Wędka z pracowni

Wędki

@Grzechu Archiwum
28.01.2014 20:15
Jak wygląda zrobienie kija z pracowni? Czy trzeba jechac do "nich" i wybierac elementy na miejscu? I jakie są szacowane koszty kija na zamówienie? Która pracownia jest godna polecenia? Powoli zmierzam w kierunku zrobienia sobie wędki z pracowni ale nie wiem czy to ma sens i czy się opłaca.
28409 wyświetleń 30 odpowiedzi

Odpowiedzi

30 odpowiedzi · 28,409 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
28.01.2014 20:52 · Odpowiedź #53245
Temat o wędkach z pracowni.

Nie wiem czy był jeszcze jeden temat na forum bo wiem że jeszcze coś kiedyś czytałem.

Jedno jest pewne, jak głosi wieść gminna za kij z pracowni dostaje się 2pkt. do lansu - nie ja to wymyśliłem, ja to słyszałem 😂, kłótnia taka była o wyższości wędek z pracowni 😂.

Generalnie jak mam wywalić ze dwa klocki na jeden kijek od kogoś co zrobi go zależnie od humoru (bo skąd wiedzieć czy czegoś nie spieprzył jak kij jest jeden jedyny i nie ma z czym porównać 😛), to wolę kupić kilka seryjnych którymi nie szkoda przydzwonić o filar czy krzaki (to tylko moje zdanie).

@krokodyl (edytowany 12 lat temu)
28.01.2014 21:00 · Odpowiedź #53246
Może wielkiego doświadczenia nie mam, ale nie zamienię mojego kija z FC na żaden patyk seryjny ze sklepu. Porównywalnej go z Fenwickami i Saint Croix i nie zamienię mojego BATSONA XST1144F 2,9m 10-28g na żaden z kijów, które macałem. A powstał po dość długiej rozmowie z Panem Matuszewskim, dość szczegółowo odpowiadałem do czego ma mi służyć. I choć powstał do łowienia brodzac, używam go na łódce, bo tak go lubię :) A co do szczegółów to wybierasz wszystko, od blanku, przelotem, uchwytu kolowrotka, korka, do koloru omotek i wstawek dekoracyjnych. A na końcu podpiszą Ci wędkę imieniem i nazwiskiem. Jeśli chcesz zobaczyć, to umówimy się gdzieś na mieście i zobaczysz jak taki kij się prezentuje. O pracy nie będę pisał bo każdy ma swoje preferencje i każdy ma inne odczucia po używania nawet tej samej wędki. Co do kosztu, to za swój dość dobrej klasy zapłaciłem 1.200zl, 3 lata temu.
28.01.2014 21:07 · Odpowiedź #53249

Może wielkiego doświadczenia nie mam, ale nie zamienię mojego kija z FC na żaden patyk seryjny ze sklepu. Porównywalnej go z Fenwickami i Saint Croix i nie zamienię mojego BATSONA XST1144F 2,9m 10-28g na żaden z kijów, które macałem. A powstał po dość długiej rozmowie z Panem Matuszewskim, dość szczegółowo odpowiadałem do czego ma mi służyć. I choć powstał do łowienia brodzac, używam go na łódce, bo tak go lubię :) A co do szczegółów to wybierasz wszystko, od blanku, przelotem, uchwytu kolowrotka, korka, do koloru omotek i wstawek dekoracyjnych. A na końcu podpiszą Ci wędkę imieniem i nazwiskiem. Jeśli chcesz zobaczyć, to umówimy się gdzieś na mieście i zobaczysz jak taki kij się prezentuje. O pracy nie będę pisał bo każdy ma swoje preferencje i każdy ma inne odczucia po używania nawet tej samej wędki.


Czy wybierając blank kierowałeś się własnym doświadczeniem czy poleceniem p.Matuszewskiego, to samo tyczy się przelotek czy miałeś swoje porównanie że na przelotkach XX występuje problem YY. A jak ma się korek jeszcze do łowienia?.
Zawsze mnie to ciekawi co miałbym powiedzieć jakbym zdecydował się kiedyś na taką budowę wędki. Co musiałbym powiedzieć 🤔, a na koniec i tek pewnie usłyszałbym "bierz Pan ten, będziesz Pan zadowolony".

