Węgorz...
Rozmaitości
Węgorze tarło odbywają w Morzu Sargassowym dokąd wędrują dorosłe osobniki po osiągnięciu dojrzałości płciowej, tam w ciepłych zasobnych w plankton wodach wykluwają się szkliste larwy węgorzy, które wykorzystując ciepły prąd zatokowy atlantyku (Golfsztrom) wędrują do Europy. Unoszony przypływami i poruszający się aktywnie narybek dociera do ujść rzek, gdzie w ciągu tygodnia przechodzi adaptacje do wody słodkiej. Pojawia się u niego instynkt wędrówki pod prąd. Tworząc duże ławice w kształcie wstęg węgorze płyną w górę rzek, pokonując wszelkie przeszkody. Wspinają się na pionowe ściany budowli hydrotechnicznych wykorzystując najmniejsze zagłębienia, pęknięcia i chropowatości, a nawet ciała swych towarzyszy. Instynkt wędrówki sprawia, że poprzez sieć rzek, cieków, strumyków, a nawet rowów melioracyjnych węgorze docierają do zbiorników położonych daleko w głębi lądu.
Moim zdaniem - jedynym wyjaśnieniem jest zarybienie poza świadomością właściciela jeziorka :)
Ale tak na chłopski rozum kto by bezinteresownie zarybiał komuś jezioro??
Co do tej trawy to też o tym myślałem ale nie wiem czy to jest możliwe dokoła jeziorka droga i pola uprawne....
Spotkałem znajomego co łowił ze mną na tym jeziorze i mówi że sporo na ten temat się dowiadywał i nic nie wymyślił...
Tarła, podobnie jak pisał Bysior nie podejrzewam ( to byłby szok dla świata nauki !), ale obce zarybienia też jakoś do mnie nie przemawiają - narybek węgorza nie jest materiałem łatwym do kupienia dla przeciętnego Kowalskiego, wpuszczającego rybki do oczek wodnych czy zarybiających jakies stawiki.
...tak czy siak sprawa dziwna ( moze zarybienie właściciela a w narybku innego gatunku był też narybek wegorza - choć nie wiem na ile taka pomyłka w ośrodku zarybieniowym jest możliwa)
Dowiedziałem się że 5 km dalej jest jeziorko, nie wiem czy występują tam węgorze,
postaram się dowiedzieć na ten temat. Wiem że na pewno nie mają bezpośredniego połączenia.
To może i takie z nich wędrowniczki !
Może ma ktoś z Was więcej infoormacji na ten temat?
Ciekawi mnie ile procent z wszystkich węgorzy wędruje na tarło.
W okolicy mam rzekę Węgorapę chyba tak się nazywa to ona łączy się z rzeką w Rosji i płynie do morza Sargasowego. Będę musiał poszukać jeziora w które wpada lub się łączy, może być dobry miejscem na nocne łowy.
Krótkie informacje z forum Splawik.com.pl, może ogólnie znane, lecz pojawia się tam słowo o którym wcześniej nie słyszałem ...
Węgorz jest gatunkiem katadromicznym, który żyje i wzrasta w wodach słodkich, a na tarło wpływa do morza. Miejscem tarła węgorzy europejskich jest Morze Sargassowe, położone u wschodnich wybrzeży Ameryki Południowej. Tam wykluwają się larwy węgorza, które przez 3 lata unoszone przez prądy morskie docierają do kontynentu europejskiego, gdzie jeszcze jako tzw. węgorze przezroczyste wnikają do rzek. W wodach śródlądowych, w zależności od ubarwienia są określane jako węgorze niebieskie, zielone lub żółte. Wraz z dojrzałością płciową stają się węgorzami lśniącymi, stopniowo zaprzestają przyjmowania pokarmu i wracają do Oceanu Atlantyckiego, by odbyć tarło i zginąć.
Znalazłem ciekawego posta na forum forum.przyroda.org, post napisał Deo:
Cześć.
Pomyślałem ,że można zacząć nowy wątek,a wynika to z faktu,że forum ptaszków nie nadaje się do rozmowy o węgorzach. Ten mały tekst powstał po przeczytaniu kilku wypowiedz na forum Ptaki-Kormorany i jeśli ktoś uważa, że coś jest nie tak to proszę o
poprawienie. A więc tak...
