Trochę na temat walorów kulinarnych suma :)
Jak przyrządzić kotlety z suma
Jak uwędzić suma
Wędkarstwo – ogólnie
Hmmm, czy takie tematy nie kłócą się z ideologią tego forum? 🤐
Hmmm, czy takie tematy nie kłócą się z ideologią tego forum? 🤐
Hmmm, czy takie tematy nie kłócą się z ideologią tego forum? 🤐
Hahahaha!
Dopiero teraz obejrzałem filmiki.
Niezłego suchara puściłem w poprzednim poście. 😂
Napisze też Wam tutaj coś co się Wam może nie spodobać.
Ja naprawdę nie jestem fanatykiem tak jak to już pisałem. Uważam że dużo bardziej jest etyczny wędkarz który łowi i zabiera rybę do konsumpcji niż ten ( taki jak ja) który łowi dla przyjemności. Zadawanie cierpienia komukolwiek tylko dla zaspokojenia swojej pasji jest bestialstwem. Nie robię więc za świętego.
Mimo wszystko jednak wypuszczanie ryb ma bardzo pozytywne aspekty. Wystarczy skalkulować sobie jak wyglądają wody w krajach gdzie się wszystko co łowi wypuszcza. Przecież wszystkim nam o to chodzi żeby piękne okazy łowić cyklicznie a nie narzekać że "ryb nie ma". Nie ma bo co złowiliśmy to zjedliśmy i takich są nas miliony. Uważam więc, że warto ryby wypuszczać pomimo tego iż nic wspólnego to z etyką nie ma.
Nie wolno jednak w jakikolwiek sposób szykanować tych co tego nie robią.
Pozdrawiam
Wielokrotnie słyszę od zdeklarowanych C&R, że wolą wypuścić rybę i kupić w sklepie do zjedzenia. Uważam to za szczyt etyki wypuścić rybę i kupić tą która już jest skazana na śmierć (karpie w akwarium) lub wyfiletowana.
Głównie roztrząsając ten wątek chodzi mi o to, że jeżeli ten wędkarz nie wypuścił by tej ryby, tylko ją zabił to ta w sklepie prawdopodobnie została by wyrzucona na śmietnik i na sumieniu były by dwa Rybie życia a nie jedno.
Niestety zdaję sobie sprawę z tego, że jeżeli wszyscy przestaną zabierać ryby a zaczną kupować je w sklepie to wzrośnie popyt na ryby, więc zwiększy się liczba ich odłowów rybackich. Niestety na to nie ma skutecznej receptury.
Jeżeli chodzi o twój sposób na propagowanie C&R to bardo mocno go popieram i myślę że można by było robić tak z innymi gatunkami. Co może udało by się stworzyć wielką księgę kucharską C&R (w wolnym tłumaczeniu Ryba w Czosnku).
[/align]
Wisnia, chyba nie rozumiesz praw rynku, nikt nie bierze do sklepu ryb, z myślą, że je wyrzuci, bierze się tylko tyle, żeby być w stanie sprzedać je zanim się zepsują. Ja widzę to inaczej; łowisz taka rybę i wypuszczasz, następnego dnia kupujesz tą samą rybę złapaną przez rybaka, czy kłusownika? Gdzie tu sens? Taki, żeby bezsensownie wydawać pieniądze? Więc daj je mnie.👋 Jeżeli będziesz zjadał ryby złowione własnoręcznie, będziesz miał rybę zdrową, świeżą. Przyrządzenie takiej własnoręcznie złowionej ryby i podanie jej swojej rodzinie daje też dużo więcej satysfakcji niż zasyfiały, karmiony chińskimi sterydami hipermarketowy pstrąg czy łosoś. Inna sprawa, że jeżeli przestaniemy kupować rybę w sklepach, sklepy przestaną ją sprowadzać, więc rybactwo przestaje istnieć.
Dla mnie tytuł tych filmików całkowicie nietrafiony, rzekłbym beznadziejny i dziecinny. Pewnie ktoś szukający przepisu na przyrządzenie suma, po obejrzeniu filmiku szybciutko go reanimuje i odwiezie nad rzekę.😁
A wyśmiewanie takich akcji jak kolegi też nie jest fair, przynajmniej na pewno nie na ty forum które propaguje C&R.
Ale to tylko i wyłącznie moja opinia i masz prawo mieć odmienną. (tylko jej tu głośno nie wypowiadaj)- nie no to już żarcik mały możesz pisać co chcesz to przecież forum :)
A zgonie z tym co pisałem wcześniej moje zachowanie w stosunku do ryby jest bardziej etyczne, niż wędkarza który idzie na ryby i tą rybę "zjada" do lodówki na później. Żeby było jasne nie piętnuje osób które raz na jakiś czas wezmą sobie jakąś świeżą rybkę złowioną w czystej wodzie w celach konsumpcyjnych.
Wisnia, chyba nie rozumiesz praw rynku, nikt nie bierze do sklepu ryb, z myślą, że je wyrzuci, bierze się tylko tyle, żeby być w stanie sprzedać je zanim się zepsują.
setki jeśli nie tony ryb dziennie w Polsce jedzie na zmarnowanie.
setki jeśli nie tony ryb dziennie w Polsce jedzie na zmarnowanie.
Odniosę się tylko, do tego jednego zdania;
Jakos ciężko mi w to uwierzyć, bo widze co u mnie robią w sklepach z rybami, pomijając już typowe sklepy w których maja zbiorniki z żywa rybą, ale nawet u mnie w GS-ie, jak karp wigilijny nie pójdzie, to dziewczyny zakasaja rękawy (na rozkaz szefa) i sprawiają zdechłe karpie, potem do zamrażarki i interes kręci się dalej. To towar, a towar kosztuje i nikt nie pozwoli sobie na straty.
[quote='Marcin' pid='77916' dateline='1401443502']
setki jeśli nie tony ryb dziennie w Polsce jedzie na zmarnowanie.
Odniosę się tylko, do tego jednego zdania;
Jakos ciężko mi w to uwierzyć, bo widze co u mnie robią w sklepach z rybami, pomijając już typowe sklepy w których maja zbiorniki z żywa rybą, ale nawet u mnie w GS-ie, jak karp wigilijny nie pójdzie, to dziewczyny zakasaja rękawy (na rozkaz szefa) i sprawiają zdechłe karpie, potem do zamrażarki i interes kręci się dalej. To towar, a towar kosztuje i nikt nie pozwoli sobie na straty.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.