Pierwszy raz

Rozmaitości

@rapa Archiwum
29.06.2010 20:48
- Co jutro robisz?
- Na ryby bym wyskoczył na dwie godzinki....
- To jedziemy!
- Eeeee.... my?

No to w drogę. Wczoraj przygotowałem sprzęt. Spinning plecakowy, okumkę 20 z testową żyłką, pudełeczko woblerów i grip (człowiek żyje nadziejami :bezradny: ). Wyruszamy do Serocka z samego rana czyli o 8....
Mniej więcej godzinę trwało dobranie odpowiedniego kostiumu do opalania...
Najważniejsze że ruszamy o 9 . Naszym stałym środkiem transportu jest praktycznie zabytkowy, pełnoletni motocykl.
Trasa mija szybko i przed 10 meldujemy się w stanicy Koła Wola. Tam kilkanaście minut rozmawiam o szczupaku Killerka 👏 Ryba zrobiła wrażenie nie tylko na łowcy 😎
Montuję wędkę i wypływamy. Jest ponad 30 stopni więc nie widzę sensu wędkować. Opływam miejscówki oddając spinning Monice. Otwieram pudełko z woblerami i daje możliwość wyboru przynęty. Shinery, Butchery, Stingi, Hornety. Wybór padł na łamaną rapalkę. Może i dobrze bo nigdy za nią nie przepadałem :bezradny:
Nauka rzutów nie jest wcale łatwa i wobler raz po raz ląduje z impetem 2m od łódki.

Nagle!
- Rafał, Rafał! Mam rybę!
- Gdzie?
- Tutaj!
- Pewnie zaczep....
Ale zaczep odzywa się kilkoma małymi pstryknięciami w węglową szczytówkę. Tak więc ryba jest. Pierwszy w życiu hol udaje się prawie idealnie bo rybka zaplątuje się w zielsko. Trwa to dłużej ale w końcu jest z nami. Mały okonek agresywnie zaatakował rapalkę zapinając się na dwa groty :luzik: Szybciutko wraca do wody.

Pytania jak seria z karabinu. Na co biorą? Gdzie, kiedy? Dlaczego sondy nie wziąłeś? A można łódkę z silnikiem wypożyczyć?

Oj :boisie::boisie::boisie:
Resztę krótkiego wypadu przeznaczam na obejrzenie miejsca moich nocnych zasiadek a Monika na opalanie ( zdjęć nie wstawię bo nie każdy user 18+).

O 14 wracamy do Warszawy. Oboje zadowoleni 👍
IMG_0102.JPG
IMG_0077.JPG
IMG_0088.JPG
IMG_0092.JPG
IMG_0093.JPG
IMG_0100.JPG
14004 wyświetleń 12 odpowiedzi

Odpowiedzi

12 odpowiedzi · 14,004 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
29.06.2010 21:47 · Odpowiedź #9252
Normalnie super Rafałku. Jestem ciekaw jak moja w tym roku będzie sobie radziła z rzutami po rocznej przerwie :D Mam nadzieję, że czegoś kurcze nie połamie. Na razie jest bezbłędna :)
29.06.2010 22:32 · Odpowiedź #9253
a mówią że kobiety nie umieją wędkować :)Jakiś seksista to wymyślił chyba :)
30.06.2010 04:04 · Odpowiedź #9254
Brawo Monika 👏. Ja mojej żony na spining namówić nie mogę jej odpowiada tylko grunt.😎
30.06.2010 05:40 · Odpowiedź #9255
Zobaczę jak moja druga połowa zareaguje bo uknułem chitry plan (o którym jeszcze nie wie)co by sobie powędkowała. Tyle że zacznie od większego kalibru przynęt bo na 200-300g pilkery w Norwegii.
30.06.2010 05:53 · Odpowiedź #9257
Rafałku przede wszystkim brawa dla Moniki za pięknego, wielkiego, agresywnego pasiaka 👏 👏 👏 Teraz już możemy jechać na sandaczowanie :) I jak zwykle dobre pióro Rafałku 👏
30.06.2010 07:05 · Odpowiedź #9260
Następny w planach jest wypad gruntowy. Kilka lat temu zakończył się połamaniem wędki i urwaniem korbki w kołowrotku ;) Zacinane karasie wylatywały z wody i duży karp porwał nam zestaw :)
30.06.2010 07:39 · Odpowiedź #9265
Brava dla Moniki i dla Ciebie Rafałku za wyrozumiałośc i cierpliwość. Ja swojego czasu tez próbowałem żone wpoić trochę wędkarskiej wiedzy i wiem jak trzeba być cierpliwym i wyrozumiałym przy obserwowaniu tegogo co wyprawiają te Kobiety przy pierwszych rzutach. Później jest lepiej więc pełen Szacun dla Was miłe Panie!
30.06.2010 09:31 · Odpowiedź #9267
Przykładem idealnej kobiety - wędkarza chyba musi być Monika "Szalona". Co tu dużo gadać. :)
30.06.2010 10:48 · Odpowiedź #9268
Spinningujaca zona/dziewczyna to rozwiazanie idealne. Fajny wypadzik.

Moja zona Gosia czasami da sie namowic na lowienie okoni z lodzi tylko odhaczaniem sie musi maz zajmowac. Ale w zeszlym roku natlukla okonkow na potege na paprocha a nawet prawie wymiarowego sandacza na meppsa czarna furie 😲.
01.07.2010 17:46 · Odpowiedź #9293

Spinningujaca zona/dziewczyna to rozwiazanie idealne. Fajny wypadzik.

Moja zona Gosia czasami da sie namowic na lowienie okoni z lodzi tylko odhaczaniem sie musi maz zajmowac. Ale w zeszlym roku natlukla okonkow na potege na paprocha a nawet prawie wymiarowego sandacza na meppsa czarna furie 😲.


Moja ma sukcesy w spławiku, nie ma problemów z rzutami spinem, nakładaniem red and white robaków 😄
30.06.2010 19:04 · Odpowiedź #9284
Gratuluję super udanego wypadu na rybki,a małżonce Moiczce składam głebokie ukłony za super rybki.👏

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.