Węgorz.
Jeśli chodzi o biologię to tutaj pokrótce-zainteresowanych szczegółami odsyłam do literatury. Warto,bowiem czasami wydaję się,że wiadomo mniej niż więcej, np. jak taki węgorz się rozradza, w jaki spośób, gdzie dokładnie... itd. Skąd te pytania? Otóż nikt jeszcze nigdy nie widział tarła,które odbywa się gdzieś w Morzu Sargassowym (zachodni Atlantyk na wysokości Kuby-rejon Trójkata Bermudzkiego!) Takie węgorzyki po wylęgnięciu i dotarciu do Europy (Anglia, Irlandia) maja ok 6-8cm,i są tak małe,że na kilogram wchodzi ok 3000 sztuk. Ze względu na wygląd (małe przezroczyste węgorzyki) nazywane są montee, czyli narybek szklisty.Po dalszej wędrówce przy ujsciu polskich rzek maja już od 7-20cm (średnio 11cm) i ważą 0.3-20.1g (średnio 4g), nie są już przezroczyste lecz zaczyna pojawiać im się barwnik-stają się podobne do formy dorosłej.Tą formę węgorza nazywamy wstępującym-mają silnie zaznaczony pęd do płynięcia pod prąd i zaczynają wędrówkę w górę rzek. Trochę większy narybek o masie ok 60g nazywamy
węgorzem obsadowym-zwykle jest to pochowany sztucznie montee z przeznaczeniem do dalszych zarybień wód otwartych.
I teraz to o czym się nie dowiemy z książek... Populacja w ostatnich 20 latach znacząco spadła, a przyczyn tego jest kilka; można wymieniać zanieczyszczenia i przegradzanie szlaków wodnych,ale do najważniejszych możemy zaliczyć wzrost popytu na węgorza...ale nie przez Europejczyków ale przez państwa z Azji-Japonię, Chiny,Tajwan i inne bogate kraje DalekiegoWschodu. Akwakultura azjatycka generuje ogromny popyt na narybek montee, który wylawiany jest u wybrzeży Angli, Irlandi,Francji i Hiszpani. Kilogram takiego
narybku kosztuje ok 1000euro! Co dalej dzieje się z takim narybkiem? Większość jest przeznaczana na rynek azjatycki, pozostała część wędruje na rynek europejski ale...Gdyby cała ilość szła na zarybienia to nie było by takiego problemu. Jednak również w
Europie istnieją farmy węgorzowe które zakupują narybek do hodowli w obiegach zamknietych.Przoduje w tym Holandia i Dania. To oni jako stali klienci są zaopatrywani pierwsi a dopiero reszta sprzedawana jest według zmówień do indywidualnych odbiorców. I tu istnieje kolejne niebezpieczeństwo stosowane czasem przez nieuczciwych pośredników. Otóż jak wiadomo to samice węgorzy wpływają do wód śródlądowych,rosną szybciej i dorastają do znacznych rozmiarów ( zwykle 100cm i 1.0-1.5kg) a samce pozostają
w przybrzeżnej strefie wód słonych i zalewach dorastając tam do ok. 40cm i 200g masy ciała. Dlatego akwakultura poszukuje wyłącznie samic do swoich hodowli. O ile dymorfizm płciowy nie jest u węgorzy zaznaczony w sposób widoczny, to pomimo tego
znaleziono sposób na rozdzielenie samic od samców juz w stadium narybkowym (montee lub wstepujący) Zabieg rozdzielania według płci nazywa sie seksowanie i polega na tym,że młode węgorze wpuszcza się do koryta (zbiornika) ze słabym przepływem wody. Wykorzystując silną reotaksję dodatnią (płynięcie pod prąd wody) obserwuje się jak część ryb skupia się w jednym miejscu zbiornika (takim gdzie nie ma prądu) i pozostaje nieruchoma, a druga część próbuje płynąć w kierunku źródła doplywu wody, czyli
pod prąd. Łatwo się domyślić, że te nieruchome rybki to samce, a te aktywnie płynące pod prąd to samice. Tak więc do hodowli przeznaczane są tylko samice, a to co zostaje, sprzedawane jest dalej z przeznaczeniem na zarybienia wód otwartych. Na szczęście
obecność w wodach śródlądowych dużych samic (sam widzę co roku taki po1.5kg a nawet 2.5-3kg) świadczy o tym, że ten sposób nie jest praktykowany na szeroką skalę co nie znaczy, że nie nie istnieje. Do czynników zmniejszających ilość narybku należy zaliczyć
też fakt, że w Hiszpani spożywa się narybek montee przyżądzając go w taki sposób jak frytki.