PS: nie wiem ile w tym prawdy, ale jak kij nie ma dedykacji do ryby spadają 🤔.
28.01.2014 21:01 · Odpowiedź #53247
Grzechu na tym filmiku możesz zobaczyć jak to zrobić czy lepiej jechać czy zadzwonić (myślę że lepiej jechać i dokładnie wyjaśnić o co Ci chodzi, czego dokładnie potrzebujesz, jakie chcesz komponenty do kija itd...)

http://www.youtube.com/watch?v=w5iuGd-6XIk

A pracowni w Polsce jest coraz więcej.
28.01.2014 21:04 · Odpowiedź #53248
Potwierdzam to co mówi Matuszewski - tak obsługuje klientów. Tak byłem obsłużony.
28.01.2014 22:09 · Odpowiedź #53251
Ta dedykacja to bajer i tyle. Nie mowię ze jest to jedyna słuszna metoda na zanabycie wędki. Mi pasuje. A co do samego tworzenia. To w związku z tym, ze nie znam się na budowaniu wędek lepiej od p. Matuszewskiego to po prostu w rozmowie ustaliliśmy do czego ma służyć, w jakich warunkach będzie używana do jakich przynęty i jakie ryby ma głownie chorować. Po tym wszystkim dostałem do wyboru kilka blanków, potem przelotki z informacja o wytrzymałości, materiałach wykonania itp, dobierasz dolnik do swojej ręki, kilka rodzajów masz do wypróbowania (pianki, korek) uchwyt kolowrotka (kilka rodzajów) itp. A wszystko to w związku z dużym doświadczeniem próbuje połączyć pracownia. Miałem jakieś tam wyobrażenie tej wędki ale finalnie specjaliści doradzili tak aby było dobrze i wszystko razem grało. A wciskanie byle czego z zapewnieniem ze będzie pan zadowolony to chyba już nie te czasy......
28.01.2014 22:43 · Odpowiedź #53256

Ta dedykacja to bajer i tyle. Nie mowię ze jest to jedyna słuszna metoda na zanabycie wędki. Mi pasuje. A co do samego tworzenia. To w związku z tym, ze nie znam się na budowaniu wędek lepiej od p. Matuszewskiego to po prostu w rozmowie ustaliliśmy do czego ma służyć, w jakich warunkach będzie używana do jakich przynęty i jakie ryby ma głownie chorować. Po tym wszystkim dostałem do wyboru kilka blanków, potem przelotki z informacja o wytrzymałości, materiałach wykonania itp, dobierasz dolnik do swojej ręki, kilka rodzajów masz do wypróbowania (pianki, korek) uchwyt kolowrotka (kilka rodzajów) itp. A wszystko to w związku z dużym doświadczeniem próbuje połączyć pracownia. Miałem jakieś tam wyobrażenie tej wędki ale finalnie specjaliści doradzili tak aby było dobrze i wszystko razem grało. A wciskanie byle czego z zapewnieniem ze będzie pan zadowolony to chyba już nie te czasy......


Zaczynasz od dedykacji - przeca ja żartował z tym spadem ryb, każdy wie że chodziło o zacięcia, nie ma co wszystkiego tak brać od razu do siebie 🤔.
😄

"Bierz Pan, będziesz Pan zadowolony", to nie o czasy chodzi tylko o klienta, któremu sprzedawca wciska coś o czym kupujący ma tylko teoretyczne pojęcie (albo i nie) - to taka przenośnia moja była.

Wiem tylko jedno, na czyjeś zdanie zdać się nie można, nie mówię że tak jest, ale to dogodna sytuacja na wypchnięcie zalegającego towaru.

Na chwilę obecną rady i tak mi się nie przydadzą, bo nie planuję a raczej nie mam takiej potrzeby zbudowania kija pod siebie zdając się na doświadczenie innych - znów to dziwnie brzmi :bezradny:.

