Gabko.
Charakterystyka tamtej wody nie jest skomplikowana choć woda zróżnicowana i dość trudna.
Rzeka w okolicy sklepu to głęboka rynna z, bywa, że niezłym uciągiem, no i dużą ilością zaczepów, szczególnie pod samym brzegiem. Tutaj potrzeba ciężkich armat, nie przesadzę jeśli napiszę, że 30 gram to nie za dużo.
Ale wystarczy przejść tak ok pół kilometra w prawo i masz płycej (3-4 metry), lżejszy uciąg, normalne łowienie szczupakowe, główki w granicach 15 gram wystarczyć powinny (no chyba, że wiatr spory będzie).
A starorzecze? Proponuję szczupakowo: blachy i gumy (odciążenie to 10 gram max). Są dołeczki do 3 metrów jednak raczej króluje woda płytka, metr, półtora, zależnie od tego który brzeg obławiasz… W starorzeczu okonie są, ale chyba bym się na nie nastawiał, to trochę loteria jest…
Ja osobiście na cały ten dzień zabieram trzymetrowy kijek do 21 gram z pewnym zapasem mocy, kołowrotek z plecionką w granicach 10 kilo(druga szpula z żyłką 0,25). Przynęty to szczupakowe gumy na hakach 3/0 do 5/0 o wadze od 5 do 20 gram oraz trochę żelastwa (obrotówki 3 i 4 i wahadła od 1 do 3). Może jakiś wobler tonący 8-10 cm o niezbyt wymagającej dla kija pracy? Czyli wszystko tak średnio… Oczywiście przypon odporny na zęby szczupaka obowiązkowy!!!!!!
Mam nadzieję, że Cię za bardzo w maliny nie wprowadzam, ostatnio tam byłem jesienią zeszłego roku i nie znam aktualnego stanu Bugu i uciągu na Rzece.
Zresztą… główne nastawienie na ten dzień to dobra zabawa!