren nieświadomie - przy większości ścieżek i dróg prowadzących do rezerwatów są czerwone tabliczki. A skąd się wziąłem? Przyszedłem. Czasem przyjeżdżam na rowerze. To jest dozwolone regulaminem i stanowi o wiele mniejsze zagrożenie dla rezerwatów niż wjeżdżanie samochodami, quadami i motorami (ogromny hałas, spaliny, przeorane drogi).
Powierzchnia tych rezerwatów nie jest duża, dodatkowo sąsiadują one z siedzibami ludzkimi, więc zwierzęta i tak mają niewielką przestrzeń ze względnym spokojem. A to wszystko w bardzo bliskim sąsiedztwie (częściowo w granicach) największego miasta w Polsce. Dlatego tak ważna jest ochrona tej ostoi przyrody.
Dlaczego ja mogę przyjechać na ryby nad Wisłę na rowerze i posprzątać dokładnie stanowisko po zakończeniu łowienia a niektórzy muszą przyjechać terenówką i zostawić wszystkie śmieci? Nigdy tego nie zrozumiem :(
</blockquote>
Spoko, Dan, juz wiem, po prostu koło mnie też jest kilka rezerwatow, i wzędzie jest zakaż wjazdu, a tym bardziej łowienia, a jeziora są piekne, rybne, co zima ryby sie duszą, ale łowić nie wolno, wjechać tam tez, i pilnują, i walą kary. Niektóre Rezerwaty ścierpie, ale nienawidze wszelkiego rodzaju Parków Narodowych, obrzarów chronionych, Natury 2000 itd
