Jakoś tak się złożyło, że odkąd zacząłem łowić na muchę nie chodzę na lód. Kiedyś często tak jak Wy bywałem pierwszy na lodzie.
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2014
Jakoś tak się złożyło, że odkąd zacząłem łowić na muchę nie chodzę na lód. Kiedyś często tak jak Wy bywałem pierwszy na lodzie.
Dzięki Marcin za ten wpis 👍 Miło tak sobie zobaczyć znajome miejsca.Tylko zimno się robi od samego patrzenia :krzyk:
Jakoś tak się złożyło, że odkąd zacząłem łowić na muchę nie chodzę na lód. Kiedyś często tak jak Wy bywałem pierwszy na lodzie.
Tam się coś trzy ostatnie zdjęcia trochę przestawiły 🤔.
Zimno wcale mocno nie było, momentami jak wiatr, mimo że był mały cichł to aż zdejmowałem kaptur bo słoneczko wyraźnie grzało.
Ty przestałeś od czasu "muchowania", ja od czasu spiningowania, od tego sezonu się to zmienia do tego stopnia że już mam przygotowane na wiosnę pływanki i na lato gruntówki. Dodam że ostatnio na Narwi z pływanką w ręku siedziałem z 10 lat temu, z gruntówką jeszcze dawniej a pamiętam że i jedna i druga metoda dawała sporo przyjemności.
Zeszły sezon schrzaniłem, ten będzie w miarę możliwości maksymalnie wykorzystany.
Czekam na pierwsze zdjęcia podlodowych okoni :)
Zawsze miło popatrzyć na Narew :)
Spora woda.
No chyba że gdzieś zlokalizowaliście pułtuskie ptactwo wodne w innym miejscu, ja przyznam że poza przepompownią nigdzie nie widziałem niezamarzniętej wody.
Przyznaję że byłem tam dwa dni temu i faktycznie widziałem sporo kaczek i kilka łabędzi, ale żeby nie było nigdzie żadnego niezamarzniętego miejsca w okolicy miasta 🤔.
A zwracał uwagę z ktoś z Was jak jest na kanałku pod mostem Benedyktyńskim, tam bardzo często nie zamarza i może tam są w centrum. Bij, zabij bo jechałem tam dziś ze dwa razy i nie zwróciłem uwagi. Będąc na przystani i jedząc sobie obiad od chińczyka widziałem chyba ze trzy rodziny, które przyszły z dziećmi właśnie po to by karmić ptactwo którego tu nie ma.
Jedna kaczka w zeszłym roku przebiła wszystko, samochód stał na chodniku na zakręcie a kaczka nadlatywała od strony PZW wzdłuż ulicy. Zaczęła podchodzić do lądowania jakieś 15m od samochodu i chyba nie przewidziała tego że ulica pokryta jest lodem - no przyrąbała w próg samochodu i wleciała pod niego. Oczywiście po kilku sekundach się wyczłapała poprawiając pióra - dawno się tak nie uśmiałem jak wtedy 😄.
PS: jeden telefon wystarczył, kanałek jest zamarznięty od mostku do mostku i oprócz kotów nic tam teraz nie łazi ;). Jak będzie czas sam jutro zajadę na przepompownię i zobaczę.
(...) kładły się przed samochodem żeby przypadkiem za szybko nie odjechać 😄. (...)
Taaa.... nawet klakson na nie nie działa, trzeba wysiadać i przeganiać bo nie dadzą się ruszyć :) Poszukam jutro fotek :)
Ja tez się wybieram jutro na przepompownię, co prawda kumpel rowery wymyślił, więc nie wiem czy tam dotrzemy.... Ale aparat wezmę i coś tam strzelę... No chyba że się rozmyśli, co nie ukrywam bardzo by mnie ucieszyło ;)
(...) kładły się przed samochodem żeby przypadkiem za szybko nie odjechać 😄. (...)
Taaa.... nawet klakson na nie nie działa, trzeba wysiadać i przeganiać bo nie dadzą się ruszyć :) Poszukam jutro fotek :)
Ja tez się wybieram jutro na przepompownię, co prawda kumpel rowery wymyślił, więc nie wiem czy tam dotrzemy.... Ale aparat wezmę i coś tam strzelę... No chyba że się rozmyśli, co nie ukrywam bardzo by mnie ucieszyło ;)
Na rowerach może być ciężko bo leży sporo śniegu. Szlabany pootwierane i po wale widać że jeździli samochodami od mostu aż do Kruczego Borka, więc rowerem w koleinach może być OK. My jechaliśmy oczywiście przy wale i też pewnie da radę jechać, tyle że się pewnie bardziej umęczycie.
Dobra koniec kasztanienia w temacie bo nas Moderator uciszy 😊, niech inni trochę popiszą 😜.
U mnie na stawie mam sporą część niezamarznietej wody i w związku z tym ok 200 kaczek. Zjadają dziennie ok 15 kg pszenicy + chleb i itp. Stołówka przyciąga rownież bażanty, które wygłodzone przestają bać się ludzi.
