pijawki końskie

Przynęty

17.02.2010 18:51
Witam :)
Czy ktoś orientuje się, gdzie (oczywiście w cieplejszych porach roku ;) ) można nałapać w Warszawie pijawek końskich?
I jak się do tego zabrać, żeby było to w miare efektywne działanie, a nie polowanie godne porządnej ryby? ;)
Słyszałem, ze pijawek można nakopać, tak samo jak dżdżownic, tyle że nad samym brzegiem wody w której występują. Ktoś coś o tym słyszał?

pozdrawiam
Night Walker
13280 wyświetleń 6 odpowiedzi

Odpowiedzi

6 odpowiedzi · 13,280 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
17.02.2010 20:35 · Odpowiedź #6804
Ba kiedyś dzwonił do mnie Pan podający się za potentata końskich pijawek z ofertą współpracy. Nie skorzystałem więc wiedzy za dużej w temacie nie posiadłem :)
17.02.2010 20:54 · Odpowiedź #6805
Poraz pierwszy słyszę że pijawki się kopie????🤔.To że łowi się je w wodzie to już prędzej.Najlepiej w małych mulistych i szybko nagrzewających się stawikach to tak i tam gdzie bydło domowe ma dostęp do wody jak krowy i konie.😎
18.02.2010 07:20 · Odpowiedź #6806
Dawno temu na Narwi widziałem jak gość łowił leszcze i wcale nie małe,ot takie od 1 do jakiś 2kg i miał tych leszczy w siatce chyba z 5 lub 6.Podszedłem i zapytałem na co łowi?okazało się że na pijawki.no dobra ale jak toto złapać?No to mi pokazał zwykłą torebkę foliową leżącą na dnie przy brzegu (zanurzoną oczywiście) i na 4 rogach przygniecioną kamieniami.Móił że ta torebka leży tam na stałe a On przychodzi rano i zbiera pijawki i faktycznie w słoiku z wodą miał jeszcze kilka sztuk, nie wiem jakie to pijawki były ale miały po 2-4cm i nie były zbyt grube.Może to była młodzież końskich pijawek?
18.02.2010 10:34 · Odpowiedź #6808
Najpierw musisz znaleźć miejsce gdzie występują. Tak jak pisał Kazik najczęściej małe muliste zbiorniki. Jak już jesteś pewien to obserwuj brzeg. Najprościej po prostu pozbierać. Możesz też zmącić mocno wodę w niedalekiej okolicy brzegu, będą wypływać z chmury mułu.
Patent na folię stosowałem, ale do małych brązowych pijawek. Przynęta może nawet lepsza ale mniej selektywna. Na końską raz złapałem klenia na Wiśle, taki ze dwa kilo. Ale widziałem takie brania, że mózg się lasuje. Niestety często brania są puste.
18.02.2010 13:56 · Odpowiedź #6810
Ja łapałem pijawki z pomiędzy trzcin z samego dołu gdzie korzeń. I koniecznie przed założeniem na haczyk obcinałem przyssawki bo tak to się w kulkę zwijały i tyle pożytku. :)

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.