Ja pewne rzeczy przemyślałem, o innych już zdążyłem popisać 🤐, temat odpuszczam ze względu na brak doświadczenia a moje posty w tym temacie najlepiej pominąć ;).

PS: ja zawsze taki złośliwy jestem 😲.
29.01.2014 07:17 · Odpowiedź #53261
Temat wędek z pracowni i ich wyższości nad wędkami seryjnymi kojarzy mi się z wyższością Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocnymi 😄
Już kiedyś pisałem ale pracownia nie była w stanie zmontować takiego kija jaki mi odpowiadał za kwotę mniejszą niż zaczynająca się od 2000 a kij taki nabyłem za 1000zł. Nie ma dedykacji ale przyzwyczaiłem się że jest mój. Natomiast kto zabroni człowiekowi tworzyć i płacić za oryginalność. Każdy chce mieć coś swojego, niepowtarzalnego a pracownie mają jeszcze lepszą bajerę niż handlowcy z Dragona. Pamiętam jak jedna z pracowni zamówiła wszystkie modele morethana po czym je oddała jakoby ich nie chcieli zamówić tylko zobaczyć bo skąd czerpać doświadczenie 😄 od kosmicznych technologi kręci się w głowie a ryby jak nie chciały brać tak nie biorą 😂
Już nie zaśmiecam wątku.

Ps. Jest możliwość zamówienia lini wędek robionych ręcznie w fabryce w UK nie pamiętam jaka ilość minimalna ale wszystkie parametry można samemu wymyślić i zrobią jak chcesz z dedykacją dla shrap-drakers.pl wchodzimy w to?
29.01.2014 11:13 · Odpowiedź #53278
Obecnie rynek rodbuildingowy w Polsce bardzo się rozrósł.Kijkami z pracowni zaszczepiłem się ok 6 lat temu.Sporo czytałem,oglądałem,starałem się rozwikłac tabelkowe skróty blanków.
Przedewszystkim musisz wiedzieć czego potrzebujesz.
Komponenty i inne cuda dobierasz indywidualnie,czasami trzeba mocniej to zazanczyc bo różnie to bywa w pracowniach.
Niewiem jakie kijki koledzy chcieli budować,że rachunki były po 2tyś:bezradny:
Kijek z pracowni to nie jest lans a wygoda, dokładność wykonania, jakośc elementów.

29.01.2014 13:06 · Odpowiedź #53281
A jakie pracownie możesz polecić? Tak sobie liczę ceny za blank, osprzęt, robociznę to dalej kijek na okonia wychodzi mi dość drogo 🤔 ale to akurat w FC.
@Mariano (edytowany 12 lat temu)
29.01.2014 14:00 · Odpowiedź #53284
Art-Rod
FishingArt
Pracownia Kawalec
Pracownia Matusiak
Pracownka Zdzislawa Czekaly
Pracownia Mekamila
To tak na szybko, zapewne kilka pominalem, ale poprostu nie pamietam:bezradny:
Ja niemam swojej ulubionej.Kazda ma swoj styl, wiec trzeba wybierać wedlug wlasnych upodoban.

Napisz na jakim blanku i komponentach chcesz ten kijek na okonia, ze tak drogo.
29.01.2014 14:10 · Odpowiedź #53286
Machałem kijkami z pracowni i szczerze mówiąc dla mnie jest to już sztuka dla sztuki. Wybór kijów w dzisiejszych czasach jest tak szeroki, że każdy znajdzie coś dla siebie z ofert znanych producentów. Poza tym nie wędka łowi ryby tylko wędkarz. W ubiegłym sezonie 2013 łowiłem na Xenodona, złamałem go w 2012 i Adam (z wędkarskiego przy stacji) dorobił mi szczytówkę. Największy zacięty sandacz miał 84 cm. Mimo tego że kij zupełnie nie sandaczowy, dodatkowo połamany i sztukowany. Ja szczerze mówiąc wolę kije zmieniać co sezon, raz taki, raz taki, raz inny :) Jak dziecko zabawki ;)
29.01.2014 14:32 · Odpowiedź #53291

Machałem kijkami z pracowni i szczerze mówiąc dla mnie jest to już sztuka dla sztuki. Wybór kijów w dzisiejszych czasach jest tak szeroki, że każdy znajdzie coś dla siebie z ofert znanych producentów.

