Ale Ci dobrze. Ja niedługo też pomyślę o zmianie młynka ale na razie śmigam na FUJITSU QUARTZ RED 2500 MADE IN JAPAN z podwójną korbą. Powiem tak- ma parę wad, ale więcej zalet. Używam go do pletki 15LB, na drugiej szpuli żyłeczka 0,18mm. I ma w sobie moc. Jadę na nim już 3 sezony. I pewnie jeszcze posłuży. Wadą jest wrażenie, że ciężko się kręci. Za duże obciążenie przenoszone na korbę. Przy większych wobkach i obrotówkach jest to wyczuwalne. Przy gumach nawet do 30gr jest spoko. Duże przełożenie 6.1 ma zalety przy podrywaniu główki z dna (a nie lubię podrywać kijem). I jednym obrotem zwija 85cm linki. Kupiłem za 300zł i w tej cenie pewnie nie jeden by padł. A jest to młynek dla mnie uniwersalny. Od kleniowych wobków po ciężkie główki, ołowianki, wahadła. Jak chcesz niezniszczalny młynek to kup Rileh Rex 64. Lata produkcji nieznane, ale wyrwałem ostatnio na allegro dwa i powiem- to jest nie do zajeżdżenia. I o dziwo śmigałem nim plecionką i jest dobrze.