Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2014
Normalnie jak w "Szczękach", ale tak na poważnie to w takiej sytuacji człowiek raczej nie jest w stanie nic zrobić sensownego. Ułamek sekund, emocje i odruchowa reakcja, a później rozmyślanie co by było gdyby...
P.S.
Byłem dziś wieczorem nad wodą z innego wątku i ryba się ruszyła:) Szkoda, że idzie przybór i d...
Trochę zabawy z odchaczaniem i szczupal daje nura z powrotem do wody. Wracam w to samo miejsce, pierwszy rzut na tegoż samego woblerka i branie. Czuć że ryba sporo mniejsza ale robi sporo rabanu na powierzchni. Już wiem że to jaź, a raczej jazik bo mierzył całe 32 cm, ale i tak sprawił mi sporo frajdy bo to pierwszy jaź w tym sezonie.
Mija ok 15 min. i kolejne branie, tym razem trochę niżej niż poprzednie i na Salmo Hornet 4cm. Na brzeg wyjeżdża zębaty pistolet, po zmierzeniu okazuje się że ma 51 cm. Niestety, głęboko łyknął i minęła chwila zanim uporałem sie z odchaczeniem, zaczął też trochę krwawić. Żeby zbytnio go nie osłabiać, szybkie mierzenie i do wody, trochę postał ale zaraz dał nura. Mam nadzieję że da radę 👍. Ryby może nie powalają wielkością ale i tak zabawa była. Widać że coś się rusza, może i te większe się ruszą.
Też mnie dziś doszły słuchy, że coś drgnęło na naszym odcinku rzeki. Gratuluję rybek i zabawy👏 Ja do piątku muszę czekać:bezradny:
Fryc, ja też czekam do piątku 😄. Na 2 tygodnie zostanę "słomianym wdowcem", małżonka wyjeżdża z dziećmi do teściów do końca wakacji. Będzie "hulaj dusza, piekła nie ma", tylko praca przeszkadza ale to małe piwo.
Dzisiaj rano powtórka z rozrywki, 4:30 nad wodą. Zameldowały się rybki jak na fotkach:
Jaź 39 cm złowiony na mało jaziową przynętę: błystka ABC nr .3. Jest progres w długości, czekam na 40+
Okonek ok. 20cm
Były jeszcze 2 spięte zębate: :wnerw: i klenik ok. 25 cm. Bez rewelacji ale grunt że się coś dzieje.
Szczęściarz:D Moja teściowa mieszka na tej samej ulicy, ale dobra z niej kobieta, a i teść wędkarz😎
Coraz więcej rapek widać, trzeba będzie chyba się wybrać😏
Czekałem na Twoje wieści. Ja ostatnio ćwiczę jazie w odkrytej miejscówce, w środę był jeden 36 cm i pasiak patelniak. Dzisiaj wyjęte trzy sztuki jaziorków w granicach 35cm -38 cm i od groma kontaktów: pukniecia, skubnięcia i atomowe walnięcia. Jakbym wszystko zaciął i wyjął, zamknęło by się wynikiem dwucyfrowym. Niestety nie widać większych ryb 40+ ale frajda jest, jeszcze trochę je pomęczę i atakuję zębate.
Ostatnio przez przypadek udało mi się namierzyć taka pachnącą jaziem metę, muszę spakować do pudełka kilka przynęt, to może i mi się je uda pomęczyć😏
Pozdrawiam
To zabawę miałeś niezłą👍 U mnie jaśki to przyłów, bardzo dawno na nie się nie nastawiałem, są dla mnie wciąż zagadką. Ostatni raz celowo i z efektem łowiłem je na spining za czasów ruskich obrotówek i nielicznych meppsów jakie miałem😄 Teraz brak mi czasu na te ryby w sezonie, ale obiecuje sobie, że wiosnę im poświęcę:)
Ostatnio przez przypadek udało mi się namierzyć taka pachnącą jaziem metę, muszę spakować do pudełka kilka przynęt, to może i mi się je uda pomęczyć😏
Pozdrawiam
Chyba wiem o którą metę Ci chodzi, kiedyś sporo tam łowiłem jazi, często zdarzały się klenie. Na szczycie chodzi Boleń. Jeśli myślimy o tym samym miejscu to rzeczywiście warto poświęcić trochę czasu na rozpracowanie tej miejscówki, mój brat w zeszłym roku capnął tam okonia 40cm.
Po wykonaniu prac domowych, moja połówka dala zezwolenie na wypad popołudniowy🎉 Przez 1,5godz. tylko dwa puknięcia w woba, bez kontaktu z rybą. Przerzucenie arsenału przynęt i jest siedzi😄 Czuję, że wymiar, trochę przeciągania i wlazł w pobliską roślinność. Dostał luzu i jakoś go wyciągnąłem.
Machnięcie ogonem na do widzenia i powrót do domu
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.