Przechowywanie silnika spalinowego i akumulatora żelowego przez zimę

Łódki, pontony, silniki

@rybakaw Archiwum
13.11.2014 09:53
Witam Kolegów!
Zbliża się okres zimowy i pewnie wielu z nas staje przed pytaniem jak przechować do wiosny nasze silniki i inny pokrewny sprzęt tak aby warunki nie spłatały nam nieprzyjemnego psikusa. Jestem posiadaczem silnika spalinowego dopiero od 2 lat więc mam pytanie do bardziej doświadczonych kolegów:
- W jakich warunkach zimujecie swoje silniczki spalinowe? Czy można pozostawić go na zimę w typowym blaszanym garażu (bez ogrzewania) czy lepiej przenieść do w miarę ciepłej piwnicy? Zeszłej zimy wybrałem to drugie rozwiązanie. Czy słusznie?

I drugie pytanie:
- Jak przechowywać akumulator żelowy do silnika elektrycznego? Które z powyższych warunków wybrać? Czy lepiej przechowywać go w stanie naładowanym czy rozładowanym?

Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi.
12550 wyświetleń 15 odpowiedzi

Odpowiedzi

15 odpowiedzi · 12,550 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
13.11.2014 10:04 · Odpowiedź #60590
Silnik: czy ogrzewany czy nie nie ma większego znaczenia. Ważne żebyś usunął wodę. Moze zalegać gdzies w spodzinie (jezeli wymieniasz olejne spodzinie i wirnik pompy wody na jesień to raczej nie ma szans zeby gdzies tam woda sie została).
Jezeli masz mały silnik to ja bym go wstawił jednak w ogrzewanie miejsce. Ja mam na stałe i w tym roku bedzie stał w miejscu nieogrzewanym razem z lodka bo po prostu nie chce mi sie tych cięgien odpinac itp.

Akumulator naładowany i raczej lepiej jak w ogrzewanym. Ja aku zawsze wyjmuje i trzymam w piwnicy, wczesniej ladujac.
13.11.2014 10:29 · Odpowiedź #60591
To lubię - konkretna odpowiedź 😎 Silniczek jest stosunkowo niewielki - 3,5 km, więc tak jak w zeszłym roku przeniosę go do piwnicy. W kwestii akumulatora byłem bardziej ciekaw jaka opcja jest bardziej zasadna. W takim razie też wyląduje w piwnicy ale najpierw go naładuję.
Dzięki za szybkie info.
@cnk (edytowany 11 lat temu)
13.11.2014 15:05 · Odpowiedź #60595
Tak jak Peter pisze, jeśli w układach silnika nie ma wody (a być nie powinno) to może stać w nieogrzewanym pomieszczeniu. Akumulator koniecznie w pomieszczeniu z temperaturą sporo powyżej 0' i co kilka tygodni doładowywać, przedłuży to jego żywotność.
13.11.2014 20:01 · Odpowiedź #60607

.... Akumulator koniecznie w pomieszczeniu z temperaturą sporo powyżej 0' i co kilka tygodni doładowywać, przedłuży to jego żywotność.


A już żeby było w pełni koszernie to najlepiej zaopatrzyć się w ładowarkę (prostownik) z tzw. funkcją zimowania baterii. Czyli podłączamy i zostawiamy a elektronika robi swoje.
Z drugiej jednak strony sezon poza wodą w Polsce trwa bardzo krótko i naładowanej i postawionej tak jak piszą koledzy wyżej baterii gdzieś w ciepłym miejscu nic się nie stanie.

13.11.2014 21:54 · Odpowiedź #60617
Ważną sprawą jest też wypalenie benzyny, tak żeby nie została w układzie paliwowym. Źle to wpływa na membrany w gaźniku :) ojciec naprawia między innym zaburtowce więc trochę wiedzy podłapałem :P
17.11.2014 17:16 · Odpowiedź #60701

Ważną sprawą jest też wypalenie benzyny, tak żeby nie została w układzie paliwowym. Źle to wpływa na membrany w gaźniku :) ojciec naprawia między innym zaburtowce więc trochę wiedzy podłapałem :P


Ale nie tylko w ciepłych pomieszczeniach benzyna odparuje a zostaną złogi po oleju, dotyczy to zwłaszcza silników dwusuwowych.
13.11.2014 22:03 · Odpowiedź #60620
A to ciekawe i ważne.
18.11.2014 14:56 · Odpowiedź #60746
witam jeżeli rozmowa o gaźnikach i paliwie to czy nie lepiej by było spuścić paliwo na zimę ze zbiornika tak żeby pozostał on suchy bo po okresie zimowym pewnie nic z tej bęzyny nie będzie pożytecznego ???
18.11.2014 18:37 · Odpowiedź #60753

witam jeżeli rozmowa o gaźnikach i paliwie to czy nie lepiej by było spuścić paliwo na zimę ze zbiornika tak żeby pozostał on suchy bo po okresie zimowym pewnie nic z tej bęzyny nie będzie pożytecznego ???


Jeśli zachowamy najważniejszy warunek - szczelność, to z paliwem nic się nie stanie.

