w związku z przymierzaniem się do zakupu silnika elektrycznego natrafiłem na temat pt. Strażnik akumulatora.
Wiem jakie jest zastosowanie praktyczne tego sprzętu (coś na kształt wskazówki paliwa w aucie). Niemniej jednak w opisach takich strażników pojawia się często zapis, że dzięki niemu nie rozładujemy akumulatora poniżej niebezpiecznej wartości 10,5V. W związku z powyższym mam pytanie, czy w akumulatorach żelowych przekroczenie tej wartości jest również takie niebezpieczne i należy się zaopatrzyć w strażnika, czy też zapis taki tyczy się akumulatorów kwasowych nie przystosowanych do głębokich rozładowań.
I drugie pytanie to takie, czy mogę kupić akumulator zwykly samochodowy i pływać z tym strażnikiem pilnując aby mi za bardzo się nie rozładował, co jak słyszałem jest dla niego szkodliwe?