Długo się zastanawiałem czy napisać
ten wątek i doszedłem do wniosku,
że jednak warto, to jakby nie patrzeć
nasza najnowsza historia.

WRON-a.

Lat trzydzieści temu to było,
gdy nas „WRON-a” zaskoczyła
w radiu cicho całkiem było
a za oknem „suka” wyła.

Synek rano smutno zapłakał,
w telewizorze kontrolna kratka,
nie wiedziałem, czy to kawał?
Lecz nie było już „Teleranka”

A w południe nasz generał,
głośno mówił nam z ekranu
z nerwów często twarz wycierał,
brzmiało to jak zamach stanu.

Zakaz wieców i zgromadzeń,
dwóch pod bramą to już granda,
„prali” często, bez uprzedzeń,
co sto metrów, szła ta banda.

ZOMO, ROMO, wojsko, ORMO,
czołgi na rogatkach stały
i straszyły świat swą formą,
w mieście pały, pały, pały.

Po fabrykach „Wici” krążą,
w klapach naszych „oporniki”
strajki cały naród łączą,
ludzie idą pod pomniki.

Starsi na przekór władzy,
młodzi więcej dla fantazji,
tłum się wielki tam gromadzi,
tłum świadomy swojej jaźni.

Staje Świdnik, Lublin, Łódż,
Ursus, Gdańsk i Warszawa,
na nic jest „komuny” trud,
„Solidarność” wielka sprawa.

Wiele ofiar poniósł ten bunt,
wiele cierpień i wyrzeczeń,
im mocniej naciskał komuny but,
my bardziej gotowi do uniesień.

„ Wyrwij murom zęby krat”
grzmiała Barda znana pieśń,
często w ROMO służył brat,
tego co nosił „Tajną wieść”

Spece od „wyznań” łamali kości,
nie jeden złamali „kręgosłup”
i bili, bili bez zbędnej litości,
choć biedak leżał już jak trup.

Ofiary „Wujka” wołają od lat,
już chyba tylko o Boski sąd,
by nad katami ognisty zawisł bat,
gdyż jeszcze czuć jest prochu woń.

Tyle się o tym mówi od lat,
że jak wtedy i dziś się nie damy,
choć połamaliśmy komunie bat,
dziś podzieleni jesteśmy sami.

Pamięć nam jeszcze tylko została,
jej nie zatrze frazes czy plotka,
pamięć - to nasza najtwardsza skała,
to mocna karta, nie jakaś blotka.

A dzisiaj po trzydziestu latach,
gdy tak wspominam nad tą kartą,
myśli biegną po tamtych datach,
przychodzi konkluzja – że Było Warto !