Wieści znad Bzury
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
W niedzielę po sobotnim zlocie wybrałem się z kolegą domin nad rzeczkę Bzura do miejscowości Sochaczew i Nowy Kamion.
Rzeka w Sochaczewie przepiękna, są rafki, przelewy i dołki. Istne królestwo klenia, ale niestety nie mieliśmy kontaktu z rybą :(
Kolega domin
Kładka nad rzeką
Rzeka...
Rafka...
Rafka...
A tu widoki rzeki Bzury w miejscowości Nowy Kamion. Woda na tym odcinku bardziej spokojna niż w Sochaczewie, szerokie koryto, głębsza i wolniejsza.
Niestety tutaj też bez kontaktu z jakąkolwiek rybcią :)
Most
Kolega domin
Jak tylko woda troszke zejdzie zamierzam tam się wybrać ponownie w te okolice, woda super. Dużo wędkarzy łowiących na koszyk spotkaliśmy z mizernymi efektami ale warto się wybrać dla samego relaksu i poznania rzeki w tych okolicach.
W drodze powrotnej zajechalismy nad Bzurę w od strony miejscowości Brochów. Tam też beż kontaktu z rybą ale miejsca super na zasiadkę na rybki, spuszczając robla-smużaka z nurtem rzeki pod krzaki i ściągając go zachaczyłem o gałązkę zwisającą do wody i w ten sopsób jakąś dużą rybę wypłoszyłem z krzaków bo duża fala się zrobiła i to coś odpłyneło pod drugi brzeg :)
pozdrawiam
Jeśli chodzi o dolną Bzurę to fakt - to już "grubsza" woda i potrafi zaskoczyć pięknym szczupakiem a podobno i sumem z Wisły czasem..
Woda toszkę wysoka niz poprzednim razem jak byłem nad tą rzeczką.
Rybki jakie padły to:
3 szczupłe do 34cm :) (moje)
kleń około 40cm (kolega domin)
okoń około 30cm (kolega pampi)
Mi spadł ładny kleń pod samymi nogami, widziałem tylko błysk łuski w wodzie :(
Rybka żeruje :) szkoda że klenie nie chciały współpracować :) ale poczekamy aż woda jeszcze spadnie.
Następna wyprawa na Wkre ale dokładnie nie wiem gdzie bo kolega pampi nie chce zdradzić miejscówki aż do dnia wyprawy :)
Razem z ojcem lubią nurkowac i kiedys spływali rzeczką Wkrą, wie gdzie siedzą dorodne brzany i klenie.
Zobaczymy co z tego bedzie :)
Dzis kolejny raz odwiedziłem Bzurke :)
Wynik:
mały okonek, niewiele większy szczupaczek i wielkie klenisko chciało mi wobka (storm 4cm) wciągnąć do wody w momencie gdy go juz wyciągałem z wody. Wielkie cielsko wywaliło mi się pod samymi nogami, aż się wystraszyłem.
Na moje oko to miał około 45cm, ładnie ubarwiona klucha.
Zaraz rzuciłem wobkiem poniżej tego miejsca i gdy wobek był na wysokości tego zdarzenie czuje pobicie ale nie trafił. Na tym skończyła się przygoda z kleniem bo chyba zwiał gdzie indziej.
Woda piękna, ale dużo wędkarzy w weekend mozna spotkać na woda. A najwiecej dzis spotkałem wędkarzy z żywcówkami, tragedia. Same duże spławiki bujały się na wodzie. Zagadałem jednego o rybki, a on mi mówi że dziś słabo ale wczoraj wyciągnął kilka ładnych szczupłych.
pozdrawiam
Przez dwa dni zwiedzałem Bzurę, efekt to kilka jazików, kleników, 3 szczupaczki w tym jeden około 50cm porwał mi w głębinę wobka. Mam nadzieje że uda mu się z niego wychaczyć, bo jak nie to szkoda rybki :( .
Jeden szczupak połakomił się na smużaka w ostrym nurcie :) , wszystkie rybki oprócz 2 szczupaków padły na smuzaki.Trafił się też jelec na smużaka.
Mam tylko trzy fotki dobrej jakości:
Wszystkie rybki odzyskały wolność, niech rosną.
Krystek - który fragment Bzurki obławiałeś?
Dziś była powtórka z rozrywki :) spin, klenie i jazie z Bzury.
Tym razem klenie brały na smużaka a jazie na obrotówkę koloru perłowego w czarne kropki.
Dwa klenie wyjęte, wymiar około 25cm.
Natomiast 3 ładne jazie spadły podczas holu, widziałem wszytkie i ich wymiry oceniam miedzy 35/38cm. Spadły około 3m ode mnie więc w przybliżeniu podaje wymiary :)
Okoni nie liczę ale było ich troszkę, małe oraz trafił się też ładny około 30cm.
Najlepsze było to jak pewna para nad brzegiem rzeki sciągneła ubranie i w samej bieliźnie weszła do wody i przedostała się na jedną z wysp.
Schodzą niżej, oglądam się w prawo a tu panna w stroju "Adam i Ewy" :) ciało miała ładne i biuścik też ładny. Myślę sobie że troszkę nacieszę oko chociaż tym jak rybki słabo biorą, ale nie mija minuta i oglądam się w lewo a ty tłum gapiów :) chyba ze 12 osób i na tym się skończyło. Zobaczyła małolatów i się ubrała :( ale chociaż ja nacieszyłem oko :) i z lepszym humorem wróciłem na poprzednie miejsce wędkowania.
pozdrawiam :)
ps; rybki wróciły do wody :) całe i zdrowe
No, i żadnej rusałki też nie widziałem. Może to i dobrze, bo byłem z moją która opalała się i czytała nad brzegiem i mogłaby mieć wątpliwości jeśli chodzi o moje samodzielne wypady tam :)
Oczywiście pod warunkiem że nie będzie lało tak jak w tym momencie przez cały tydzień...
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.