service

Kołowrotki, multiplikatory

← Poprzednia
Strona 1 z 2
@sacha Archiwum
06.12.2011 21:48
Sezon prawie skończony i mam pytanie do osób które same poddają swoje kołowrotki konserwacji.
Ja jestem upośledzony manualnie ale zastanawiam się czy nie spróbować,co prawda dawno temu zostało mi trochę części z kołowrotka który sam postanowiłem wyczyścić ale może by tak spróbować drugi raz?
Co mam stosować?znaczy oleje i smary jakie?na co zwrócić uwagę?
Tych co mam do czyszczenia nie jest dużo i mam nadzieję w 6 miesięcy się wyrobić.:bezradny:
33057 wyświetleń 39 odpowiedzi

Odpowiedzi

39 odpowiedzi · 33,057 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
07.12.2011 05:00 · Odpowiedź #25207
Ja też chętnie się dowiem bo ja również jestem upośledzony manualnie :D
07.12.2011 19:35 · Odpowiedź #25237
Oddaj komus kto zrobi to bezproblemowo chyba,że chcesz potem składać przez 5 miesięcy😄

Pan Leśniak ogarnia takie teamty bardzo fachowo.
07.12.2011 19:39 · Odpowiedź #25238
Dokładnie tak jak mówi Maniutek daj to Leśniakowi bo jak się zajmiesz oporówką to gwarantuję że kołowrotek nie będzie działał :krzyk:
09.12.2011 12:31 · Odpowiedź #25345
Nie takie to straszne, a oporowego się nie smaruje tylko zakrapla deczko oliwką ;)
Ja jak smaruje to rozkładam wszystkie części w kolejności demontażu na stole i później nie ma prawa nic zostać. Pozatym znaczę tryby przekładni żeby tak samo pracowała przed i po serwisie, powoduje to że nic nie szumi i kręcioł chodzi jak przed smarowaniem.
Używam smaru i oliwki Abu Garcia, nie polecam smaru Jaxona
09.12.2011 13:55 · Odpowiedź #25361
Sam konserwuję swój sprzęt ale muszę się przyznać że miałem pare wpadek przy tym. Ostatnio rozkręcając kabłąk ( a robiłem to już w tym kołowrotku wiele razy ) sprężyna wystrzeliła i szukałem jej 2 godziny po pokoju. Teraz też się zdecyduję prawdopodobnie na porządny servis.
09.12.2011 16:42 · Odpowiedź #25369
Wbrew pozorom nie jest to takie skomplikowane jak się wydaje, pod pewnymi warunkami.

Warto odszukać schemat. Nnieraz jest na wewnętrznej stronie pudełka albo w postaci osobnej książeczki. Ponadto faktycznie warto układać po koleji części. Ja nie rozbieram całego na raz, tylko najpierw np. środek, potem jak złożę to rolka, potem hamulec.

Starsze kołowrotki, w moim przypadku killka kilkunastoletnich Quicków, rozkładam i składam na pamięć, ale smarowałem je już kilka razy. Może dlatego służą tyle lat 😂 choć jeden już dobrze "warczy" na trybach, ale ma za sobą długi żywot na ciężkim gruncie 😄

Trzeba zaznaczyć jak jest ustawiona przekładnia. Stary smar usunąć np. benzyną ekstrakcyjną. Tu trzeba bez przesady i potem dokładnie osuszyć, bo jak resztki benzynki zostaną gdzieś między trybami, to będzie rozpuszczać nowy smar.

Trzeba wiedzieć gdzie smarem a gdzie oliwką. Ja mam nadzieję, że wiem :D

Co do smarów, ja sam próbowałem różnych tanich, małych tubeczek po te 6-7 zł i jakoś po sezonie wszystko czarne w środku. Teraz zmieniłem na Starplex EP 2, za radą Zorro z WCWI, który tamże trochę pisał na ten temat :)

Warto to zrobić samemu jak kołowrotek ma parę lat i już coś tam hałasuje czy ciężko chodzi. Moje mają już po naście lat i je znam oraz wymagają żeby do nich zajrzeć. Jak teraz kupię sobie coś nowego, to już sobie dam spokój i oddam w fachowe ręce, bo już coraz mniej chce mi się tym bawić :)
10.12.2011 11:07 · Odpowiedź #25397

Moje mają już po naście lat i je znam oraz wymagają żeby do nich zajrzeć. Jak teraz kupię sobie coś nowego, to już sobie dam spokój i oddam w fachowe ręce, bo już coraz mniej chce mi się tym bawić :)

Paweł,mój Aero i Sustain mają po 23 lata ale chyba coś tam stuka.
Znaczy mam jeszcze kilka innych ale do tamtych mam sentyment.

