Witam.
Odradziłem Mariuszowi zakup droższych spodni z kilku powodów.
Wiem że oddychające na pewno są milsze i lepsze w użytkowaniu ale zakatuje się tak samo nad Wisłą śpiochy za 800 zł jak i za 150.
To nie pstrągowe czy lipieniowe podchody gdzie w wodzie prócz otoczaków nic innego się nie spotka oraz kilometrami nie wychodzi z wody.
Na Wiśle lub Bugu to walka z piachem błotem badylami jeżynami.
Więc:
1. Będzie używał ich nad Wisłą.
2. Do Wiślanej Mandżurii moim zdaniem zbyt drogie śpiochy to nie potrzebny wydatek.
3. Ciągłe wchodzenie na skarpy ślizganie się po skarpach w dół.
4. Mnóstwo ostrych krawędzi - kamienie krzaki patyki drzewa gdzie o urazowość dużo łatwiej i częściej je można przebić- rozerwać.
5. Częściej będzie w nich stał na suchym brzegu niż w wodzie.
To takie moje przemyślenia.
Oczywiście mogę się mylić ale po co przepłacać?
Przemek ja lowiac na Wisle i na granicznym Bugu z tych powodow o ktorych piszesz zdecydowalem sie wlasnie na spiochy z oddychajacych materialow a nie neopreny. Dlaczego?
Neopreny latwiej uszkodzic niz spiochy. Zwlaszcza w punktach klejenia. Wczesniej czy pozniej puszczaja. Moje spiochy tez puscily? Gdzie? W miejscu klejenie neoprenowej skarpety😎.
Chodznie po skarpach w neoprenach jest duzo mniej wygodnie niz w spiochach. Mandzuria wislana to przynajmniej na Wisle w gore od Warszawy nic w porownaiu z sajgonem granicznego Bugu. To jest naprawde trudny teren. Spiochy sa lzejsze od neoprenow co przy pokonywaniu dluzszych odcinkow ma znaczenie. Lazenie latem w ciezkich, opietych, nieoddychajacych neoprenach po prostu zabiera radosc z lowienia. Do zastosowan pozazimowych jedyny argument za neo vs spiochy to tak jak piszesz kasa.