Zgadzam się z szanownym przedmówcą 👏 Mnie najlepiej łowi się na seryjny kij produkowany niestety ok. 15 lat temu i już nie do kupienia. Mam 3 spiningi i co?(a w zasadzie 4 bo BeastMastera do 100g ale go na morze zabieram albo na grunt postawię czasami) nie ogarnę? na 3 na raz ciężko się łowi, na dwa też nie bardzo idzie 😜
Ale ........ miałem kiedyś okazję na niedużym jeziorku łowić z kolegą który miał na muchowym blanku Gatti zrobioną okoniówkę, nie pamiętam do ilu gram to było ale łowilismy na Algi 2 bo na to były brania.
No i dał mi porzucać. Wędka sporo lżejsza od mojej ale 70 czy nawet 100gram niewiele mnie różnicy robi,
jednak może się mylę ale czuć było w którą stronę ..... się wahadłówka wychyla, takie wrażenie miałem.
Świetnie też zachowywała się przy holu ryby a okonie tam były słusznych rozmiarów bo takie 30-40cm a największy miał 49 🎉

29.01.2014 14:10 · Odpowiedź #53287
Marcin - spoko luz, nie napinam się :)
choć już prawie prawie 😂

Najważniejsze jest to, że to wędkarz a nie sprzęt łowi :) .... albo nie łowi bo z czym (jakim sprzętem) nie pójdziesz to jak już coś złowisz, to nawet do wymiaru temu czemuś sporo brakuje...
A zapowiada się, że będzie jeszcze gorzej...
29.01.2014 14:28 · Odpowiedź #53289

(...) to jak już coś złowisz, to nawet do wymiaru temu czemuś sporo brakuje...
A zapowiada się, że będzie jeszcze gorzej...


Nie bądź taki pesymistyczny :) Ryb jest dużo wbrew pozorom ;) Tylko trzeba "umić" łapać. Zapraszam w tym sezonie na sandacze Krokodyl - odkryjesz rzekę na nowo ;)

29.01.2014 16:36 · Odpowiedź #53310


(...) to jak już coś złowisz, to nawet do wymiaru temu czemuś sporo brakuje...
A zapowiada się, że będzie jeszcze gorzej...


Nie bądź taki pesymistyczny :) Ryb jest dużo wbrew pozorom ;) Tylko trzeba "umić" łapać. Zapraszam w tym sezonie na sandacze Krokodyl - odkryjesz rzekę na nowo ;)



Tomek, tylko tak przekornie żartowałem! A co do sandaczy 2014 chętnie wyskocze kilka razy z profesorem w tej dziedzinie! Trzymam za słowo 😏
29.01.2014 14:30 · Odpowiedź #53290
Hmmm więc tak długość ok z cw do max 10g akcja fast przelotki zwykłe fuji alconite, uchwyt też standard fuji co do korka nie wiem jaki ale może być też pianka, krótki dolnik i zależy mi na lekkości całości tak żeby nie przekraczała 120-130g. Mam na oku taki kijek ale o 5g za duże cw. Chcę mieć dwa elementy składu. I teraz cena to co mi odpowiada seryjnego jest poniżej 500zł (490) ale jeżeli można taki kijek zmontować w pracowni to chętnie bym sobie porównał jak ma się jedno do drugiego nad wodą :)
29.01.2014 14:41 · Odpowiedź #53293

Jak wygląda zrobienie kija z pracowni? Czy trzeba jechac do "nich" i wybierac elementy na miejscu? I jakie są szacowane koszty kija na zamówienie? Która pracownia jest godna polecenia? Powoli zmierzam w kierunku zrobienia sobie wędki z pracowni ale nie wiem czy to ma sens i czy się opłaca.

