No ja odfruwam, ale Ty?.
O co w tym chodzi, tak bez ładu i składu chyba że tematy pomyliłeś.
Nie był to post najwyższych lotów, przyznaję. Pisałem go w nocy i "ładu i składu" trochę zabrakło.
Jednak większość ludzi zrozumiało go w 100% (także na innych forach).
Podsumuję:
1. Ktoś tu kłamie, że nie można zmienić operatów. Można je zmieniać i należy to robić poprzez aneksy, ponieważ rybostan się zmienia, środowisko się zmienia i stąd wprowadza się poprawki.
2. Właśnie tworzono nowe operaty, więc to był najlepszy moment żeby stworzyć operaty bez rybaków i nie zasłaniać się tym "że nie można".
3. Operaty mogli napisać ichtiolodzy z OM, którzy pracują na etacie. Zlecono to na zewnątrz, co jest bardzo drogim rozwiązaniem - kilkanaście (lub więcej) operatów razy kwota z przedziału 5000 - 20 000 pln. Ewidentny przykład "złego gospodarowania" związkowymi pieniędzmi. Oczywiście można dalej idące wnioski wyciągnąć, ale ktoś inteligentny sam to zrobi.
OM wyrzuci rybaków?, a wędkarze zrównoważą straty finansowe generowane przez rybaków i całą tą dookoła ich działalność dla OM?, pewnie nie to i dlaczego mieli by to robić.
Co żeście się tych rybaków tak uczepili, a kormorany to co - równowagi jakiejś trzeba.
Oczywiście, że zrównoważą. Do niedawna rybacy komercyjni na Wiśle płacili jakieś 2 lub 3 tysiące rocznie.
Załóżmy że było to 3000 i rybaków było 10. Daje to 30 000, czyli tyle co składka okręgowa 200 (DWUSTU) wędkarzy. Ilu wędkarzy jest w OM? Za samo porozumienie OC płaciło OM 150 000 !
Wykonanie dwóch operatów przez ichtiologa z instytutu kosztuje mniej więcej tyle ile Ci Twoi ukochani rybacy płacą składek na rok.
Tak więc rybacy komercyjni praktycznie stanowią kroplę w morzu dla budżetu OM, za to generują olbrzymie straty w rybostanie.
Są jeszcze rybacy na etacie, którzy nie odławiają drapieżników (a w smażalniach serwowane są sandacze z ...?). Oni też nie przynoszą żadnego dochodu. Na papierze przynoszą wręcz straty.
Wiesz po co są trzymani oficjalnie? Po to żeby odławiać leszcza, bo jest go podobno za dużo.
Tak więc poproszę o następny argument, bo z tym Ci nie wyszło.
p.s. Napisz jakbyś się pozbył kormoranów. Według mnie to jest dopiero trudny temat, ale może uważasz inaczej ;)