Co Ty??? naszywkę w podbieraku podmieniłeś? :)
Tajne Wody
Sezon wędkarski 2014
Co Ty??? naszywkę w podbieraku podmieniłeś? :)
Naszywki nie zmieniłem,to drugi podbierak.
Kupiłem bo kilka ryb na początku sezonu pooszło w p..u:bezradny:
Dodam,że był jeszcze podwymiarek i okoń ok 20-25cm.Wszystko na tego samego wobka.
"Mete" ćwiczyłem dobrze ponad 4h i przerzuciłem wszystko co miałem w pudełku.
Miarke posialem, wiec przykladalem do wędki:bezradny:
Na szczescie już zakupiona, wiec nie bedzie watpliwosci😄
W Polsce już zima, że nie chca gryźć ? ;)
Bolus widocznie do stolowki dopchac sie nie może;)
U mnie narazie zimnica, ale śniegu nie widzę.
Podobno spadł na Bayerach, ale to sporo km ode mnie :dokuczacz:
... dzisiejszy poranny snieg "zmusił mnie", żeby jutro wziąć tzw wolne i zaplanować wyprawę większą;) zawsze przy okazji Iwszego śniegu łowiłem piękne ryby ... głównie szczupłe skali 1 metra... na stynkę bez wolframu i podobnych temu... kilka lat temu na tzw wigilę przy padającym śniegu i temp -5 z jednego dołka wyjąłem kilka życiowych rybek :) także czekam na zimę:-)
Nad wodą stawiłem się o 7 rano , godzina rzucania całkowicie na pusto aż nagle trafiłem w kolor i gramaturę , na dobrą sprawę to co rzut branie :ostr:
Dzień zakończył się na szesnastu wyjętych sandaczach z czego 4 były miarowe , pełno miałem holów kilkusekundowych , pstryknięć itp...
Na sam koniec zaciąłem sandacza 80+ lecz niestety przy brzegu postanowił powiedzieć :papa:
Tak się zastanawiam czy kiedyś pobije ten rekord 🤔

https://www.youtube.com/watch?v=5WLRLRtVnwA&feature=youtu.be
Trochę przełowiony ten Twój tajny zbiornik :D mam nadzieję, że planujesz zarybienia :)
Btw. Zazdroszczę :)
P.S. też kiedyś miałem roślinki
Teraz mam 4 rybki:
1. pawiooka
2. trzciniak
3. gibiceps
4. kirys
Czym zarybiasz? Wydaje mi się czy jakiś narybek tam pływa?
Gdyby był ktoś koło mnie bądź miałbym na sobie kalosze czy chociażby podbierak , to hol zakończył by się sukcesem i poniżej byłoby zdjęcie tołpygi na ponad metr !!!.... :beczy:
Dziś brakło niestety szczęścia :beczy: Sandacze w ogóle dziś nie podgryzały ale podczepiłem tołpygę za ogon , po długim holu podciągnąłem pod nogi ale z uwagi na ogromne wymiary ryby ciężko było z podebraniem jej.. Wędkę rzuciłem w krzaki , złapałem plecionkę w ręce dwa razy się majtnęła ,wypięła i powiedziała :papa:
Gdyby był ktoś koło mnie bądź miałbym na sobie kalosze czy chociażby podbierak , to hol zakończył by się sukcesem i poniżej byłoby zdjęcie tołpygi na ponad metr !!!.... :beczy:
Ale przygoda była, rybę widziałeś to najważniejsze :)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.
