Czy ktoś orientuje się, gdzie (oczywiście w cieplejszych porach roku ;) ) można nałapać w Warszawie pijawek końskich?
I jak się do tego zabrać, żeby było to w miare efektywne działanie, a nie polowanie godne porządnej ryby? ;)
Słyszałem, ze pijawek można nakopać, tak samo jak dżdżownic, tyle że nad samym brzegiem wody w której występują. Ktoś coś o tym słyszał?
pozdrawiam
Night Walker