POCZTA POLSKA

Off Topic

@Krystek Archiwum (edytowany 16 lat temu)
16.06.2010 12:48
Witam

Pecha mam z tą pocztą polska że szkoda słów na nich.

Kupiłem u kolegi w sklepie kijka, wysłał mi 2 tyg temu i ślad po nim zaginął. Reklamacja złożona i cisza.
Kupiłem tez skrzydełka do obrotówek jak i korpusy jerków, przesyłka przyszła ale otwarta i bez zawartości -reklamacja złożona.
Kupiłe tez sobie wobka i przesyłka tez nie dotarła do mnie- reklamacja złożona.
A wszystko to w ciagu miesiąca. Inne przesyłki docierały w ciagu 1-3dni w formie polecony-priorytet jak i w formie poleconej. Szkoda gadać, chyba lepiej zapłacić kurierowi niż tej firmie polskiej.

Nie wiem czy te przesyłki idą przez Budapoeszt czy Tokio :)

POZDRAWIAM
1157 wyświetleń 6 odpowiedzi

Odpowiedzi

6 odpowiedzi · 1,157 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
16.06.2010 12:56 · Odpowiedź #9104
Mi też wielokrotnie zdarzało się, że przesyłki gdzieś ginęły lub przychodziły po bardzo długim czasie. Standardem jest, że dostaję ponowne awizo, pomimo, że pierwszego nigdy nie było.
16.06.2010 12:59 · Odpowiedź #9105
Ja nawet w każdym przypadku awizo nie widziałem mimo że listonosz chodzi codziennie :(
16.06.2010 13:05 · Odpowiedź #9106
Ja mam często taką sytuację, że listonoszowi się nie chce wchodzić do domu na 1p. i zostawia awizo w skrzynce. Już go tak kilka razy widziałem i nawet jak mu zwróciłem uwagę, obiecał poprawę, ale jakoś jej nie widzę do tej pory.
16.06.2010 13:21 · Odpowiedź #9107
Normalka ale choć wysyłam od kilku lat przynajmniej kilka przesyłek tygodniowo to zgineły mi słownie dwie przesyłki co na taką ilość uważam za dobry wynik pozatym za każda po miesiącu dostałem 100zł odszkodowania (paczki o wartości 25zł) plus zwrot kosztów nadania. Mam jedna zasadę powyżej 100zł zawsze wysyłam jako wartościową i może dlatego nie ginie. A na kurierów np DHL to mogę osobny wątek założyć....
16.06.2010 19:30 · Odpowiedź #9108
My z pracy listem poleconym z potwierdzeniem odbioru wysłaliśmy 07 maja bardzo ważne dokumenty do Wrocławia.Wartość takiego dokumentu to marne 250$ ale cena czarnorynkowa to ok. 40 000$.
No i od początku czerwca PP poszukuje i niezmiennie słyszymy:
"tak,zgubili ale nie wiedzą gdzie.Jak się znajdzie to przyślą do nas"
ps.przynajmniej dobrze że mają świadomość że to ich wina.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.