To faktycznie nie oszczędzają na jedzeniu :D Krokodyl zrób zdjęcia jak będziesz miał chwilę, bażanty z kaczkami na jednym zdjęciu to dość rzadki widok ... 📷
bo już się pogubiłem😲
😂😂😂😂😂
To są wieści znad Narwi czy znad stawu,?
bo już się pogubiłem😲
😂😂😂😂😂
Po części są, jednak biorąc pod uwagę mały ruch w samych wieściach to wątek może nieznacznie zboczyć w stronę przepisów kulinarnych pod tytułem: "jak przyrządzić bażanta/kaczkę" 😋. Jak wiadomo dobra kaczka nie jest zła, i skoro kol. @wisnia zabukował sobie pióra to ja żeby się nie marnowało zabiorę mięso :zawstydzony:.
Poczekamy, może wieczorem jak już wszyscy wrócą to może coś napiszą o samych wieściach i rybach. Ja wstępnie napiszę że znajomi byli i na Gnojnie i na Brzuze, efekt to kilka drobnych okonków i jedna mała płotka. Jeszcze walczą ale wątpliwa sprawa aby jeszcze coś dołowili większego wartego wspomnienia na forum.
Rybaczowka nadal funkconuje?? Pytam bo z 5 lat temu zostawilem swojego gumiaka tam , haha. Seyvlor 280cm😄
Tak w ogóle to tych kaczek całkiem tam sporo 😂, liczyłeś?. My pewnie jutro się wybierzemy 😂 to poszukamy łabędzi skoro wiadomo już gdzie są kaczuchy.
Jak byliście na przepompowni to był ktoś?, łowił?.
@gumax, miała być odwilż od przyszłego tygodnia i prognozę zmienili. Teraz widzę za oknem zaczyna coś prószyć mimo 15C mrozu. Może jutro?, kiedyś w taką śnieżycę trafiłem ładne okonie 🤔. Na wszelki wypadek załaduje jutro wędki i świder do bagażnika.
Szybka edyta bo nakłamałem w poście ze zdjęciami które wstawiałem, napisałem że przepompownia Grabówiec, oczywiście niczego takiego nie ma, jest za to przepompownia Borsuki. Za pomyłkę i wprowadzenie w błąd w ramach pokuty zrobiłem dwa fikołki w tył.
A propo wody to przy ostatniej śluzie przy kładce dla pieszych wypuszczają ciepłą wodę i tam nie ma lodu ale za to pełno kaczek. Jakiś chłopak łowił batem ale chyba nic nie wyciągnął. Ja sie nastawiam w tą zime na białą rybe😏 oj będzie się działo😂
P.S. Wyłowił ktoś może niebieski świder na żwirowni?:zawstydzony: Jeżeli tak to proszę o kontakt. Niestety rączka mi została w dłoni.
Ja dopiszę że nie powinno się karmić łabędzi i kaczek chlebem, ponieważ nie czerpią z niego żadnych właściwości odżywczych i zakwaszają sobie układ pokarmowy. NAjlepsza by była kasza albo ziarna zbóż, pęczak. Gdyby niektórzy ludzie nie karmili ptactwa na jesień albo nawet w lecie nie było by ich tutaj tylko odleciały by jak Pan Bóg przykazał w cieplejsze rejony. Wiem co mówie bo w tym siedze już 10 lat😂.
A propo wody to przy ostatniej śluzie przy kładce dla pieszych wypuszczają ciepłą wodę i tam nie ma lodu ale za to pełno kaczek. Jakiś chłopak łowił batem ale chyba nic nie wyciągnął. Ja sie nastawiam w tą zime na białą rybe😏 oj będzie się działo😂
P.S. Wyłowił ktoś może niebieski świder na żwirowni?:zawstydzony: Jeżeli tak to proszę o kontakt. Niestety rączka mi została w dłoni.
Mnie nurtuje jedna sprawa, jak Ci się udało utopić świder w przeręblu? (trzeba się chyba mocno postarać), Chyba że nim machałeś i wpadł w niezamarznięte miejsce a Tobie została rączka w dłoni 😄 bo jakoś sobie tego wyobrazić nie mogę patrząc w tym momencie na budowę świdra 😂.
PS: jeśli chodzi o łowienie batem na zamarzniętym odcinku, to sprostujcie mnie ale wydaje mi się że to łamanie regulaminu 🤔, ja tam się nie znam ale chyba nie wolno.
Marne warunki do robienia zdjęć, zwłaszcza tym aparatem, który miałem ze sobą, szarówa, zero słońca. Mimo tego udało się jako tak ustrzelić lisa przemykającego przez Narew 😂
Widziałem też norkę albo inną wydrę na drugim brzegu, ale skubana zanim włączyłem aparat to już śmignęła w krzaczory. Generalnie nad wodą cicho, mroźno i pięknie :)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.