09.12.2011 20:49 · Odpowiedź #25387
ja zamiast benzyny ekstrak. używam wd-40
10.12.2011 07:14 · Odpowiedź #25391
Mam podobne doświadczenia jak @Sacha.2 lata temu rozebrałem Abu i po złożeniu niestety zaprzestał działalności:beczy:
10.12.2011 10:04 · Odpowiedź #25395
Ja też się doigrałem, wczoraj chciałem Quicka przesmarować, po złożeniu wydaje odgłosy jak karabin maszynowy :wnerw: Wiem co stuka, blokada biegu wstecznego, wiem że złożyłem dobrze (podejrzałem w drugim), nie wiem co zrobić. :bezradny: Szkoda mi młynka, bo mam do niego sentyment. Chyba podrzucę na Waliców 😄
10.12.2011 11:11 · Odpowiedź #25398
23 lata bez otwierania? 🎉

Ja też mam do swoich sentyment, dlatego muszę renimować tego, co naśladuje mi teraz kałacha :)
10.12.2011 11:21 · Odpowiedź #25400

23 lata bez otwierania? 🎉

Nie,na 10 lecie zafundowałem im przegląd techniczny a i chyba 2 lata temu oddałem do przeglądu.
A przy okazji pytanie (najpewniej do Rapy) :
Jak się nazywa model Daiwy bez łożyska oporowego? Nie pamiętam nazwy modelu a tak mnie korci żeby nabyć i chciałem się zorientować czy warto?

10.12.2011 11:20 · Odpowiedź #25399
A ja wszystkich zaskocze.Do wiślnanego spinu(15-40)używam kkręciołka TICA już 7 rok.Może nie jest idealny ale daje radę.Nie rozkręcany i nie konserwowany😎
10.12.2011 12:43 · Odpowiedź #25404
Sweepfire, ale jest też chyba kilka innych.
10.12.2011 14:32 · Odpowiedź #25405

Sweepfire, ale jest też chyba kilka innych.


Uprzedził mnie Wojtek ;)
10.12.2011 19:00 · Odpowiedź #25412

Sweepfire, ale jest też chyba kilka innych.

Nie,jakaś inna nazwa albo na A albo na E.

11.12.2011 06:32 · Odpowiedź #25425
Zaufałem p. Leśniakowi i posłałem mu swoją " Czarną Mambę" i Stradica. W Stradicu oprócz naprawy łożyska oporowego montowane będzie również łożysko zamiast tulei na podparciu korbki. Ciekaw jestem efektów..
11.12.2011 08:35 · Odpowiedź #25426
ja mam problem z Bayronem (wolny bieg)podczas konserwacji odkryłem ,że powstała wyrwa 2-3mm:boisie: w głównej zębatce czy pan o którym piszecie będzie w stanie coś z tym zrobić jak coś poproszę o namiary.
11.12.2011 19:04 · Odpowiedź #25443

ja mam problem z Bayronem (wolny bieg)podczas konserwacji odkryłem ,że powstała wyrwa 2-3mm:boisie: w głównej zębatce czy pan o którym piszecie będzie w stanie coś z tym zrobić jak coś poproszę o namiary.


