Z jednej strony pomysł ciekawy. Warto poczytać i poznać opinie innych zanim się zacznie szukać i zawężać krąg zainteresowań do kilku modeli. Szczególnie przy takim wyborze sprzętu jaki mamy dziś.
Z doświadczenia , podobnie bo ze sprzętem turystycznym robię tak – szukam info na ngt.pl zanim coś kupie. Strona działająca jako platforma i forum. Platforma gdzie każdy może zrobić test, każda inna osoba może dopisać własny test lub uwagi do poprzedniego i tak się to kreci. Jakieś nowe spostrzeżenia, działanie w różnych warunkach. Bo to co w Bieszczadach jest ok, nie zawsze jest dobre w Pamirze czy na Sacharze.
Poza tym jest bardzo duże forum do wymiany informacji o sprzęcie turystycznym w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu. Do tej pory nie zauważyłem żadnych tekstów sponsorowanych ani nierzetelnych opinii. Wg mnie bardzo pomocna strona.
Z jakością opinii czasem bywa jak wszędzie. Są ludzie którzy mając mega doświadczenie piszą w kilku zdaniach dokładnie to co ma dla mnie znaczenie, a kilka postów niżej będzie info ze kolor butów nie pasuje do żadnej kurtki i „słitfocie” wyjdą słabo. Wszystko zależy od jakości użytkowników.
Co do sklepu i uścisku dłoni sprzedawcy.
Wszystko fajnie i sprzęt wędkarski czy turystyczny zawsze kupuje po wcześniejszym „pomacaniu”. Czasem oglądam stacjonarnie a kupuje w sieci – ze względu na cenę, dostępność, większy wybór kolorów, rozmiarów itd. ale zawsze wiem czego mam się spodziewać jak odbiorę paczkę od kuriera.
Sklepy stacjonarne maja jednak wady, szczególnie jak sprzedawca to sprzedawca a nie nasz dobry kolega.
Maja dość okrojony asortyment i rzadko trafisz na wszystkie modele które w danym momencie chcesz z sobą porównać.
Sprzedawca nie przetestował wszystkich modeli we wszystkich warunkach, nie zaglądał do wnętrza każdego kołowrotka i nie holował każdym kijem różnych rozmiarów ryb.
Swoja wiedze dość często czerpie z opisów katalogowych lub z opowieści przedstawicieli handlowych danej firmy.
No i prosta zasada prowadzenia sklepu – towar musi schodzić a nie czarujmy się – nie wszystko co stoi na półkach to hity sprzedażowe o wspaniałym stosunku ceny do jakości.
Poza tym pewne wady sprzętu wychodzą dopiero po tym jak się go używa „kilka” godzin. W sklepie kręcisz – masełko, nowość od 3 miesięcy, sklep nie za duzy a wiec sprzedawca nie miał jeszcze żadnej reklamacji.. A po 4 dniach urlopu gdzie wolny jak „dziki osioł –bo żona została u „mamusi”, gdy kręcisz po 16h na dobę nagle pod większym obciążeniem zaczynasz wyczuwać „ząbkowanie”.
Dlatego uważam ze opinie innych, którzy mają większe porównanie i więcej czasu na łowienie, testowanie jest nieocenione.
Inny problem, to nie wiem tylko czy się przebijesz przez duże fora internetowe. Począwszy od naszego SD przez inne gdzie naprawdę info o sprzęcie jest multum, użytkowników po kilak tysięcy i prawie zawsze znajdzie się jakiś człowiek który jakoś Ci pomoże.
Swoja droga to zastanawiałem się jak to się dzieje ze inne aktywności którymi się interesuje jak turystyka, noże, rowery maja po 2 duże wiodące społeczności/fora w sieci i tam 99% info można odszukać. A w wędkarstwie … sam codziennie przeglądam 6 czy 7 różnych stron. A co ciekawe pewnie z 70% ich użytkowników dział na kilku różnych forach :) Ciekawe z czego wynika taka różnorakość i ilość wędkarskich forów w sieci.
Może czas i pieniądze poświęcone na budowanie takiej platformy lepie przeznaczyć na testowanie sprzętu i pisanie rzetelnych opinii na już dobrze funkcjonujących forach?