Grzechu a jakie ryby chciałbyś tą wędką łowić?Jeśli sandacze to pogadaj sobie z Hubertem "Blachą". Powinien Ci coś sensownego doradzić.
Pozdrawiam.

29.01.2014 14:56 · Odpowiedź #53297


Jak wygląda zrobienie kija z pracowni? Czy trzeba jechac do "nich" i wybierac elementy na miejscu? I jakie są szacowane koszty kija na zamówienie? Która pracownia jest godna polecenia? Powoli zmierzam w kierunku zrobienia sobie wędki z pracowni ale nie wiem czy to ma sens i czy się opłaca.

Grzechu a jakie ryby chciałbyś tą wędką łowić?Jeśli sandacze to pogadaj sobie z Hubertem "Blachą". Powinien Ci coś sensownego doradzić.
Pozdrawiam.



Co Blacha może powiedzieć innego, ja mam takie samo zdanie jak Hubcio. Kij ma być szybki i mocny, przechodzić w parabolika pod dużym obciążeniem, jednocześnie ma być na nim czuć każdy listek z zamkniętymi oczami (łowienie w nocy na gumę). Cała filozofia :) A druga filozofia to że dasz taki kij nawet za 3 koła, wędkarzowi, który nie wie o co chodzi, to i tak i tak nie złowi nic. Bo i tak Ci powie, że on nie czuje że główka opadła na dno, albo zahaczyła o roślinę czy kamień :) A zaczepienie o krzaki często jest komentowane "branie miałem" :) I mówię to z doświadczenia ;)

29.01.2014 15:13 · Odpowiedź #53303


[quote='Grzechu' pid='73866' dateline='1390940159']
Jak wygląda zrobienie kija z pracowni? Czy trzeba jechac do "nich" i wybierac elementy na miejscu? I jakie są szacowane koszty kija na zamówienie? Która pracownia jest godna polecenia? Powoli zmierzam w kierunku zrobienia sobie wędki z pracowni ale nie wiem czy to ma sens i czy się opłaca.

Grzechu a jakie ryby chciałbyś tą wędką łowić?Jeśli sandacze to pogadaj sobie z Hubertem "Blachą". Powinien Ci coś sensownego doradzić.
Pozdrawiam.



Co Blacha może powiedzieć innego, ja mam takie samo zdanie jak Hubcio. Kij ma być szybki i mocny, przechodzić w parabolika pod dużym obciążeniem, jednocześnie ma być na nim czuć każdy listek z zamkniętymi oczami (łowienie w nocy na gumę). Cała filozofia :) A druga filozofia to że dasz taki kij nawet za 3 koła, wędkarzowi, który nie wie o co chodzi, to i tak i tak nie złowi nic. Bo i tak Ci powie, że on nie czuje że główka opadła na dno, albo zahaczyła o roślinę czy kamień :) A zaczepienie o krzaki często jest komentowane "branie miałem" :) I mówię to z doświadczenia ;)

[/quote]
Chodziło mi o to,że Hubert ma doświadczenie z pracowniami w budowaniu wędek do "Pułtuskiej szkoły łowienia sandaczy" 😜

29.01.2014 15:20 · Odpowiedź #53305


[quote='DarekP' pid='73916' dateline='1391006512']
[quote='Grzechu' pid='73866' dateline='1390940159']
Jak wygląda zrobienie kija z pracowni? Czy trzeba jechac do "nich" i wybierac elementy na miejscu? I jakie są szacowane koszty kija na zamówienie? Która pracownia jest godna polecenia? Powoli zmierzam w kierunku zrobienia sobie wędki z pracowni ale nie wiem czy to ma sens i czy się opłaca.

Grzechu a jakie ryby chciałbyś tą wędką łowić?Jeśli sandacze to pogadaj sobie z Hubertem "Blachą". Powinien Ci coś sensownego doradzić.
Pozdrawiam.