Główne koło przekładni to tylko wymiana na nowe
11.12.2011 20:40 · Odpowiedź #25463
Janek "Będzie Pan zadowolony" 😄
13.12.2011 17:42 · Odpowiedź #25510
Już znalazłem o jaki kołowrotek mnie chodziło:
http://www.stihija.lv/site/lat/product/34-spole-bezinercijas-daiwa-aorimatic-%28mikado%29/
szukając znalazłem tylko strony japońskie i rosyjskie ale chodzi o ten model z 4 łożyskami.Produkt jest koreański ale robiony zasadniczo na Japonię i Rosję.
Wątpię więc żeby ktoś z Was posiadał ale może Rapa ma jakieś info od producenta.
15.12.2011 12:11 · Odpowiedź #25606

Już znalazłem o jaki kołowrotek mnie chodziło:
http://www.stihija.lv/site/lat/product/34-spole-bezinercijas-daiwa-aorimatic-%28mikado%29/
szukając znalazłem tylko strony japońskie i rosyjskie ale chodzi o ten model z 4 łożyskami.Produkt jest koreański ale robiony zasadniczo na Japonię i Rosję.
Wątpię więc żeby ktoś z Was posiadał ale może Rapa ma jakieś info od producenta.


Niestety nie mam. To co trafia na Europę i do UK częściowo odbiega od oferty na Azję i Amerykę.

http://daiwasports.pl/p/pl/529/1657dm.html
http://daiwasports.pl/p/pl/531/tournament+st.html

To takie dwa przykłady klasyków, które nadal są bardzo popularne na rynku UK. U nas ceni się teraz kosmiczne materiały, design i takie tam.

Ten, który zalinkowałeś jest u nas nie do załatwienia. Kiedyś Abramis sprzedawał w Polsce Daiwę ściąganą z Rosji ale po wejściu oficjalnego przedstawicielstwa się z tego wycofali.

15.12.2011 10:01 · Odpowiedź #25603
I niestety sie stało....pokusa była silniejsza i rozebrałem swojego zauberka któy to ostatni sezon mocno sie napracował.Znalazłem troche wislanego piasku,zurzytego smarku itd....Niestety po złożeniu nie chodzi jak powinien😄 Jednak nie nadaję sie do tego,odeśle albo oddam do ponownego złożenia w dobre ręce;).Smar niebawem swieży do mnie dotrze.
15.12.2011 16:51 · Odpowiedź #25610

I niestety sie stało....pokusa była silniejsza i rozebrałem swojego zauberka któy to ostatni sezon mocno sie napracował.Znalazłem troche wislanego piasku,zurzytego smarku itd....Niestety po złożeniu nie chodzi jak powinien😄 Jednak nie nadaję sie do tego,odeśle albo oddam do ponownego złożenia w dobre ręce;).Smar niebawem swieży do mnie dotrze.


I znów Leśniak Ci uratuje futro 😜
15.12.2011 20:40 · Odpowiedź #25642
Albo jakis ogarnięty Drakers😄 To był definitywny koniec z majstrowaniem przy tego typu konstrukcjach
15.12.2011 20:58 · Odpowiedź #25645

Albo jakis ogarnięty Drakers😄 To był definitywny koniec z majstrowaniem przy tego typu konstrukcjach


Może kwestia odpowiedniego położenia przekładni? Ja bym jeszcze jednak rozkręcił i spróbował poprzekręcać to główne koło z zębami w stosunku do ząbkowanego trzpienia, który napędza razem z rotorem. Fachowych nazw tych części nie pamiętam, tak na chłopski rozum biorę 😄

Ostatnio kilka razy musiałem rozkładać i składać kołowrotek zanim doszedłem co i jak, a było banalnie proste :bezradny:
15.12.2011 20:59 · Odpowiedź #25646

Albo jakis ogarnięty Drakers😄 To był definitywny koniec z majstrowaniem przy tego typu konstrukcjach

A jakieś części Ci nie zostały tak jak mnie kiedyś :dokuczacz:
A tak generalnie kto to jest Leśniak? Bo Zorro to wiem kto jest.

15.12.2011 20:55 · Odpowiedź #25644
Ciekawe czy Zorro by się nie podjął tematu...choć kolejka do niego może być ogromna 😜
15.12.2011 21:28 · Odpowiedź #25655
No własnie nic nie zostało @Sacha i to jest najlepsze hehehe.
P.Leśniak to drugi taki czarodziej jak Zorro tylko mniej sie udziela na forach a raczej wogóle.
16.12.2011 05:27 · Odpowiedź #25665

No własnie nic nie zostało @Sacha i to jest najlepsze hehehe.
P.Leśniak to drugi taki czarodziej jak Zorro tylko mniej sie udziela na forach a raczej wogóle.

