dobrze skoro Mikołaj był dla mnie tak hojny. W tym roku otrzymałem
w prezencie sprzęt karpiowy, widocznie mikołaj zauważył, że stary
nadawał się już do wymiany. Coś chyba jest w tej przewidywalności
św. Mikołaja bo żeby tak trafić z prezentem?
Dwa kije "Jaxon"
dwa kręciołki typowo karpiowe...
śygnalizatory, może nie najwyższej klasy, ale "darowanemu koniowi
w zęby itd"
żyłka całe 1000 m.
I ponieważ aparat, który miałem do tej pory, także odmówił mi już
posłuszeństwa św. Mikołaj i to wziął pod uwagę.

