Pytanie o Subaru Forestera

Rozmaitości

@tom76 Archiwum
25.10.2012 11:09
Mam pytanie jak w tytule. A mianowicie, czy jest na forum użytkownik takiego auta lub ktoś kto miał z nim do czynienia? Zastanawiam się nad kupnem takiego auta (najlepiej z LPG, Forester I lub II) i będę niezmiernie wdzięczny za wszelkie opinie, porady i sugestie.

Pzdr
Tomek

12475 wyświetleń 11 odpowiedzi

Odpowiedzi

11 odpowiedzi · 12,475 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
25.10.2012 11:24 · Odpowiedź #38996
O ile mnie pamięć nie myli, @andrew ma w posiadaniu takie auto;)
25.10.2012 12:13 · Odpowiedź #38998
@Andrew takim śmiga(druga generacja wersja wolnossąca), jak mu żona pożyczy;)
A ja dodam od siebie, że sam się przymierzam, jeździłem i się zakochałem! Ja celuję w wersję 2.0XT. Testowałem I generację 170KM i II 177KM. Auto świetnie się prowadzi(zawiesznie świetnie zestrojone, z jednej strony pięknie tłumi nierówności, z drugiej w zakrętach jest dość sztywne), silnik pięknie brzmi i zapewnia wystarczającą dynamikę. Można się doczepić jednak do dość spartańskiego wykończenia wewnątrz ale to takie auto po prostu.
LPG całkiem nieźle znoszą tylko instalacja musi być niezłej jakości i zakładana przez kogoś kto ma o tym pojęcie.
25.10.2012 12:59 · Odpowiedź #38999
Nie wiem jak teraz to wygląda ale w robocie 7-8 lat temu mieliśmy 2 służbowe tzn. jeden Forester 2,5lX coś ponad 170KM a drugi Legacy 2,5l chyba coś ok. 150KM. Jeździ się fajnie,wygodne obydwa i faktycznie dosyć spartańskie wykończenia. O ile pamiętam po mieście Legacy potrzebowało coś ponad 12l/100km a Forester coś bliżej 14, żadnego na gaz nie przerabialiśmy.
Mankamentem dla prywatnej osoby może być koszt utrzymania. Faktem jest że awarii żadnej poważnej nie pamiętam ale wymiana filtrów, klocków czy innych części eksploatacyjnych była zdecydowanie wyższa niż do jakiejkolwiek innej marki. Może teraz już można kupić graty w InterCarsie czy gdzie indziej ale te kilka lat temu tylko Subaru Koper na al.Krakowskiej miał części. OT po 10 tys. km czy po roku to była kwota gdzieś tak bliżej 1500plz a klocki o ile pamiętam kosztowały podobnie.
Nawet nie chcę myśleć nad kosztami poważniejszej naprawy. Mają też zaletę tą że są wytrzymałe na dachowanie 🎉 Jedna z pracownic na Sobieskiego jadąc Legacy wpadła w poślizg, odbiła się od krawężnika i wylądowała na dachu na pasie rozdzielającym, wypadła tylko przednia szyba a jej i dwójce dzieci nic się nie stało. No dobra, dach się trochę wgiął ale słupków nie trzeba było prostować. Oczywiście został sprzedany i sam się zastanawiałem czy nie wziąć ale właśnie po rozmowie z servicem o kosztach odpuściłem.
@kaczy (edytowany 13 lat temu)
25.10.2012 13:37 · Odpowiedź #39001
2,5l wolnossące(173KM) było tylko w drugiej generacji i były to wersje z USA. W Europie były też sprzedawane od drugiej generacji 2,5l turbo(230KM) i to już jest niezły szatan(spytajcie @hlehle), ale ponoć silnik bardziej awaryjny niż 2,0 turbo:)
Części nie są zbyt tanie, ale też nie jakoś potwornie drogie. Na większość rzeczy są już zamienniki(oprócz np tylnych amortyzatorów w wersji turbo które są dostępne tylko w ASO).
25.10.2012 14:03 · Odpowiedź #39003

Mam pytanie jak w tytule. A mianowicie, czy jest na forum użytkownik takiego auta lub ktoś kto miał z nim do czynienia? Zastanawiam się nad kupnem takiego auta (najlepiej z LPG, Forester I lub II) i będę niezmiernie wdzięczny za wszelkie opinie, porady i sugestie.


Tak jak chlopaki pisali zdaza mi sie jezdzic 2.0 benzyna bez LPG w wersji bez turbiny w automacie rocznik 2007. Auto ma super zestrojone zawieszenie, bardzo dobrze wybiera nierownosci, przy predkosci 60kmh nie zwalniam na spiacych 😎. Stosunkowo malo przechyla sie w zakretach jak na SUVa. Mam porowanie z Land Roverem ktorym tez okazjonalnie jezdzilem to Forestester jest duzo bardziej sterowny w zakretach przy wiekszej predkosci bo boxer jest nizej polozony od rzedowek czy falek. Po blocie tez daje rade ale raz zakopalem Forestera na piaszczystej lasze. Spalanie jest umiarkowane, silnik nie jest jakims mistrzem osiagow ale na polskie drogi wystarczy. W automacie jest wyczuwalny lekki poslizg w przyspieszaniu ale w elektronicznym trybie sport jest prawie niewyczuwalny. Samochod jezdzi w miare bezawaryjnie nie liczac wymiany mechanizmu roznicowego po tym jak sie z zawiesilismy z Galienim na grobli na Podedworzu. Taka przygoda za 5tys zlotych🤪. Oprocz tej awarii psuja sie pierdoly typu zamki, wycieraczki czy mechanizm opuszczania szyby.

