Wędki Jaxona

Wędki Jaxona

Forum Wędkarskie · Wędki

Wędki Jaxona

Wędki

← Poprzednia
Strona 1 z 2
TN
@tymon Archiwum
20.11.2008 22:09
Jak to na większości forum wędkarskich, pada temat wędek Jaxona. Zdania internautów są bardzo podzielone-jedni chwalą je za prostotę wykonania, inni że są tanie i nie odbiegają właściwościami od kijaszków z wyższej półki. Natomiast grono wędkarzy gani je za tą prostotę, wadliwość itp. Jak się wy macie do tych wędek. Czy widzicie w ogóle sens istnienia firmy Jaxon na naszym polskim rynku?
37695 wyświetleń 27 odpowiedzi

Odpowiedzi

27 odpowiedzi · 37,695 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
bysior
21.11.2008 08:56 · Odpowiedź #213
Dokładnie jak mówi Olo! Sens jest jak najbardziej, bo w takim razie moglibyśmy zadać pytanie np. 'Czy jest sens istnienia firmy X? Przecież tyle się słyszy negatywnych opinii..'. Ja generalnie wędki Jaxona nie posiadam, ale znam takich co mają i nie narzekają, a nawet chwalą. Drugą stroną medalu jest to, że wędki w pewnym przedziale cenowym - zwłaszcza tym niskim - są praktycznie, jak to się mówi, z "jednego gara". Niestety, takie czasy. Wszystko chińskie...

Ja nawet lubię Jaxona za jego akcesoria - mam ich całkiem sporo i wcale nie narzekam, co więcej - jestem z nich bardzo zadowolony! :)
PO
21.11.2008 09:13 · Odpowiedź #214
Zgadzam się w pełni z PekeHunteR'em. Jaxon jest jak najbardziej potrzebny na naszym rynku. Przecież dobrze ponad 50 % wędkarzy (przynajmniej w mojej okolicy) ma jednak sprzęt właśnie tej firmy. Mieszkam w niewielkim mieście (15 tys. mieszkańców). W kilku istniejących sklepach królują wędki Jaxon'a właśnie. Kiedyś pytałem o sprzęt z ciut wyższe półki to mi sprzedawca odpowiedział, że ma w ofercie to co się sprzedaję. Gdyby naściągał np. TeamDragonów to leżały by zapewne i kilka lat na półce. To o czymś świadczy. Niestety głównie o tym, że bieda u nas :(.
Oczywiście nie ma się co oszukiwac, że za stosunkowo nieduże pieniądze super kija kupimy :). Z tym, że ja czasem, nawet teraz, widzę nad wodą kija robione jeszcze 20-30 lat temu, z włókna szklanego (np. z tzw. pastuchów)... i przy nich taki jaxon to naprawdę dobry sprzęt.
Sam również łowiłem na Jaxony. Ostatni jaxon jakiego miałem w dłoni to crystalis. W ciągu 1,5 roku złamał sie 3 razy :) (2 razy z mojej winy). Za to serwis gwarancyjny działa rewelacyjne! Szybko i bez komplikacji wymianiano mi całe segmenty kija. No ale, jak to ktoś powiedział: Jaxon musi miec dobry serwis skoro wraca do niego 90% produkcji :).
I łowiłem na tego jaxona różne ryby, nie narzekałem. Oczywiście, gdy później na kije "lepsze" (czytaj: droższe) przeszedłem, to za skarby świata bym do Crystalisa nie wrócił.
Kilka miesięcy temu pomagałem wybierac kolesiowi pierwszy spining. Chciał wydac góra 150 zł. I po przejrzeniu oferty sklepu (już w większym mieście - oferta stosunkowo bogata) wybraliśmy dla niego własnie jaxona! Nie pamietam jakiego (chyba Perseusa), ale już nie z najtańszych kijaszków jaxona. W tej samej cenie mieliśmy do wyboru najtańsze mikada, cormorany, kongery itp. I przy nich, jaxon, wyglądał, leżał w ręku, zachowywał się - najfajniej! Sam byłem w szoku! :) Tym bardziej, że jestem po tych wszystkich publikacjach w sieci bardzo sceptycznie nastawiony do tej firmy :). I koleś łowi, pierwsze ryby zaliczył i nie narzeka! Może z czasem dojdze do wniosku, że trzeba mu sprzęt "klasowy". Ale jak na początek wygląda, że wybraliśmy mu przyzwoity kij za nieduże pieniądze.
Ja również, jak PikeHunteR nie kupiłbym sobie jaxona, z takich samych powodów zresztą :). Snobizm czy roztropnośc?? :) nie wiem.
Reasumując: jaxon jak najbardziej potrzebny jest, bo zwyczajnie jest dla niego miejsce na naszym rynku.
RA
21.11.2008 09:32 · Odpowiedź #215
Ja kiedyś kupiłem sobie kamizelkę Jaxona i do dziś ją mam 😄 A tak poważnie to potrzebna jest firma robiąca tańsze rzeczy bo na pewno jest wielu wędkarzy którzy na ryby mają czas tylko przez tydzień wakacji więc po co kupować kij za 300zł jak można za 100.
Zastanawiam się tylko czy ktoś kupuje najwyższe kije Jaxona bo opinie bazują raczej na niskich i średnich półkach. Mi chyba było by szkoda kasy na kij Jaxona, powiedzmy za 500zł:dobani:
NS
21.11.2008 10:33 · Odpowiedź #216
Masz rację Rafałku, ja na przykład nie widziałem u nikogo takiego Jaxona VX, czy ZX Machine, chociaż wcale nie twierdzę że to złe koowrotki.
W7
21.11.2008 11:48 · Odpowiedź #220
I ja zgadzam sie w pełni z powyższymi opiniami. Dla mnie firma Jaxon ze swoimi wędkami była pierwszą, kiedy to przesiadałem się ze sprzetu "bazarowego" na sprzet z prawdziwego wędkarskiego sklepu. Wówczas to - z racji ograniczonych funduszy- Jaxon dawał mi poczucie przejścia na "wyższą półkę"
A sam spinning. Wtedy byłem bardzo z niego zadowolony. Z czasem jednak okazało sie ze jego słabym punktem są przelotki. Po niecałym sezonie ( jeszcze wtedy na zyłce) miałem w nich spore wgłębienia. I dlatego kolejny kij już Jaxonem nie był. Jednak hołd oddać mu muszę bo za jego kadencji zacząłem regularnie poławiać drapieżniki.
Bez wątpienia więc zasadność istnienia takich firm widzę. Jak napisał Olo - stosunek ceny do jakości wypada nieźle i w związku z tym duża częśc wędkarzy ( chodzi mi o tych mniej zamożnych, bądź przeznaczających na swoje hobby mniej środków) może z tego powodu cieszyć się swoim wędkowaniem.
RA
21.11.2008 12:07 · Odpowiedź #222
No właśnie złe nie są i nawet Bysior ma taki kołowrotek choć pewnie nawet nie wie że go chwalił:dokuczacz:
SS
21.11.2008 17:13 · Odpowiedź #224
Witam wszystkich.

