Prawda o operatach, czyli jak właśnie zostaliśmy wydymani (ponownie)

Sezon wędkarski 2015

@hlehle Archiwum
10.01.2015 20:38
Ileż to razy słyszeliście, że rybaków nie da się wyrzucić, bo operaty zostały sporządzone i nie da się ich zmienić? Jest to kłamstwo jakbyście nie wiedzieli, ponieważ można robić aneksy i większość dzierżawców to robi (w różnych celach).

Jednak zupełnie inna rzecz jest jeszcze bardziej ciekawa - właśnie powstają nowe operaty!
Większość została sporządzona jesienią i obecnie są opiniowane. Jak myślicie znikną rybacy z wód OM?
Oczywiście, że nie. I tak w koło. Niedługo będziemy słyszeć, że operaty nie pozwalają usunąć rybaków. I tak w koło itd. itd.

Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie martwi - kto i za ile sporządza te "papierki".
Wiele biedniejszych okręgów, w których pracuje góra jeden ichtiolog, była w stanie sporządzić samemu te operaty i przedstawić je do zaopiniowania. Wszystko za pomocą własnego pracownika na etacie.
Jak myślicie ilu ichtiologów pracuje w OM? Z tego co wiem kilku. Czy mogliby sporządzić operaty? Pewnie że tak.
Kto je jednak wykonał? Ichtiolog z zewnątrz. Patrząc na ilość wód w OM to tych operatów jest co najmniej kilkanaście. Z tego co wiem ceny wahają się pomiędzy 5000 a 20 000 pln za jeden. Nie wiem ile OM za nie płacił, ale za darmo na pewno nie zostały sporządzone ;) Łatwo sobie policzyć ile mogło pójść kasy na to żeby ...
7388 wyświetleń 9 odpowiedzi

Odpowiedzi

9 odpowiedzi · 7,388 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
11.01.2015 16:48 · Odpowiedź #62131
No ja odfruwam, ale Ty?.

O co w tym chodzi, tak bez ładu i składu chyba że tematy pomyliłeś.
11.01.2015 19:06 · Odpowiedź #62138

No ja odfruwam, ale Ty?.

O co w tym chodzi, tak bez ładu i składu chyba że tematy pomyliłeś.


O to Marcin, że jakby OM chciało, to nie ma problemu żeby wyrzucić rybaków nawet jak są sporządzone już operaty wystarczy zrobić aneks. I zobacz ile kasy nie wiadomo komu(może ktoś z rodziny, dobry znajomy) płaci OM za sporządzenie operatów komuś z zewnątrz( sami mają na etecie kilku ichtiologów) którym zapewne też płaci. Jak pisze hlehle jest to kilkanaście operatów razy no powiedzmy 10 000, robi się fajna sumka która powiedzmy powinna pójść na zarybieni itp., a tak to komuś :bezradny: do kieszeni; a to przecież między innymi Twoje pieniądze i tym właśnie sposobem kolejny raz zostaliśmy(zostaliście ja im nie płacę) wydymani przez OM no powiedzmy na parę złoty. 😄😄😄
11.01.2015 20:08 · Odpowiedź #62140


No ja odfruwam, ale Ty?.

O co w tym chodzi, tak bez ładu i składu chyba że tematy pomyliłeś.


O to Marcin, że jakby OM chciało, to nie ma problemu żeby wyrzucić rybaków nawet jak są sporządzone już operaty wystarczy zrobić aneks. I zobacz ile kasy nie wiadomo komu(może ktoś z rodziny, dobry znajomy) płaci OM za sporządzenie operatów komuś z zewnątrz( sami mają na etecie kilku ichtiologów) którym zapewne też płaci. Jak pisze hlehle jest to kilkanaście operatów razy no powiedzmy 10 000, robi się fajna sumka która powiedzmy powinna pójść na zarybieni itp., a tak to komuś :bezradny: do kieszeni; a to przecież między innymi Twoje pieniądze i tym właśnie sposobem kolejny raz zostaliśmy(zostaliście ja im nie płacę) wydymani przez OM no powiedzmy na parę złoty. 😄😄😄


No tylko co to ma wspólnego z wieściami znad wody, powinno być w wiadomym chyba temacie ;).

OM wyrzuci rybaków?, a wędkarze zrównoważą straty finansowe generowane przez rybaków i całą tą dookoła ich działalność dla OM?, pewnie nie to i dlaczego mieli by to robić.
Co żeście się tych rybaków tak uczepili, a kormorany to co - równowagi jakiejś trzeba.
@hlehle (edytowany 11 lat temu)
12.01.2015 10:55 · Odpowiedź #62150

No ja odfruwam, ale Ty?.

O co w tym chodzi, tak bez ładu i składu chyba że tematy pomyliłeś.


Nie był to post najwyższych lotów, przyznaję. Pisałem go w nocy i "ładu i składu" trochę zabrakło.
Jednak większość ludzi zrozumiało go w 100% (także na innych forach).