Dlaczego ma się nie nadawać po jakimś okresie. Sam kupiłem chyba ze trzy, albo i więcej lat temu trochę benzyny, czerwonej benzyny 😄 jak ktoś jeszcze taką pamięta. W chwili zakupu miała ona jakieś 12 może 15 lat i ciągle ją wypalam w kosiarkach i piłach, a i do motoru zdarzyło się po zmieszaniu wlać.
W wojsku jeśli dobrze pamiętam to diesel miał przydatność 12msc, benzyna 24 bądź 36msc i musiała zostać wymieniona na świeżą co pewnie rzadko było czynione. Są tylko pewne warunki. Po pierwsze jeśli auto ma zbiornik metalowy musi zostać zatankowane do pełna, tak jak i kanister metalowy w którym trzymamy paliwo - chodzi o zbieranie/skraplanie wody na wewnętrznej stronie zbiornika dostającej się bezpośrednio do paliwa. Tą zasadę warto i stosować w samochodach jeżdżących na co dzień w zimowym okresie. Po drugie jeśli paliwo trzymamy w innych pojemnikach niż zbiornik to muszą to być albo kanistry metalowe, albo plastikowe o specjalnym przeznaczeniu do paliw. Benzyna może rozpuścić pojemnik np. od spryskiwaczy jeśli w nim trzymamy paliwo, lub do paliwa z plastiku przenikną jakieś związki to może być problem - ale na pewno nie przy takich konstrukcjach jak silniki do łodzi ;).

Sezon zimowy, czyli ten czas w którym silniki spalinowe do łódek nie są używane jest w Polsce bardzo krótki. Niektórzy nawet jak zrzucają łódki w październiku i wodują z 1 maja to i tak to jest max wydłużony okres zimowania trwający 6msc - w tym czasie na 100% żadnej z benzyn się nic nie stanie.
18.11.2014 19:17 · Odpowiedź #60758


witam jeżeli rozmowa o gaźnikach i paliwie to czy nie lepiej by było spuścić paliwo na zimę ze zbiornika tak żeby pozostał on suchy bo po okresie zimowym pewnie nic z tej bęzyny nie będzie pożytecznego ???


Jeśli zachowamy najważniejszy warunek - szczelność, to z paliwem nic się nie stanie.

Dlaczego ma się nie nadawać po jakimś okresie. Sam kupiłem chyba ze trzy, albo i więcej lat temu trochę benzyny, czerwonej benzyny 😄 jak ktoś jeszcze taką pamięta. W chwili zakupu miała ona jakieś 12 może 15 lat i ciągle ją wypalam w kosiarkach i piłach, a i do motoru zdarzyło się po zmieszaniu wlać.
W wojsku jeśli dobrze pamiętam to diesel miał przydatność 12msc, benzyna 24 bądź 36msc i musiała zostać wymieniona na świeżą co pewnie rzadko było czynione. Są tylko pewne warunki. Po pierwsze jeśli auto ma zbiornik metalowy musi zostać zatankowane do pełna, tak jak i kanister metalowy w którym trzymamy paliwo - chodzi o zbieranie/skraplanie wody na wewnętrznej stronie zbiornika dostającej się bezpośrednio do paliwa. Tą zasadę warto i stosować w samochodach jeżdżących na co dzień w zimowym okresie. Po drugie jeśli paliwo trzymamy w innych pojemnikach niż zbiornik to muszą to być albo kanistry metalowe, albo plastikowe o specjalnym przeznaczeniu do paliw. Benzyna może rozpuścić pojemnik np. od spryskiwaczy jeśli w nim trzymamy paliwo, lub do paliwa z plastiku przenikną jakieś związki to może być problem - ale na pewno nie przy takich konstrukcjach jak silniki do łodzi ;).

Sezon zimowy, czyli ten czas w którym silniki spalinowe do łódek nie są używane jest w Polsce bardzo krótki. Niektórzy nawet jak zrzucają łódki w październiku i wodują z 1 maja to i tak to jest max wydłużony okres zimowania trwający 6msc - w tym czasie na 100% żadnej z benzyn się nic nie stanie.

w takim razie dotankuję zbiornik do pełna i niech czeka do wiosny bo miałem zamiar spuszczać paliwko i zostawić pusty ale jak tak to i lepiej i szybciej

@banita (edytowany 11 lat temu)
18.11.2014 19:52 · Odpowiedź #60764
Są różne szkoły, niektórzy producenci zalecają nawet spuszczenie paliwa ze zbiornika zamieszczonego na silniku.

Nawet do transportu.
18.11.2014 20:07 · Odpowiedź #60766

Są różne szkoły, niektórzy producenci zalecają nawet spuszczenie paliwa ze zbiornika zamieszczonego na silniku.

Nawet do transportu.


Zgadza się i jak dobrze pamiętam to jest ta Tohatsu. Z Yamahą nie ma już żadnego problemu, mało tego, Yamaha jako pierwsza (chyba 🤔) wprowadziła to że już nie ma różnicy na który bok się kładzie silnik do transportu.

19.11.2014 18:32 · Odpowiedź #60791

Są różne szkoły, niektórzy producenci zalecają nawet spuszczenie paliwa ze zbiornika zamieszczonego na silniku.

Nawet do transportu.

morze i zalecają spuszczenie paliwa ale ja mam zbiornik na stałe w dziobie łódki zrobiony i musiał bym gruszko cisnąć długo więc wolę dolać do pełna
19.11.2014 21:31 · Odpowiedź #60798
Jak wrócę z delegacji pogadam z ojcem na temat paliw i napiszę dlaczego dostałem takie zalecenia. Z tego co pamiętam wydaje mi się, że honda była prekursorem silników 4 suwowych, które można położyć na dowolnej stronie. Wszystko polega na modyfikacjach w odmie, dzięki czemu olej nie wydostaje się z miski olejowej do cylindrów, tłumika i w przypadku innych silników do filtra powietrza.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.