Minus to jak w wiekszoci Japonczykow: malogustowne plastiki, male fotele i tez dosyc slabej jakosci radio i glosniki. Bagaznik nie zachwyca objetoscia ale moj ponton 3.10 miesci sie tam spokojnie z gratami dla dwoch osob.
25.10.2012 14:37 · Odpowiedź #39007


Mam pytanie jak w tytule. A mianowicie, czy jest na forum użytkownik takiego auta lub ktoś kto miał z nim do czynienia? Zastanawiam się nad kupnem takiego auta (najlepiej z LPG, Forester I lub II) i będę niezmiernie wdzięczny za wszelkie opinie, porady i sugestie.


Tak jak chlopaki pisali zdaza mi sie jezdzic 2.0 benzyna bez LPG w wersji bez turbiny w automacie rocznik 2007. Auto ma super zestrojone zawieszenie, bardzo dobrze wybiera nierownosci, przy predkosci 60kmh nie zwalniam na spiacych 😎. Stosunkowo malo przechyla sie w zakretach jak na SUVa. Mam porowanie z Land Roverem ktorym tez okazjonalnie jezdzilem to Forestester jest duzo bardziej sterowny w zakretach przy wiekszej predkosci bo boxer jest nizej polozony od rzedowek czy falek. Po blocie tez daje rade ale raz zakopalem Forestera na piaszczystej lasze. Spalanie jest umiarkowane, silnik nie jest jakims mistrzem osiagow ale na polskie drogi wystarczy. W automacie jest wyczuwalny lekki poslizg w przyspieszaniu ale w elektronicznym trybie sport jest prawie niewyczuwalny. Samochod jezdzi w miare bezawaryjnie nie liczac wymiany mechanizmu roznicowego po tym jak sie z zawiesilismy z Galienim na grobli na Podedworzu. Taka przygoda za 5tys zlotych🤪. Oprocz tej awarii psuja sie pierdoly typu zamki, wycieraczki czy mechanizm opuszczania szyby.

Minus to jak w wiekszoci Japonczykow: malogustowne plastiki, male fotele i tez dosyc slabej jakosci radio i glosniki. Bagaznik nie zachwyca objetoscia ale moj ponton 3.10 miesci sie tam spokojnie z gratami dla dwoch osob.


Dziękuję za informacje.Ja jestem na etapie zastanawiania się czy kupić wersję I lub z pierwszych lat produkcji wersję II z silnikiem 2,0 i zagazować (lub kupić zagazowany) z przeznaczeniem raczej tylko na ryby i zimę. Czy tez może młodszy egzemplarz wersji II i mieć auto podstawowe w domu i na ryby. Nie wiem czy mi szkoda go nie będzie :) Mam możliwość ściągnięcia Forestera z USA (lekko bity do naprawy w Polsce, mniejsze opłaty), to też jakaś opcja. Co do amortyzatorów z tyłu to ludzie jak czytałem zakładają dosyć masowo zwykłe (gdzieś pod Warszawą jakiś warsztat się w tym podobno specjalizuje). Andrew napisz proszę jak kupowałeś auto (komis, internet?) No i na co zwrócić uwagę żeby na minę się nie wpakować?
25.10.2012 17:46 · Odpowiedź #39011
Ciezko mi cos doradzic na co zwrocic uwage bo fura byla wzieta w leasing. Wydaje mi sie ze II to jeszcze calkiem w porzadku samochod jest do codziennego uzytku, nie tylko na ryby nawet z tych wczesnych rocznikow. Ogolnie to Forrester ma niskie katy natarcia i po kompletnych bezzdrozach raczej ciezko jezdzi chyba ze go podniesiesz
25.10.2012 17:57 · Odpowiedź #39012
Kaczy - czy wersja 2.0XT to z turbiną auto? Czy planujesz gazować? No i jak zamierzasz kupować, internet? komis?

Sacha - dzięki za opis niezawodności i bezpieczeństwa. Może trzeba było brać tego Outbacka. Zawsze to z pewnego źródła.

Andrew- nie potrzebuję auta do zadań specjalnych. Przede wszystkim po czarnym a czasem lekki teren bez szaleństw.
26.10.2012 08:06 · Odpowiedź #39033
Zawsze to z pewnego źródła.

Źródło powinno planowo w 2014 wyzbywać się mojej służbowej Avensis Kombi i wojskowego RAV-a i tak sobie myślę że być może wejdę w posiadanie któregoś z nich. Tyle że ten 2014 może się i trochę niestety opóźnieć :bezradny: Jak na razie RAV ma 12tys. przebiegu a Avensis 32tys. a obydwa auta z 2008.

26.10.2012 07:56 · Odpowiedź #39030
2.0XT to wersja z turbiną.
Jeśli chodzi o kupno to wszelkie możliwe sposoby- moto.allee...., fora internetowe, komisy itp.
Na Mazowszu jest ich dość mało i w większości to chałupniczo naprawiane trupy, ale trzeba szukać. Na południu kraju jest ich dużo więcej, tylko pytanie czy warto jechać kupę kilometrów nie mając gwarancji co zastaniesz na miejscu? Ja wolałbym dłużej poszukać w mojej okolicy nich nabijać kilometry za 10 letnim autem.
Jeśli chodzi o weryfikację stanu auta, to najpierw oględziny, jeśli mi się podoba to wizyta w Aso na gruntownym przeglądzie(chyba wszystkie ASO oferują usługę przeglądu przed kupnem za ok 250PLN), później sprawdzenie legalności na policji i dopiero decyzja o zakupie, jeśli wszystko się zgadza.
Nie jest łatwo, ale przejdź się do jakiegokolwiek komisu, gdzie stoi Forek jaki Cię interesuje. Nie patrz na cenę(która potrafi być kosmiczna), poproś o możliwość przejechania się nim jako kierowca i zobaczysz, że warto poszukać!

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.