Spinningowa "orka" i ból pleców

Rozmaitości

@Wozik77 Archiwum
21.06.2009 17:25
Nie dawno wróciłem z kolejnego pobytu wędkarskiego podczas którego kilka dni poświęciłem spinningowaniu z łódki. Zazwyczaj jest to kilku-godzinne wędkowanie w pozycji stojącej na niewielkiej, ale dość stabilnej łódeczce. Bywa - szczególnie jesienią - że łowię cały dzień od 8.00 do 17.00 ( i tak 3-4 dni) czyli taka spinningowa "orka".
Problem - jaki pojawia się już w drugim/trzecim dniu to ból pleców w okolicach kręgosłupa w jego dolnym odcinku. Do tego dochodzi (ciut później) ból podżebrowy z prawej strony ( dodam że jest praworęcznym spinningistą - wędka w prawej ręce).
W końcówce sezonu owy ból pojawia się także po kilkugodzinnej, lądowej wyprawie spinningowej.
Mam do Was pytanie - czy może macie podobne doświadczenia z tego typu dolegliwościami i ewentualnie jak sobie z nimi radzicie?
11532 wyświetleń 14 odpowiedzi

Odpowiedzi

14 odpowiedzi · 11,532 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
21.06.2009 17:35 · Odpowiedź #2933
Noi mnie też to dopada tylko troche szybciej bo po paru godzinach , musze już posiedzieć w łódeczce , biore wtedy boczny troczek i poświęcam pół godz. na siedząco , taki to wlaśnie mam sposób.Pozdrawiam
21.06.2009 17:50 · Odpowiedź #2937
Też miewam takie problemy nie tylko po wędkowaniu , wtedy stosuję elastyczny pas w celu rozgrzania . Można też stosować maść rozgrzewającą dla sportowców.
@Wozik77 (edytowany 17 lat temu)
21.06.2009 17:57 · Odpowiedź #2938
Bondarenki - ja jeszcze pierwszy/drugi dzień jakoś wyrabiam ale faktycznie w kolejnym dniu czas do pojawienia się bólu od momentu rozpoczęcia połowu znacząco się skraca.
Zaczęło mnie to zastanawiać co będzie za kilkanaście lat - mam nadzieje ze to nie spowoduje niemożności normalnego spinningowania
🤔
21.06.2009 19:19 · Odpowiedź #2940
Pany- siłownia się kłania. Mięśnie podtrzymujące kręgosłup nie dają rady. A tak poważnie, to człowiek nie zwyczajny takiego stania z wędka w ręku. Cóż zrobić, takie życie.
21.06.2009 21:09 · Odpowiedź #2942
Fastum plus kobiece dłonie👍
22.06.2009 05:10 · Odpowiedź #2943
I to jest chyba Rafałku najlepsze.
22.06.2009 07:12 · Odpowiedź #2946
Podobne problemy odczuwam nie z plecami, a z bólem barku i nadgarstka - zwłaszcza przy jesiennej, sandaczowej "orce". Po kilku godzinach spędzonych na rzucaniu przynętami z obciążeniem 20 gram i więcej, plus waga przynęty nadgarstek prawie pęka, a i czuć dyskomfort w barku. Jeśli ból doskwiera mocno, zazwyczaj robię przerwę na herbatę - albo biorę do ręki lżejszy sprzęt - po pewnym czasie dolegliwości przechodzą.

Panowie, sypiemy się? :)
22.06.2009 07:59 · Odpowiedź #2949
Mam ten sam problem. Bylem ostanio tydzien w Szwecji i po 3 dniach lowienia po 10 godzin na dobe zaczely sie problemy :((( musialem co godzinke robic sobie przerwe i klasc sie na podlodze bo nie wyrabialem z bolu :((

sypiemy sie... :(


Podobne problemy odczuwam nie z plecami, a z bólem barku i nadgarstka - zwłaszcza przy jesiennej, sandaczowej "orce". Po kilku godzinach spędzonych na rzucaniu przynętami z obciążeniem 20 gram i więcej, plus waga przynęty nadgarstek prawie pęka, a i czuć dyskomfort w barku. Jeśli ból doskwiera mocno, zazwyczaj robię przerwę na herbatę - albo biorę do ręki lżejszy sprzęt - po pewnym czasie dolegliwości przechodzą.

Panowie, sypiemy się? :)
22.06.2009 16:34 · Odpowiedź #2969
Kobiece dłonie ( choć się starają) już nie pomagają 😎 - muszę w takim razie wziąć pod rozwage ten Fastum Plus 😎
22.06.2009 17:04 · Odpowiedź #2975
Po prostu spinamy się w oczekiwaniu na branie po każdym rzucie , a na siłownie nie każdy może chodzić .
22.06.2009 17:20 · Odpowiedź #2977
Za dużo machania kijem a za mało brań. Policzcie ile razy musicie machnąć zanim nastąpi branie? To przyczyna wszystkich dolegliwości 🤔 Jakby brania były co drugi rzut nic by nie bolało👍
22.06.2009 17:31 · Odpowiedź #2978
Ręce z wysiłku by bolały, ale to był by ból do zniesienia:)
23.06.2009 19:23 · Odpowiedź #2995
Widzę, że to dość popularny problem z bólem pleców. Ale niekoniecznie to chyba od wieku zależy. Ja z dziesięć lat temu miałem na rybkach, przy spinningowaniu bardzo uciążliwe bóle na środku pleców, nieco na lewo od kręgosłupa. Kilka sezonów się męczyłem, szczególnie jesienią dawało się to we znaki. Gdy nic nie pomagało musiałem po kilku godzinach brać proszki przeciwbólowe, niestety. Ale to chociaż pozwalało kilka następnych godzin pospinningować! I tu mam pocieszenie. Pewnego sezonu ból przeszedł!!! Sam! Kilka lat miałem spokojnego łowienia. Teraz niekiedy się pojawi, ale rzadko. Więc głowa do góry, Panowie!:)
Ale jako, że coraz więcej dochodzi rónych dolegliwości (spowodowanych rowerem, siatkówką, piłką czy wędkarstwem) doświadczenie mi podpowiada, że maście rozgrzewające to jest właśnie to! Ostatnio stosuję tzw. maść końską (dostępne w aptekach). Potrafi nieźle przypiec, ale... pomaga!
Aha, jeszcze jedno spostrzeżenie. Im jestem starszy tym coraz bardziej dostrzegam potrzebę, przed dowolną aktywnością ruchową, ba, wręcz konieczność rozgrzewki. Wtedy o wiele łatwiej się poruszać. Może to zabrzmi śmiesznie, ale może i przed spinningowaniem by jakieś ruchy rozgrzewkowe poczynieć? A może ktoś stosuje takie praktyki? Dobra, wiem, że i tak nikt się nie przyzna!😄

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.