Podsumuję:
1. Ktoś tu kłamie, że nie można zmienić operatów. Można je zmieniać i należy to robić poprzez aneksy, ponieważ rybostan się zmienia, środowisko się zmienia i stąd wprowadza się poprawki.
2. Właśnie tworzono nowe operaty, więc to był najlepszy moment żeby stworzyć operaty bez rybaków i nie zasłaniać się tym "że nie można".
3. Operaty mogli napisać ichtiolodzy z OM, którzy pracują na etacie. Zlecono to na zewnątrz, co jest bardzo drogim rozwiązaniem - kilkanaście (lub więcej) operatów razy kwota z przedziału 5000 - 20 000 pln. Ewidentny przykład "złego gospodarowania" związkowymi pieniędzmi. Oczywiście można dalej idące wnioski wyciągnąć, ale ktoś inteligentny sam to zrobi.



OM wyrzuci rybaków?, a wędkarze zrównoważą straty finansowe generowane przez rybaków i całą tą dookoła ich działalność dla OM?, pewnie nie to i dlaczego mieli by to robić.
Co żeście się tych rybaków tak uczepili, a kormorany to co - równowagi jakiejś trzeba.



Oczywiście, że zrównoważą. Do niedawna rybacy komercyjni na Wiśle płacili jakieś 2 lub 3 tysiące rocznie.
Załóżmy że było to 3000 i rybaków było 10. Daje to 30 000, czyli tyle co składka okręgowa 200 (DWUSTU) wędkarzy. Ilu wędkarzy jest w OM? Za samo porozumienie OC płaciło OM 150 000 !
Wykonanie dwóch operatów przez ichtiologa z instytutu kosztuje mniej więcej tyle ile Ci Twoi ukochani rybacy płacą składek na rok.
Tak więc rybacy komercyjni praktycznie stanowią kroplę w morzu dla budżetu OM, za to generują olbrzymie straty w rybostanie.
Są jeszcze rybacy na etacie, którzy nie odławiają drapieżników (a w smażalniach serwowane są sandacze z ...?). Oni też nie przynoszą żadnego dochodu. Na papierze przynoszą wręcz straty.
Wiesz po co są trzymani oficjalnie? Po to żeby odławiać leszcza, bo jest go podobno za dużo.

Tak więc poproszę o następny argument, bo z tym Ci nie wyszło.

p.s. Napisz jakbyś się pozbył kormoranów. Według mnie to jest dopiero trudny temat, ale może uważasz inaczej ;)
12.01.2015 14:04 · Odpowiedź #62153
Mój argument będzie jak zwykle pokrętny.

Ja bym zreformował całe PZW, pogonił prezesów, zastępców prezesów i tak do najniższych struktur czyli palaczy w kotłowniach. Później wyprzedał jakieś 90% infrastruktury PZW bo to też relikty poprzedniego systemu gdzie musiało być wszystkiego dużo a teraz to generuje olbrzymie koszty i też PZW musi je pokrywać.
Po co jest w OM pięciu ichtiologów skoro gówno robią - zwolnić ich. Rybacy nie rentowni - wywalić ich. Ale nie w Polsce jest inaczej - jak, już tłumaczę.

Oglądacie pewnie wszyscy Tv czy tam słuchacie radia, mamy strajk górników. OK, no strajkują bo rząd chce zamknąć kopalnie więc stracą pracę i tak to widzą wszyscy. Ale jak się tak człowiek dobrze przypatrzy to z jakiej racji te kopalnie mają dalej funkcjonować skoro cały czas przynoszą straty i teraz jest kolejny strajk o to by państwo znów dopłaciło do tych kopalni z naszych pieniędzy i to Wam nie przeszkadza?, no nie bo przecież wielka tragedia bo ileś tam tysięcy górników poleci na bruk tak jak byłoby z wywaleniem rybaków - tu sobie już gdybam ale rybak pewnie też ma żonę i dzieci na utrzymaniu tak jak i ten co ma czy pracuje w smażalni. A teraz czy da się zrobić by PZW zadowoliło wędkarzy - moim zdaniem tak, ale tylko wtedy gdy się je sprywatyzuje i zreformuje od podstaw. Tu przykład kopalnia w Zabrzu - przeszła w prywatne ręce, została przez prywatnego zreformowana, przynosi zyski - pewnie że przynosi więc jak widać da się?, a jak była państwowa to też ciągłe długi.
Takich przykładów w Polsce mamy dziesiątki, poczynając od PEC-u gdzie im nie opłaci się montować alternatywnych źródeł energii w celu jej pozyskania a już niemal wszystkie wspólnoty to robią. Dlaczego sam za swoje pieniądze nie mogę założyć sobie ciepłomierzy do centralnego ogrzewania i rozliczać się za tyle ile tej energii faktycznie zużyłem - ba mogę zdemontować i zaślepić w domu wszystkie grzejniki a i tak za ogrzewanie będę musiał płacić. A może służba zdrowia, wiadomo jak się ona w Polsce ma, ale już prywatne przychodnie chyba spore zyski generują bo gdzie powstają nowe to już posadzki w marmurach a nie popękanych płytkach z promocji w Mrówce jak to ma miejsce w publicznej służbie zdrowia.

