ponton na dachu :p auta

Łódki, pontony, silniki

Odpowiedzi

10 odpowiedzi · 13,489 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
23.12.2011 15:06 · Odpowiedź #26071
Przemek, mi się tak nie raz zdarzało wozić gumiaka. Jak jestem na działce to nad wodę mam ok 5km i nie chce mi się za każdym razem pompować.
koc na dach, na to ponton i sznurki przycięte drzwiami i uwiązane do rączek w podsufitce. Tragedii nie ma na krótkich odcinkach, tylko nie można się za bardzo rozpędzać.
23.12.2011 17:14 · Odpowiedź #26079
Przemo na przyszły sezon trzeba przetstowac takie mocowanie.Masz teraz w zimie duużo czasu na opracowanie najbardziej bezpiecznego mocowania😄 a wtedy tylko wjeżdżasz autkiem po dach do wody,Ja siędzę juz w pontonie i odblokowuje pasy.Łatwe,prawda😄
23.12.2011 17:17 · Odpowiedź #26081
No tak, nawet nosić nie trzeba...😄
A po wędkowaniu odwrotnie, ponton zostaje w wodzie z Królem na pokładzie, bandzior leci po samochód, podjeżdża pod ponton...😏
Ot, prościutkie🎉
23.12.2011 17:35 · Odpowiedź #26083

No tak, nawet nosić nie trzeba...😄
A po wędkowaniu odwrotnie, ponton zostaje w wodzie z Królem na pokładzie, bandzior leci po samochód, podjeżdża pod ponton...😏
Ot, prościutkie🎉

Paweł dobrze pisze,trzeba będzie zastosować.

Każde rozwiązanie jest dobre Przemo a to jest chyba całkiem całkiem.Pamiętaj tylko do 100km/h bo powyżej Twój Bush może odleciec😄
23.12.2011 17:17 · Odpowiedź #26082
Dobrze że nie znam Cię od dzieciństwa bo jeszcze bym Ci uwierzył 😄
Widzę że na fotkach z J. stosowane są oba rodzaje ułożenia tzn. dziobem w dół lub w górę...prędkości podawane przez użytkowników to 100km/h więc tragedii nie ma.
Fajnie bo dzięki temu zaoszczędzę na kupnie przyczepki.
23.12.2011 17:42 · Odpowiedź #26084
Można wozić ponton na dachu .Ja tak robiłem do momentu gdy mi się zerwał z pasów którymi był przymocowany poprzez otwarte okna,ale za szybka jazda zerwała pasy i ponton poleciał jak latawiec.;)Od tej pory nie próbuję już takich manewrów z pontonem, a jeśli już to bardzo wolno jadę.:luzik:
23.12.2011 20:00 · Odpowiedź #26103
Kaziu a te pasy to były atestowane pasy transportowe?
Mam do czynienia dość często w transporcie międzynarodowym z takowymi pasami i wierzyć mi się nie chce by pasy od tak sobie pękły.
25.12.2011 13:55 · Odpowiedź #26180
O!!!!!!!! przepraszam ale zapomniałem wspomnieć że te pasy były kupione w markecie i zapewne atest miały ale chiński hahaha. Masz słuszną rację bandziorku ale takimi pasami nie powinno się zabezpieczać pontonów.
@andrew (edytowany 14 lat temu)
25.12.2011 17:01 · Odpowiedź #26186
Wozilem troche sprzetu windsurfingowego na dachu, zdazylo sie kilkadziesiat razy zrobic trase do Chalup z kompletem sprzetu na dachu. Najlduzsza trasa to Warszawa Orebic w Dalmacji i z powrotem. Nic nigdy odpukac sie z dachu nie oderwalo. Ale ponton woze w bagazniku nawet na Czerniaka bo NIE DA SIE GO BEZPIECZNIE zamocowac na dachu nawet na bagazniku. A jak czytam tego kolezke co to Honde wozi na dachu bez bagaznika i na dodatek kilem do dolu bo mu sie laweczki nie chce demontowac to mysle ze ludziom jest brak wyobrazni. Zaraz napisza ze wiosla i elektryk to w sumie mozna przewiezc przymocowane do pontonu na dachu.

Nawet na krotkich trasach wkladanie na dach, mocowanIe i sprawdzanie zajmuje troche czasu, pewnie tyle co pompowanie elektryczna pompka. Osczednosci czasu sa iluzoryczne a ryzyko nieproporcjonalnie rosnie.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.