Ogromne zapotrzebowanie na każdą ilość węgorza od narybku aż po formę dorosłą, konsumpcyjną generuje wysokie ceny. Sprawia to, że nie jest ona tak dostępny jak kiedyś i stąd mamy znaczny spadek zarybień w wodach polskich co przekłada się na jego liczebość. Wspomniano też problem z pasożytem węgorzy nicieniem Anguilicola crassus,który żyje w pęcherzu pławnym i czasami może prowadzić do śmierci żywiciela (nicień tem pochodzi z Azji gdzie jego żywicielem jest węgorz japoński) Jako ciekawostkę warto wiedzieć, że w hodowli węgorz masę konsupcyjną 400g osiąga po 18 miesiącach, a w wodach naturalnych w około 6 roku życia (dla samic i oczywiście zależy to od warunków środowiskowych).Jednak wiadomo,że Chinczycy w hodowli intensywnej dochodza w ciągu 18 mies. do masy 1.5kg!!!
Spadek występowania węgorz w wodach śródladowych Polski wiąże się na pewno ze zmniejszeniem wielkości zarybień, a nawet całkowitym zaprzestaniem, chociaż jak wspomniałem znam jezior gdzie gospodarka węgorzem stanowi priorytet i jego liczeność
dochodzi do 2kg/ha. Powracając do wątku o kormoranie i pytając jaki ma on wpływ bezpośredni i pośredni na liczebość węgorza w skali europy, kraju i na określonym terenie-nie wiem. Odpowiedzią na to pytanie powinni się zająć specialiści z rybactwa, ornitologi i może ktoś jeszcze.Na forum o kormoranach podano plan ochrony zaproponowany przez UE.Podobno podjęto jakieś postanowienia ochronne np. zakaz połowu od 1-15 każdego miesiąca, ale jak to wygląda na prawdę nie wiem. Dobrze,że już teraz podjeto kroki zmierzające do odbudowy europejskiej populacji węgorza.
PS. O ile dotychczas bazowano na narybku z rozrodu naturalnego, to już od dawna prowadzone są próby rozrodu w warunkach sztucznych. Pierwsze udane próby przeprowadzono na Białorusi (wtedy ZSRR) w 1983r. i wylęgniętą larwę utrzymano przyżyciu 3 dni. Teraz jak podaje Fish Farmer Magazine z sierpnia 2006 (vol. 33, No.8) Danish Intitute For Fisheries Research zdołał doprowadzic do wylęgnięcia i utrzymania przy życiu larwę węgorz przez 5 dni. To nowy światowy rekord przybliżąjący nas do
poznania i opanowania pełnego cyklu życiowego węgorza a w konsekwencji do uniezależnienia się od dostaw montee i rozrodu w warunkach sztucznych. Niestety,potrwa zapewne jeszcze kilka lat. Mam nadzieje, że stanie się to jak najszybciej.
Dobrze jeśli ktos wie coś nowego, coś mądrzejszego, z czymś się nie zgadza lub ma jakieś uwagi lub pytania. Nowe wiadomości mnie ucieszą, sugesteie również a do uwag się dostosuje. W miarę możliwości odpowiem tez na pytania. Polecam poszukanie w necie zdjęć które mogą być uzupełnieniem do tekstu np. jak wygląda montee (and. elvers) obiegi do produkcji i inne ciekawe rzeczy.
Dziękuję i pozdrawiam Deo.
A tutaj bardzo ciekawy dokument na temat odnowienia zasobów węgorza europejskiego: http://209.85.135.104/search?q=cache:cp1h-NIHwW0J:eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do%3Furi%3DCOM:2005:0472:FIN:PL:PDF+anguilla+anguilla+tar%C5%82o&hl=pl&ct=clnk&cd=10&gl=pl
:D
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.