Przestańcie wypisywać dyrdymały o przekładniach i ich ustawieniach.Takie rzeczy robi si e w samochodach i może w bardzo drogich kołowrotkach ,chociaż mocno wątpię.Mariusz coś źle złożyłeś i tyle.Trzeba rozebrać , złożyć wszystko tak jak było i będzie oki. Chyba że zgubiłeś jakiś mały detal ?

16.12.2011 16:01 · Odpowiedź #25696


No własnie nic nie zostało @Sacha i to jest najlepsze hehehe.
P.Leśniak to drugi taki czarodziej jak Zorro tylko mniej sie udziela na forach a raczej wogóle.

Przestańcie wypisywać dyrdymały o przekładniach i ich ustawieniach.Takie rzeczy robi si e w samochodach i może w bardzo drogich kołowrotkach ,chociaż mocno wątpię.Mariusz coś źle złożyłeś i tyle.Trzeba rozebrać , złożyć wszystko tak jak było i będzie oki. Chyba że zgubiłeś jakiś mały detal ?



Ja też nie wierzyłem w te ustawienia przekładni - do czasu 😂

16.12.2011 17:59 · Odpowiedź #25705


Przestańcie wypisywać dyrdymały o przekładniach i ich ustawieniach.Takie rzeczy robi si e w samochodach i może w bardzo drogich kołowrotkach ,chociaż mocno wątpię.Mariusz coś źle złożyłeś i tyle.Trzeba rozebrać , złożyć wszystko tak jak było i będzie oki. Chyba że zgubiłeś jakiś mały detal ?



👏👏👏👏 bardzo dobrze to Krzyko ujął.
Panowie, dla naszego wewnętrznego spokoju można sobie części układu zębatego znaczyć tak by składając przekładnię ustawić koła w tych samych położeniach co przed rozebraniem, jednak z technicznego punktu widzenia nie ma to całkowicie żadnego znaczenia i jest najzwyczajniej zbędne. Nie jestem specjalistą ale wiem i z doświadczenia że takie coś jest bezsensowne. Nawet rozkładając skrzynkę przekładniową samochodową w celu jej naprawy/wymiany zużytych elementów czegoś takiego się nigdy nie robi a spasowanie i ułożenie musi tam być o wiele większe niż w kołowrotku. Można powiedzieć że części ze sobą współpracujące wzajemnie się docierają, według mnie jest to mit. Jeśli faktycznie by tak było to kołowrotek tak czy tak nie działał by prawidłowo po już nawet delikatnym zużyciu się przekładni i żadnego wpływu na jego poprawne działanie nie miałoby jej ustawienie w tym samym położeniu co przed rozebraniem bo i tak i tak był by luz.
Pisał ktoś tu że po złożeniu kołowrotek "chrobocze" i myśli że jest to wina złego ustawienia przekładni - bzdura 😜, myślicie że po oddaniu tego chroboczącego kołowrotka ktoś kto będzie go naprawiał będzie ustawiał przekładnię tak jak była przed rozebraniem metodą prób i błędów - nie sądzę i daję sobie "rękę" uciąć że w kołowrotku jest coś innego źle złożone/zmontowane co powoduje jego złą pracę.

PS: Krzyko nawiązał że taki znaczenie robi się w samochodach, oczywiście lecz nie w skrzynkach przekładniowych zwanych potocznie skrzyniami biegów lecz w silnikach podczas np. wymiany pierścieni na tłokach - wtedy pod żadnym pozorem nie można pomylić miejsc demontowanych tłoków. Robi się to najczęściej demontując je pojedyńczo, lecz gdy zachodzi potrzeba ich wyjęcia w kpl. wtedy na tłokach robi się znaczniki które nie pozwolą nam się pomylić przy montowaniu - mi się udało 😄, bo tłoki wyciągałem z silnika jeszcze zamontowanego w samochodzie a wkładałem gdy silnik był wyjęty i sie pomyliłem 😄 - był położony odwrotną stroną i miał odkręcony kolektor wydechowy który normalnie w tym przypadku powinien być z tyłu silnika - oczywiście załapałem że popełniłem błąd podczas montowania wspomnianego kolektora 😄.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2