Problem z pogodynka.pl
Nie tylko wędkarstwo
Ja uzywam meteo.pl. Krotsze ale duzo bardziej szczegolowe prognozy
Na meteo.pl z tego co się chwilę rozejrzałem nie ma stanu wody ze stacji hydrologicznej co jest troszkę ważniejsze niż prognoza pogody. Ja wybierając się czy na ryby, czy to tylko na "rekonesans" znad wody patrzę właśnie na raporty hydrologiczne czy w ogóle dojadę do rzeki a nie gdzieś w pole bo drogi zalane jest dość częste zimą i wiosną.
Jeśli chodzi o samą pogodynkę działa, działa na trzech różnych komputerach. Z tego co widzę to po otwarciu strony pogodynki wyskakują jakieś drobne reklamy i być może musisz coś przestawić w samych ustawieniach przeglądarki (blokowanie treści/reklam taki filtr).
Jak lowie na jeziorach to jest mi to zupelnie niepotrzebne. Natomiast zachmurzenie, opady, sila i kierunek wiatru, temperatura czy zmiany cisnienia bardzo czesto decyduja czy wogole ma sense jechac nad wode a jesli tak to jak lowic i na co byc przygotowanym. Wiesz jak zasuwa sie 300km w jedna strone na ryby to dobrze jest sprawdzic czy aby napewno wiatr pozwoli wyplynac na jezioro ;). Dodatkowo na meteo mozesz sprawdzic szczegolowa prognoze dla kazdej gminy w Polsce a nie tylko dla najwiekszych miast.
Od stanu wody w rzece sa znajomi😎. Pogodynka pokazuje zreszta prognoze poziomu wody dla zaledwie 7 miejsc w Polsce na 3 rzekach....To juz lepsze dane sa na stronach poszczegolnych wojewodztw na przklad tutaj http://www.lublin.uw.gov.pl/stany-w%C3%B3d-w-rzekach. Bez prognoz ale mozna sprawdzic stany w punktach w gore rzeki i bedzie wiadomo czego sie spodziewac
Jak lowie na jeziorach to jest mi to zupelnie niepotrzebne. Natomiast zachmurzenie, opady, sila i kierunek wiatru, temperatura czy zmiany cisnienia bardzo czesto decyduja czy wogole ma sense jechac nad wode a jesli tak to jak lowic i na co byc przygotowanym. Wiesz jak zasuwa sie 300km w jedna strone na ryby to dobrze jest sprawdzic czy aby napewno wiatr pozwoli wyplynac na jezioro ;). Dodatkowo na meteo mozesz sprawdzic szczegolowa prognoze dla kazdej gminy w Polsce a nie tylko dla najwiekszych miast.
Chodzi że w pogodynce podane są stany rzek na daną chwilę (w górę i dół rzeki też jak i dopływy) a nie prognozy (LINK), co dla mnie jest naprawdę ważne bo kilka moich szlaków prowadzi przez miejsca gdzie stan wody na wodowskazie w Zambskach wynoszący więcej niż 310cm i już mogę jechać inną drogą jak nie chcę siedzieć w gnoju po klamki 😂.
Na jeziorach średnio przydatne choć tam też są przybory i spadki.
PS: kiedyś pojechałem na 4 dniowy wypad wędkarski bez sprawdzania pogody, efektem było to że trzy dni lało ale i tak było zajebiście.
Zmiana na górnej mapce zlewni danego obszaru i wiem, co się dzieje wyżej. Mi to wystarcza.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.