Ostatnie lata na Narwi to prawdziwe dno, czasami mam wrażenie, że w tej rzece nie ma już w ogóle ryb. Jeszcze nie tak dawno kilka boleni z wyjścia to był standard, teraz trudno o jakiekolwiek branie. Sandacz to chyba gatunek już praktycznie nie istniejący, częściej można trafić małego sumka. Wędkarze raczej wszystkiego nie wyłowili. Gdzieś te ryby po prostu zniknęły.......
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2021
Nawigacja
R4
08.06.2021 13:47 · Odpowiedź #67663
@bysior
(edytowany 4 lata temu)
08.06.2021 18:59 · Odpowiedź #67664
Już w poprzednim sezonie człowiek się cieszył nie ze złowionej ryby, ale z tego, że branie miał raz na tydzień... Ale słyszałem i widziałem, że Okręg Mazowiecki zamiast zająć się swoimi wodami, zaczął produkować słoiki z rybami w occie, tak więc... do tego komunistyczna mentalność większości społeczeństwa i mamy to co mamy :boisie: Trzeba się cieszyć póki jest czas, że jeszcze się uda dwa sandacze i 5 brań w sezonie zaliczyć, za 5 lat już branie będzie nie jedno na miesiąc, tylko jedno na sezon...
O, a to taki produkt naszego Okręgu Mazowieckiego.....
No cóż. Kasa się musi zgadzać...
Smaczny chociaż? ;)
No ale jakieś brania miałeś i to też jest o tyle pozytywne. A wąs się ładnie prezentuje do zdjęcia :)
W przyszły weekend ma być upał (jak się sprawdzi) i jakieś stroboskopy to pewnie się pojawię nad Księżniczką :)
od 26 a może i 25 czerwca to już do 4 lipca Mazury :)
Nie wiem czy smaczne bo to zdjęcie z netu, jakbym miał to kupić to niestety wolałbym podrzeć 20pln czy tam ile to kosztuje i wyrzucić do kibla niż dać zarobić na tym OM.
Dwa dni z rzędu teraz byłem, od 21:00 do 24:00 nawet trącenia... Jak przyjdą upały to kleniami się zajmę (i sumkami), może się trafi z jeden, bo póki co to jeszcze nawet żadnego nie widziałem 😂
Daj znać jak wyniki po wypadzie nad naszą piękną rzekę :)
Dwa dni z rzędu teraz byłem, od 21:00 do 24:00 nawet trącenia... Jak przyjdą upały to kleniami się zajmę (i sumkami), może się trafi z jeden, bo póki co to jeszcze nawet żadnego nie widziałem 😂
Daj znać jak wyniki po wypadzie nad naszą piękną rzekę :)
Nie wiem czy smaczne bo to zdjęcie z netu, jakbym miał to kupić to niestety wolałbym podrzeć 20pln czy tam ile to kosztuje i wyrzucić do kibla niż dać zarobić na tym OM.
Dwa dni z rzędu teraz byłem, od 21:00 do 24:00 nawet trącenia... Jak przyjdą upały to kleniami się zajmę (i sumkami), może się trafi z jeden, bo póki co to jeszcze nawet żadnego nie widziałem 😂
Daj znać jak wyniki po wypadzie nad naszą piękną rzekę :)
Dam na pewno. Ale to jak pisałem za tydzień dopiero. W ten weekend wypad odpada bo spotykam się z kolegami... i mogę mieć problem z błędnikiem by machać spinnem ;)
@bysior
(edytowany 4 lata temu)
10.06.2021 17:59 · Odpowiedź #67669
Problem z błędnikiem nie jest u nas przeszkodą. Czy trafisz tajną przynętą w wodę czy w krzaki za plecami to rezultat połowów będzie podobny 😂
Mimo wszystko nie wolno się poddawać, dzisiaj kolega złapał 81 cm, który w bardzo dobrej kondycji wrócił do wody :)
Mimo wszystko nie wolno się poddawać, dzisiaj kolega złapał 81 cm, który w bardzo dobrej kondycji wrócił do wody :)
Problem z błędnikiem nie jest u nas przeszkodą. Czy trafisz tajną przynętą w wodę czy w krzaki za plecami to rezultat połowów będzie podobny 😂
Mimo wszystko nie wolno się poddawać, dzisiaj kolega złapał 81 cm, który w bardzo dobrej kondycji wrócił do wody :)
Spoko, tylko nie chcę ja wpaść do wody razem z przynętą i wędką ;) :D
No jakaś dobra wieść i to w sumie można powiedzieć prawie z początku czerwca :)
Wyniki po weekendzie bez zmian. Szedł front z wiatrem i deszczem więc można śmiało zwalić winę na pogodę :)
Witam
Ten sezon wystartował całkiem nieźle, przynajmniej dla mnie, ryby nie były duże, ale dużo, gryzły nieźle do ok. połowy maja. Potem tarło uklei, leszcza i stopniowo coraz gorzej, a potem masakra 1-4 czerwca nad wodą i praktycznie NIC studnia. Dopiero przedwczoraj przed zmianą pogody 9 okoni i 3 bolki, też nie potwory, ale na kilka godzin łapania to całkiem niezły wynik, no i udało mi się przebić dwucyfrową liczbę świadomie złapanych boleni :)
Pozdrawiam
Ten sezon wystartował całkiem nieźle, przynajmniej dla mnie, ryby nie były duże, ale dużo, gryzły nieźle do ok. połowy maja. Potem tarło uklei, leszcza i stopniowo coraz gorzej, a potem masakra 1-4 czerwca nad wodą i praktycznie NIC studnia. Dopiero przedwczoraj przed zmianą pogody 9 okoni i 3 bolki, też nie potwory, ale na kilka godzin łapania to całkiem niezły wynik, no i udało mi się przebić dwucyfrową liczbę świadomie złapanych boleni :)
Pozdrawiam
Boleni z roku na rok jest coraz mniej, a przynajmniej nie widać ich tak jak kiedyś. Wątpię, że mięsiarze wszystkie wyłapali, ale czemu jest taka sytuacja? Woda za wolno płynie?
