Co Wy za bzdury opowiadacie że martwy przepis. Internet aż kipi od tematów o konfiskacie sieci i karach tu Wam daje jak na tacy przypadki gdzie ktoś był TYLKO W POSIADANIU sieci a nie jej używania i za to jebią tylko szum idzie:
1 przypadek
2 przypadek
3 przypadek
4 przypadek
5 przypadek
6 przypadek
7 przypadek
Dać więcej czy nadal twierdzicie że to martwy przepis, zwróćcie uwagę że wybrałem z dziesiątek tego typu artykułów tylko te w których występuje: "
Ponadto na ternie posesji należącej do kłusownika policjanci ujawnili i zabezpieczyli sieci rybackie.
Ja już potwierdzenie ustne mam w które pewnie nie uwierzycie, bo nic się nie zmienia i odpowiedź jest cały czas taka sama - nie można posiadać sieci rybackich nie będąc zarejestrowanym rybakiem a co za tym idzie nie można łapać w swoim stawie przy użyciu siatki - rozumiecie czy nadal nie. Jedynym sposobem na pozyskanie swoich ryb ze swojego stawu jest wypompowanie z niego wody ale pozostaje teraz pytanie co zrobimy z rybami bo znów względem prawa aby wprowadzić ryby do obrotu muszą pochodzić z pewnego źródła, czyli gospodarstwa rybnego czy tam od rybaków w kutrów zależnie od gatunku ryb i na wszystko musi być papier.
Panowie, nie chcę się z Wami przekomarzać bez końca, ja swoje Wy swoje. Jako że jestem Polakiem z papierem i mam na to cały system zachowań tak jak i Wy więc do porozumienia nie dojdziemy na pewno. Nie chcę być drętwą pałą bo Maniek udowodniłbym Ci i przyjechał do Ciebie i komisyjnie wezwalibyśmy PSR, Policję czy nawet Straż Graniczną, miejską czy gminną i gwarantuje Ci że zabrać sieci musieliby bo taki ich zasrany obowiązek. Czy to wnyk, kusza, potrzask czy sieć jest to i pozostanie narzędziem kłusowniczym i gówno kogo obchodzi czy tego w danej chwili używasz czy leżakuje to od lat w garażu czy tam na garażu.
Tak w ogóle to teraz dopiero doczytałem że kolega @jarekbialapodl napisał że ten zbiornik "przylega" do kilku posesji i jest "wspólny" i to na nim chciał pozyskać te japońce, niech trafi na jakiegoś "miłego" sąsiada to z mety podjebie i będzie po jabłkach. No chyba że z Mańkiem jesteście po sąsiedzku na jakimś naprawdę wielkim zadupiu (tylko skąd tam internet) w którym żadne służby nie są na bieżąco z przepisami i tam to chyba w ogóle jeszcze ludzie w szałasach czy tam jaskiniach mieszkają a po jedzenie zamiast do marketu to biorą łuk albo sztucer i idą na polowanie - a u "nas" nawet za wjazd do lasu mandaty się sypią 😜.
Ja mówię - bez odbioru, dość mam klepania w klawisze i mimo podawania przykładów, artykułów a nawet wyroków nic nie dociera więc dalej sensu tej dyskusji nie widzę. Wypaliłem się, mam dość ogólnie temat mi już zwisa i powiewa, ogólnie zdenerwowałem się a do chińczyka nie chce mi się już jechać 😂. Może do jutra mi przejdzie i jeszcze trochę popiszę a na dziś w tym temacie kończę. Jak napiszą odpowiedź z PZW to dam znać, jeśli nie napiszą wstawię nagranie rozmowy telefonicznej, tylko czy wtedy uwierzycie - wątpię. Dla mnie róbcie co tam sobie chcecie, rozwieszajcie siatki na płotach, garażach, woźcie je w samochodach, noście w plecakach skoro u Was można to zajebiście, u "nas" nie i powiem że mi z tym dobrze bo nie potrzeba mi kombinacji bo ryb nie jadam.
Pisanie długich wiadomości ma też jedną zaletę, rzadko kto doczytuje do końca (sprawdzałem już nie raz) i można sobie ulżyć wyżywając się pisaniem czegoś co poleci gdzieś w otchłań internetowych głupot 😄 i wszyscy są szczęśliwi. To Wy się teraz wściekajcie ja idę pooglądać cycki na stronach dla dorosłych, w razie jakbym zaginął to nie znaczy że się na Was pogniewałem tylko pewnie znów załapałem jakiegoś wirusa na komputerze i wrócę tuż po wykonaniu kolejnego już formatu :uoeee:.
Pozdro.