przegubowa guma

Przynęty

@garbus Archiwum
22.07.2011 20:19
Z pewnością wszyscy z was choć raz łowili drapieżniki na przynęty silikonowe i z pewnością uzbrajali je za pomocą główek jigowych, dziś chciałbym się z wami podzielić pewnym wynalazkiem, który w moim pudle gości już "ładną chwilkę" a dostałem go od mego serdecznego koleżki który nabył to bodajże w Niemczech.
A mowa tu o uzbrojeniu gumy w kotwiczkę - dwu hakową oraz główkę wyposażoną w agrafkę i oczko a wygląda to tak

Uzbroić w ten sposób mogę każdą jedną gumę czy to riper, czy kopyto czy też nawet twister w zależności od wielkości dobieram rozmiarem kotwiczkę i oczywiście od głębokości łowienia czy też od rodzaju drapieżnika ciężar główki.
Prowadzę praktycznie tak samo jak główkę jigową ale jej dodatkowym atutem jest to że pracuje jeszcze ostro np. na boki.
Ciekaw jestem waszej opinii i sugestii.
P1120401.JPG
10579 wyświetleń 9 odpowiedzi

Odpowiedzi

9 odpowiedzi · 10,579 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
22.07.2011 22:26 · Odpowiedź #18793
Ciekawe rozwiazanie.Tylko zastanawiam sie nad ta dwuhakową kotwiczka.Jak te rybki będą sie zapinały🤔 Niemniej jednak czekam na relacje i wyniki z połowu tym wynalazkiem;) Pzdr K.Tarcho
23.07.2011 04:05 · Odpowiedź #18794
Podobnie jak w systemiku Drachkovitcha, atutem jest również to, że podczas łowienia z opadu, najpierw o dno uderza główka a potem przez sekundę opada sama guma. Podobno sandacze to lubią. Zastanawiałem się czy nie byłoby możliwości wykonania takich główek z kilograma " kalek" które posiadam np. z ułamanym lub stępionym na maksa hakiem. Ciekawa alternatywa dla zachowania gumy uzbrojonej w tradycyjny sposób.
23.07.2011 07:11 · Odpowiedź #18795
Mariano używam tego zestawu już ze dwa może trzy lata i sprawdza się często jak drapieżniki są mało aktywne i słabo żerują. Ryby które umieściłem na zdjęciach wyżej niektóre z nich zostały właśnie złapane w ten sposób.

Janek po części masz rację tzn. to że najpierw uderza o dno główka ale jej dodatkowym atutem jest to że podczas podbicia guma pracuje również na boki a dodatkowo swoją pracą wabi nawet najbardziej leniwe drapieżniki.
24.07.2011 11:42 · Odpowiedź #18813
Garbus, od około roku szukam tego rozwiązania ala 'Drakovoich jak pisał Kamil. Jak masz tego trochę na zbyciu chętnie kupię. Chciałem sam sobie takie zrobić - ale nigdzie nie mogłem znaleźć główek z dwoma oczkami... Tak więc liczę na Ciebie (znowu;P) :)
24.07.2011 13:32 · Odpowiedź #18818
Bysiorku ta główka nie ma dwóch oczek a jedno a z drugiej strony agrafkę tak więc daje to różne sposoby kombinacji. Postaram się zrobić kilka fotek oraz jakieś dwa krótkie filmiki o tym jak uzbrajam oraz jak to pracuje.
A tak na koniec, w chwili obecnej zostało mi tylko parę kotwic i główek, mam nadzieję że przed kulminacją sezonu sandaczowego (wrzesień, październik, listopad) uda mi się doposażyć więc określ się na priv jaki ciężar główek i jaka długość kotwic - tzn pod jakiej wielkości gumy - tylko uprzedzam to nie są tanie rzeczy tym bardziej że kupuje je w Niemczech więc płacę w euro, ale będę o tobie pamiętał.
24.07.2011 21:23 · Odpowiedź #18854
@Garbus
Znam zestaw Drachkovitcha tylko tam jest troche inne rozwiazanie w uzbrojeniu.Chodzi mi czy te dwa rozchylone haki nie maja wpływu na zecięcie.Spróbuję pokombinować ze zbrojeniem w pojedynczy hak.Zobaczymy co z tego wyjdzie:)
24.07.2011 21:50 · Odpowiedź #18855
Ja zrobiłem kiedyś coś podobnego z wielką gumą. Nie miałem tak dużej główki. No i prowadziłem toto takimi powolnymi skokami w Wiślanej zatoce w nocy. Coś tak miękko usiadło i dało się ciągnąć z narastającym oporem. (Kij miał cw. do 300gram). Koniec końców udało mi się wyjąć tylko pół gumy. Rozerwana została w najszerszym miejscu. Chyba coś trzymało to tylko w pysku tuż poniżej haka.
27.07.2011 14:15 · Odpowiedź #18895
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią zrobiłem dziś kilka fotek i postaram się pokrótce opisać jak zbroję oraz jak można to wykorzystać - a więc:

główki w różnych rozmiarach

kotwiczki do uzbrajania wszelkich przynęt silikonowych

pełny zestaw bez przynęty

zestaw z klasycznie uzbrojoną przynętą - tutaj na przykładzie turbo froga ze stajni relaksa a nazwany przeze mnie w przeciwieństwie do drugiego poniżej - live fish

można też zbroić nieco inaczej ja nazwałem ten sposób - dead fish - chodzi tu szczególnie gumy typu riper czy kopyto - sposób jest bardzo prosty zakładam na agrafkę przynętę uzbrojona do góry nogami i w ten sposób otrzymuję martwą rybkę - jedyny kłopot jest wtedy, kiedy łowimy na zbiornikach z dużą ilością zaczepów ponieważ kotwiczki skierowane ku dołowi częściej je łapią

z pewnością zaletą takiego zbrojenia jest fakt że ciężko jest dostać bardzo duże główki z niewielkim ciężarem tutaj ten problem sam się rozwiązuje bo możliwość kombinacji jest nie ograniczona no i nie trzeba ciągle przezbrajać tej samej gumy tylko zmienia się obciążenie;

no i druga sprawa że ripery czy kopyta, które mocno pracujące na boki, a których praca wygaszana jest na klasycznej główce jigowej tutaj pracują bardzo swobodnie i ja osobiście często wykorzystuje to do tak zwanego wleczonego.
P1120635.JPG
P1120636.JPG
P1120638.JPG
P1120640.JPG
P1120641.JPG
P1120642.JPG
P1120644.JPG
P1120646.JPG
P1120648.JPG
P1120649.JPG
P1120650.JPG
P1120651.JPG
P1120652.JPG
P1120653.JPG
P1120655.JPG
P1120656.JPG

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.