Co Blacha może powiedzieć innego, ja mam takie samo zdanie jak Hubcio. Kij ma być szybki i mocny, przechodzić w parabolika pod dużym obciążeniem, jednocześnie ma być na nim czuć każdy listek z zamkniętymi oczami (łowienie w nocy na gumę). Cała filozofia :) A druga filozofia to że dasz taki kij nawet za 3 koła, wędkarzowi, który nie wie o co chodzi, to i tak i tak nie złowi nic. Bo i tak Ci powie, że on nie czuje że główka opadła na dno, albo zahaczyła o roślinę czy kamień :) A zaczepienie o krzaki często jest komentowane "branie miałem" :) I mówię to z doświadczenia ;)

[/quote]
Chodziło mi o to,że Hubert ma doświadczenie z pracowniami w budowaniu wędek do "Pułtuskiej szkoły łowienia sandaczy" 😜
[/quote]

Czyli pała jak noga i idą wszysztkie wierzchem ;P
@Mariano (edytowany 12 lat temu)
29.01.2014 14:42 · Odpowiedź #53294
Niech kazdy łowi na wedki jakie jemu odpowiadaja.Dla jednych to "sztuka dla sztuki" dla innych komfort i wygoda.Przynajmnjej w moim wypadku.Namawiac ani przekonywac zamiaru niemam;)
Wazne zeby wyniki wedkarskie byly zadowalajace.

@Rapa
Przejrzyj oferty, popytaj i bedziesz wiedzial.
29.01.2014 14:49 · Odpowiedź #53295
Robilem wedki w Art-Rodzie, Fishing Centre i u Zbyszka Kawalca. Mekamila tez mam jedna wedke z drugiej reki robiona jak jeszcze nie mial pracowni. Nigdy nie zaplacilem wiec niz 1400zl nawet za trzymetrowa trociowke, okoniowke to spokojnie mozna skrecic za trzy cyfry. Teraz sa w ofertach tez budzetowe blanki.

Najlepiej pracuje sie ze Zbyszkiem. To facet orkiestra ktory kocha wedkarstwo i dzieli sie wlasnymi doswiadczeniami. Zrobil mi casting na krwistoczerwonym szklaku. Kij ochrzcilem w pierwszym rzucie i, przysiegam, nie spadl mi jeszcze zaden szczupak z tej wedki.

Irek z FC trzyma poziom, jakosc jest bez najmniejszych zastrzezen, jest terminowy, tez potrafi doradzic, jedyny problem jest czasem z wyegzekwowaniem gwarancji. Nie chce tez przerabiac wedek.

Chlopaki z Poznania robia super wedki rowniez na blankach trudnodostepnych w innych pracowniach ale sa srednio terminowi.

Jak sie wie czego szukamy i oczekujemy, znamy blank do wedki wizyta nie jest konieczna. Ja polegam na opinii rodbuildra dot. odpowiedniego blanku i rozmieszczenia przelotek, sam wybieram tylko uchwyt (mam slabsc do Matagi 👍), rodzaj korka/pianki i szczegoly wykonczenia. Dedykacji nie zamawiam, to jest w zlym guscie moim zdaniem, poza tym potem trudniej taka wedke sprzedac. Nie bierzcie blankow z koncowek serii albo gdy producent przenosi fabryke. Slabo jest wydac forse a potem nie moc dorobic szczytowki bo producent juz nie robi tego blanku:bezradny:. Bardzo dobra wartosc za pieniadze daja uzywane customy ale wtedy to juz trzeba sie pofatygowac osobiscie zeby sprawdzic blank i czy konstrukcja nie ma wad.
29.01.2014 14:50 · Odpowiedź #53296

Machałem kijkami z pracowni i szczerze mówiąc dla mnie jest to już sztuka dla sztuki.


Ba jak trzymałeś za przelotkę szczytową a nie dolnik to tak jest. Nie znasz się i tyle.


Marcin - spoko luz, nie napinam się :)
choć już prawie prawie 😂

Najważniejsze jest to, że to wędkarz a nie sprzęt łowi :) ....