Moją pierwszą wędką też był Jaxon (Futura) bat 6 metrów.Kupiłem go w 1997 lub 1998 roku i mam go do dzis.
Mój tata na nią łowi bo ja zrezygnowałem ze spławika. Mam też tyczke Jaxona z 2000 roku i też jest cala i nadaje sie do łowienia.Wyciagnełem na nią kilka naprawde ładnych ryb.Byly to wedki najtańsze ale calkiem dobre.O te wędki wcale nie dbałem i jakoś daly rade wytrzymac do dzis.
Wygrałem kiedyś zawody na kanale Żerańskim gdzie śmieli się z moich starych (badziewnych) wędek. Jednak na ich piękne i drogie mavery jakoś nie braly:)

Ps. mój kolega ma bata 7metrów Jaxon Xtpro ponad 400zł zapłacił wędka fajna sztywna i lekka.
druga sprawa to dla początkującego wedkarza moim zdaniem Jaxon jest godny polecenia
(jest tani,serwis również tani i dosyć szybki)
CK
25.11.2008 20:08 · Odpowiedź #301
Mam stary spinning Mikado Steelhead, cw chyba do 50 gr, długość trzy metry. Swojego czasu szukałem kija o takich samych parametrach, bo uznałem, że ten jest wysłużony. Kilka miałem w ręku i ...zostałem przy starym. :). Nie wiem jak Jaxon, ale Mikado ma naprawdę fajne spinningi.

