Kolejny temat z cyklu hand-made...
Ostatnio ganiając za jazikami sięgnąłem po zapomniane i dawno nieużywane pudełeczko z obrotówkami "0" i "00". No i przypomniałem sobie dlaczego dawno ich nie używałem, a mianowicie przy bardzo wolnym prowadzeniu blaszki prawie nie pracują. Prowadziłem pod prąd, więc spodziewałem się, szaleńczego kręcenia paletką, a tu klops. Rękodzieła kręciły super a osławione Meppsy ledwo ledwo, nie wspominając już o Wirkach...
Chciałem zapyta szanownych kolegów, czy istnieje jakiś sposób na poprawienie fabrycznych blaszek?
Pozdrawiam,
Kuba