Wczoraj oprócz tego, że mnie pszczoła w łokieć ugryzła na środku Narwi, to nie działo się jak zwykle nic. Nawet grunciarza widziałem tylko jednego...
Wczoraj oprócz tego, że mnie pszczoła w łokieć ugryzła na środku Narwi, to nie działo się jak zwykle nic. Nawet grunciarza widziałem tylko jednego...
Elegancko 👏 Może zaczną trochę skubać, chociaż nie przewiduję nie wiadomo czego bo jakieś upały afrykańskie zapowiadają jak co roku. Jak już jesteśmy przy pierwszych rybach w sezonie, to mi w końcu udało się złowić pierwszego w tym roku kluska :)
Graty Panowie. Dwa posty dwie ryby. Od dawna tak nie było :)
Oby dalej było tylko lepiej.
Oby dalej było tylko lepiej.
Klusek też śliczny :) Już powinny być po tarle i uzupełniać tłuszczyk, czas najwyższy.
Brań sandaczowych było więcej + 2 szczupaki (w nocy !!!) nie nadające się do zdjęcia
Brań sandaczowych było więcej + 2 szczupaki (w nocy !!!) nie nadające się do zdjęcia
W nocy potrafi niezły szczupak przywalić... kolega na jesieni 2020:
Mam nadzieję, że się ruszą te ryby, bo ostatnio tyle pustych wypadów, że szok. Podobno już na Bugu sumki się ruszyły to i u nas się zaczną niedługo :)
Mam nadzieję, że się ruszą te ryby, bo ostatnio tyle pustych wypadów, że szok. Podobno już na Bugu sumki się ruszyły to i u nas się zaczną niedługo :)
Czyli muszą się linia naboczną pewnie kierować. Dziś 1 obcinka i 2 strzały w gumę że guma nie do użytku i w końcu dziś wobler wygrał.
Elegancja francja 👏 Kolega Wenda dalej koczuje obok na miejscówce? 😄 Jutro z rana na sumka się wybieram, a i pewnie na klenia ultralajta wezmę, dam znać jak było:)
Od niedzieli burzowo to sumki powinny się uaktywnić. Wenda ? Jeżeli chodzi o wędkę to brata bo sam pływać nie lubię :)
Ja byłem w weekend co prawda raz tylko, bo staram się w weekend nie łapać za mocno :) Ale nic nie bierze więc spokojnie sobie jedź na Mazury :)
Wczoraj rano wiem od znajomych, że leszcze dobrze brały potem niestety ciśnienie spadło z 1016 do 1012 hPa, dodatkowo upały brak zapowiadanych burz i woda o 6 rano temp 24 oraz przy bieganiu widziałem tarło uklei na kanałku (kolejny raz w tym roku) efekt: STUDNIA. Woda martwa nawet spławów w przeciwieństwie do poprzednich dni.
Dziś trzeba odpuścić myślę za to jutro za to może być ciekawie bo idzie zmiana pogody, choć może być niebezpiecznie na wodzie.
Dziś trzeba odpuścić myślę za to jutro za to może być ciekawie bo idzie zmiana pogody, choć może być niebezpiecznie na wodzie.
Piorunochron trzeba ze sobą wziąć i można pływać 😂 Ja z racji tego że jutro nie dam rady to skoczę dzisiaj, tylko jeszcze nie zdecydowałem się na co :) Mam ochotę najbardziej na klenio-jazia i ze 45 min. na koniec na sandaczyka, albo zamiast klenio-jazia na sumka. Chyba że przez ten upał w ogóle mi się odechce z domu ruszać 😂
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.