Sezon chciałbym rozpocząć z pickerem, wczesną wiosną na płociach. Tak 3-4 wypady. Taka mała rozgrzewka przed spinningiem :)
Potem Wkra - nasz zlot wiosenny i kilka wypadów w 2 - 3 osobowym gronie. Oczywiście z nastawieniem się na klenio - jazie :) To samo się tyczy Orzyca, nigdy w nim nie łowiłem, a chciałbym spróbować, zwłaszcza że mam przewodnika :). Do tego chciałbym dorzucić w między czasie bolenie.
W tym czasie oczywiście, mam zamiar kompletować sprzęt na sandacze oczywiście, bo z nimi wiążę największe plany ( jak zawsze ). Na pewno nie będzie łatwo na Narwi, ale obiecałem sobie pojeździć trochę po Polsce. Na pewno chciałbym w tym roku odwiedzić południowe zaporówki ( włącznie z tą najbliższą oczywiście ;) ), pojeździć na Bug, w okolice Wyszkowa, Kanii - te mam blisko, ale oczywiście chciałbym znowu zagościć na tym granicznym odcinku ( tym razem, poproszę bez burz :)).
Mam ochotę w tym roku połowić trochę leszczy - kilka wypadów w lato - na Narwi są piękne sztuki, a potężna łopata w nurcie, na delikatnego pickera czy bata z gumą też pięknie walczy.
Chciałbym złapać też w tym roku suma... Ale z tym raczej nie wiążę większych nadziei, może trafi się jako przyłów :)
Podsumowując mój skromny plan. Gatunki ryb na które się nastawiam:
- kleń
- jaź
- boleń
- sandacz
- leszcz
Zobaczymy co z tego wyjdzie, pod koniec tego sezonu. Mam nadzieję, że nie uśmieję się czytając tego posta za 12 miesięcy! :D
A Wy Panowie?? Jakie plany macie? :)