C.
SN
28.11.2008 12:57 · Odpowiedź #344
Firmy takie jak jaxon, mikado, konger itp. są potrzebne. Zdecydowana większość sprzedawanych kijków czy młynków to wyroby tych firm, czyli (moim zdanie) tanie badziewie. Wykonanie tych wędek i ilość reklamacji świadczy najlepiej o ich jakości. Nie porozumieniem jest dla mnie natomiast wypuszczanie przez te firmy "elitarnych" serji. Nie sądze aby ktoś przy zdrowych zmysłach kupił kongera Equs-a. Kij trociowy z tej serji kosztuje koło 600 złotych, za kilkadziesiąt złotych mniej można kupić Daiwe Infinity. Wychodze z założenia, że jestem za biedny aby łowić na badziewiasty sprzęt. Wole odkładać przez rok na kij lub młynek i używać go przez kilka sezonów niż kupić badziewiaka który może rozpaść mi się na pierwszych rybach. Łowie na stosunkowo "dogie" kije nie dlatego aby się pokazać ale dlatego bo te kije dają mi nieporównywalnie więcej (moc, czułoś przy teoretycznie tych samych parametrach) niż seryjne tanie konstrukcje.
HE
@hlehle (edytowany 17 lat temu)
28.11.2008 15:24 · Odpowiedź #353
Aha, a co powiedzieć o markowym, dobrym sprzęcie, który po kilku wypadach zaczyną "pstrykać, klikać i się zacinać" (wiesz o czym piszę :) )
SN
28.11.2008 15:29 · Odpowiedź #355
Oj wiem wiem Daniel, może malezyjczyk który składał twój młynek był na potwornym kacu :D
HE
28.11.2008 15:42 · Odpowiedź #356
Melezyjczyk czy nie Team Daiwa nie powinna takich akcji mieć :P
To już Jaxon byłby lepszy, bo jakby zaczął tak chodzić to bez żalu popłynąłby do Gdańska :P
HE
28.11.2008 16:47 · Odpowiedź #358
Nie do końca na moje, ponieważ tu bym potrzebował reelbuilding ;)

Poza tym kijki na zamówienie, które widziałem, nie powaliły mnie na tyle na kolana żebym widział tę cenową różnicę. Może Bartek Twój Lamiglas coś zmieni - zobaczymy :D
SN
29.11.2008 08:49 · Odpowiedź #392
Mam kilka kijków od rodbild-erów ale przy moim nowym (seryjnym) rzecznym patyku tamte to tylko chrust którym mozna podkładać w kominku :D
TN
29.11.2008 11:44 · Odpowiedź #394
O jakim rzecznym twym kijku mówisz. Może jest jakiś ideał wśród masowej produkcji.
SN
01.12.2008 10:35 · Odpowiedź #403
Sprawiłem sobie jakiś czas temu morethana branzio; 5-28g; 2,85m; 16lb mocy. Wędka produkowana seryjnie a przebija wszystkie ręcznie wykonywane kije jakie do tej pory miałem i mam.
RA
02.12.2008 09:07 · Odpowiedź #415

Sprawiłem sobie jakiś czas temu morethana branzio; 5-28g; 2,85m; 16lb mocy. Wędka produkowana seryjnie a przebija wszystkie ręcznie wykonywane kije jakie do tej pory miałem i mam.


To już ci zazdroszczę bo ja też lepszego nie miałem w ręku i niestety obecnie nie mam:beczy:
NS
01.12.2008 18:28 · Odpowiedź #410
Hm, szczerze mówiąc nie słyszałem o kijkach z tej serii, kołowrotki owszem, a jeżeli chodzi o rodbilding, budujesz to, na co Cię stać, i jakie blanki masz do wyboru, a u nas z tym jeszcze nie jest najlepiej. Grunt, że Ci się podoba i leży, reszta to pikuś.
SN
@Stizostedion (edytowany 17 lat temu)
02.12.2008 09:11 · Odpowiedź #416
Ja za swojego morethana zapłaciłem nie więcej niz bym musiał zapłacić za RX7 o podobnych parametrach (moc cw.) w FC. Różnica jest jednak taka, że mój kij waży coś koło 120-130 gram. Obawiam się, że żaden rodbilder nie zbudował by mi kija 2,85 do 28 g który by ważył mniej niż 130g a napewno nie za takie pieniądze. Pozdrawiam.
PS Warto jest bagrować zagraniczne strony zajmujące się sprzedażą sprzętu wedkarskiego, można tam trafić na prawdziwe perełki za rozsądne pieniadze.
TN
02.12.2008 10:05 · Odpowiedź #417
W kolekcji Dragona są kije o porównywalnych parametrach. Team Dragon 2,95 10-28gr waży 163gr, a 2,90 10-25 tylko 150 gr. Jest to waga bez rezonansu, ale nie zawsze i każdemu jest on potrzebny. Różnica nie jest zwalająca z nóg.
TN
02.12.2008 10:46 · Odpowiedź #418
Wspomniany przez Ciebie kijek Morethana nie jest osiągalny. Występują inne Morethany o wspaniałych walorach. Jest jeden podobny, też 2,85m ale wyrzut 7-28g i waga 140gr, ale cena powala z nóg i jak dla mnie w obecnej chwili na pewno nie jest takie cudo dostępne. Zresztą zobaczcie sami http://www.shopmania.pl/shopping~szukaj-daiwa%20Morethan.html

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2