Witam. Mam pewien dylemat. Od maja zeszłego roku jestem posiadaczem nowego silnika EVINRUDE 3,5. To moja pierwsza spalina w życiu więc wielu rzeczy dopiero się uczę. Używałem go z powodzeniem przez cały sezon 2-3 razy w miesiącu. Docierałem i przechowywałem zgodnie z zasadami. Właściwie nic w nim nie powoduje problemów może poza drobnymi uwagami do reagowania na dodawanie gazu.
Wielkimi krokami zbliża się nowy sezon i zabrałem się za kwestię przeglądu przedsezonowego. Wiem, że trzymając się stricte zasad powinien to być przegląd posezonowy ale jakoś tak wyszło... :uoeee: Zadzwoniłem do sklepu, w którym kupiłem silniczek z zapytaniem jak wygląda kwestia tego serwisu i dostałem odpowiedź, że mogą zrobić coś takiego ale zaniepokoiły mnie dwie rzeczy:
1. Powiedzieli, że w sumie to w tych silnikach nie mieli jeszcze do czynienia z takimi przeglądami - boję się o ich doświadczenie aby czegoś nie popaprali;
2. Koszt takiego serwisu to wg nich 300 PLN.
Mam pytanie: Czy w tej sytuacji decydować się na serwis w miejscu zakupu oraz czy ta cena jest normalna? Ewentualnie czy w Warszawie i okolicach jest jakieś dobre/sprawdzone miejsce gdzie serwisują tego typu sprzęt? Z góry dzięki za odpowiedź.
Wielkimi krokami zbliża się nowy sezon i zabrałem się za kwestię przeglądu przedsezonowego. Wiem, że trzymając się stricte zasad powinien to być przegląd posezonowy ale jakoś tak wyszło... :uoeee: Zadzwoniłem do sklepu, w którym kupiłem silniczek z zapytaniem jak wygląda kwestia tego serwisu i dostałem odpowiedź, że mogą zrobić coś takiego ale zaniepokoiły mnie dwie rzeczy:
1. Powiedzieli, że w sumie to w tych silnikach nie mieli jeszcze do czynienia z takimi przeglądami - boję się o ich doświadczenie aby czegoś nie popaprali;
2. Koszt takiego serwisu to wg nich 300 PLN.
Mam pytanie: Czy w tej sytuacji decydować się na serwis w miejscu zakupu oraz czy ta cena jest normalna? Ewentualnie czy w Warszawie i okolicach jest jakieś dobre/sprawdzone miejsce gdzie serwisują tego typu sprzęt? Z góry dzięki za odpowiedź.