Nie dawno wróciłem z kolejnego pobytu wędkarskiego podczas którego kilka dni poświęciłem spinningowaniu z łódki. Zazwyczaj jest to kilku-godzinne wędkowanie w pozycji stojącej na niewielkiej, ale dość stabilnej łódeczce. Bywa - szczególnie jesienią - że łowię cały dzień od 8.00 do 17.00 ( i tak 3-4 dni) czyli taka spinningowa "orka".
Problem - jaki pojawia się już w drugim/trzecim dniu to ból pleców w okolicach kręgosłupa w jego dolnym odcinku. Do tego dochodzi (ciut później) ból podżebrowy z prawej strony ( dodam że jest praworęcznym spinningistą - wędka w prawej ręce).
W końcówce sezonu owy ból pojawia się także po kilkugodzinnej, lądowej wyprawie spinningowej.
Mam do Was pytanie - czy może macie podobne doświadczenia z tego typu dolegliwościami i ewentualnie jak sobie z nimi radzicie?
Problem - jaki pojawia się już w drugim/trzecim dniu to ból pleców w okolicach kręgosłupa w jego dolnym odcinku. Do tego dochodzi (ciut później) ból podżebrowy z prawej strony ( dodam że jest praworęcznym spinningistą - wędka w prawej ręce).
W końcówce sezonu owy ból pojawia się także po kilkugodzinnej, lądowej wyprawie spinningowej.
Mam do Was pytanie - czy może macie podobne doświadczenia z tego typu dolegliwościami i ewentualnie jak sobie z nimi radzicie?