👍

Aby być nad wodą, bo jak patrzę co się dzieje to niedługo z samym miejscem będzie ciężko - płoty do samej rzeki. Ryby, coś tam zawsze da się trafić, jak nie to zawsze lepiej posiedzieć nad wodą jak w domu.
29.01.2014 16:35 · Odpowiedź #53309
Powiem tak, Kiedyś ktoś mądry napisał że do teatru nie pójdzie się w dresie tak i na spotkanie z naszą rybą życia trzeba być dobrze i z klasą przygotowanym😄 Chce ją mieć na sandacze ale pod wobki.
29.01.2014 20:26 · Odpowiedź #53320

Powiem tak, Kiedyś ktoś mądry napisał że do teatru nie pójdzie się w dresie tak i na spotkanie z naszą rybą życia trzeba być dobrze i z klasą przygotowanym😄 Chce ją mieć na sandacze ale pod wobki.


http://allegro.pl/shimano-beast-master-spinning-bx-240-m-wwa-i3863984444.html

tu masz link do idealnego kija na sandacze pod wobki...
sprawdzony bardzo dobrze w ubiegłym sezonie, bardzo dobra amortyzacja podczas holu, odporny na urazy, ja na swój w grudniu upadłem (poślizgnąłem się w łódce na lodzie) - kij oparł się o burty łodzi i chyba tylko dzięki temu nie wypadłem z łódki... woda miała wtedy chyba z 1 stopień... na kijku nie ma śladów tego zdarzenia i służył do końca sezonu i będzie też w tym...

29.01.2014 18:09 · Odpowiedź #53313
a ja tam uważam tak: na łowisko dojedzie się zarówno mercedesem jak i polonezem. Więc nie ma co bić piany o jakąś ideologię - zależy od zasobności portfela i tyle.

Składany pod siebie kij zawsze będzie lepszy (chyba, że komuś pasuje wszystko jak leci), bo będzie zrobiony pod Ciebie. Mi np leży beastmaster cx ostatnio ale nie wiem kto wymyślił taki beznadziejny uchwyt do kołowrotka w tym kiju. Znowu w jakimś drugim kiju który mam uchwyt dobry ale drażni mnie dwudzielna rękojeść. W sandaczówce z opadu całość mi pasuje ale znowu wolałbym mieć podwójne przelotki.
Wędka z pracowni pozwala na uwzględnienie preferencji użytkownika już na etapie projektowania. Gdyby nie to, że są myślę, że ze 3 x droższe niż być powinny (nie oszukujmy się, ale pracowania zamawiając nawet 200 blanków w sezonie ma inne ceny niż gdy sprzęt idzie na masówkę i jedną długość w jednym cw firma zamawia pewnie w kilkudziesięciu tysiącach szt). Podsumowując uważam, że kij z pracowni ma same zalety poza jedną istotną wadą - ceną. W związku z tym czasami można przeboleć debilny uchwyt, dwudzielną rękojeść itp :)))

Chociaż miałem taki jeden przypadek: będąc przy okazji w pracowni zapytałem się o blank do "gumowej" sumówki to Pan z pracowni oznajmił, że takich blanków (z sensie tak wolnych i głębokich) nie mają - chciałem szklaka najlepiej, a znalazłem potem fajne kije o charakterystyce takiej o jaką mi chodziło za 150-200 zł w sklepie.
29.01.2014 20:06 · Odpowiedź #53319
Oczywiście,że dojedziesz tylko kwestia komfortu;)
Ja do wędek z pracowni się przekonałem i tyle.Ceny już nie są aż tak kosmiczne jak na początku.
Wolę nabyć dobry blank który nie zawiedzie mnie w krytycznym momencie,jego praca mnie zadowoli.
Od pewnego czasu mamy w Polsce budowane blanki.
Projekt wprowadził w życie Fishing Art.
Kolejny mój projekt wędki będzie opierał się na blanku Made in Poland właśnie😏
29.01.2014 20:48 · Odpowiedź #53324
Tylko fotka modelu Technium.Gratulacje dla sprzedającego za znajomośc serii👏👏😄

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.