PS: a o wydrach i norkach nie popiszemy 🤔, pytam poważnie bo to też na niektórych terenach spory problem. A sami wędkarze?, pisałem wczoraj Bysiorowi że byłem nad wodą się przejechać i znów napotkałem spinningistów z woblerami na oko 10cm więc nastawiali się raczej nie na okonie. Wiem że dwóch wędkarzy to niewielki, wręcz marginalny problem, ale ja już drugi raz w tym roku spotkałem takich spinningistów a mamy dziś 12 stycznia - nad wodą nie jestem cały czas.

Odfruwam, więc jak już o lataniu to wracam do tematu o kormoranach.
Jak się ich pozbyć?, ale po co?. Chyba wszyscy wiemy że tam gdzie kormoran tam dostatek jedzenia więc i ryb - no chyba że nurkują dla sportu i zajmują tereny z przyzwyczajenia. Na moje oko jak ryb będzie mało to nie będą sobie zadawały trudu polowaniem na te nieliczne pozostałe, a najzwyczajniej wyniosą się gdzieś indziej - jeśli i tam ich nie znajdą to pewnie zdechną z głodu i ich populacja sama się zweryfikuje.
@hlehle (edytowany 11 lat temu)
12.01.2015 14:23 · Odpowiedź #62154
Co do PZW , to się zgadzam że to relikt poprzedniego ustroju i wypadałoby całkowicie zreformować tę instytucję. Jednak żeby to się stało, to potrzebne jest zaangażowanie wielu członków. Jednak ciężko zmobilizować nawet garstkę ;)

Co do norek, wydr i wędkarzy - to też jest problem, a w zasadzie kilka. Jednak nie da się zrobić wszystkiego na raz. "Dziel i zwyciężaj".

Kormorany ... nie jest tak, że są tylko tam gdzie jest dużo ryb. Te ptaszydła migrują i po drodze muszą się żywić. Wybierają więc najlepsze tereny łowieckie na swoich trasach, co nie znaczy, że najrybniejsze. Trudniej im polować w łowisku, gdzie ryba ma dużo kryjówek. Nie polują tam gdzie pływa dużo łodzi. Np. bardzo pasuje im Wisła, która jest płytka i ryby jesienią kryją się w nielicznych dołkach i rynnach. Łatwo tam zapędzić ławicę w tzw. kozi róg. Wolą też wody gdzie jest dużo drobnicy, czyli niekoniecznie te najbardziej pożądane przez wędkarzy. Tak czy siak kormorany to mega problem na niektórych łowiskach. Były lata, że wyczyściły w niektórych rzekach populacje lipieni czy kleni do stanu prawie zerowego.

Jednak zbaczamy z tematu kompletnie ... kormorany nas nie chcą dymać, one chcą przeżyć.
12.01.2015 14:38 · Odpowiedź #62157

Nie polują tam gdzie pływa dużo łodzi.

Jednak zbaczamy z tematu kompletnie ... kormorany nas nie chcą dymać, one chcą przeżyć.


Faktycznie kormoran bardzo płochliwe zwierze, ale musimy tu koniecznie dodać - Nie Dotyczy Kormoranów Na Żwirowni W Gnojnie 😄 - i to piszę bardzo poważnie i tam raczej wędkarzom bardziej przeszkadzają kormorany płoszące ryby jak kormoranom pływające (często na spalinach 😂) wędkarze.

Zasiadający na stołkach PZW (zresztą nie tylko) oni nie chcą nikogo dymać ;), oni siedzą cicho i liczą złotówki. Im ciszej siedzą tym więcej przeżyją. Nie oszukujmy się, dobra posada gdzie idzie się nie narobić dodatkowo dobrze płatna i siedzi się cicho. Ja też dokładnie tak bym robił, dodatkowo obsadzając tam gdzie się da rodzinę i znajomych 😄. No jeśli ktoś zrobiłby inaczej to ...... 😄.

18.01.2015 11:05 · Odpowiedź #62226
Widzę Marcin to mocno liberalny jesteś :) Myślisz pewnie, że jak sprzedadzą wody w prywatne ręce to za te marne 200 parę złotych będziesz wędkował gdzie chcesz ? :) A kopalnie nierentowne bo odprowadziły 100 mld różnych podatków i są utrzymaniem dla dziesiątek tysięcy ludzi, a w tym czasie zostały "dotowane" 10 mld z budżetu? Najlepiej jak wszyscy będziemy pracować w korpo - tyle, że korpo koncentrują się na obsłudze obrotu gospodarczego i jak tego nie będzie w Polsce to się wyniosą. No i może od razu sprzedajmy Rosji (tam wydobycie się opłaca a właściwie żyje z tego cały kraj) albo Niemcom kopalnie a potem świergolmy o niezależności energetycznej.
PZW to społeczny gospodarz i gwarancja dostępu do wody dla wszystkich. Zatem na zebranie, wybory, zmieniać co złe a nie narzekać i o zgubnej prywatyzacji myśleć.
Narzędzia do integracji już są - choćby to zacne forum. Wypowiada się tu co najmniej kilka osób z wiedzą i inteligencją - osobiście bym poparł kandydatury.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.