Mam pytania do łowiących na odcinku przedwarszawskim - czy można bez obaw zjeść te ryby? I czy są gdzieś publicznie dostępne bieżące badania jakości wód Mazowsza i w ogóle Wisły? Znalazłem jakieś dane, ale sprzed dziesięciu lat, jedne instytucje twierdzą, że Wisła jest w miarę czysta i ryby absolutnie jadalne, a inne, że absolutnie nie; według jednych jakość wody się znacznie poprawiła, według innych pogorszyła. Jak to jest w praktyce?
Mam pytania do łowiących na odcinku przedwarszawskim - czy można bez obaw zjeść te ryby? I czy są gdzieś publicznie dostępne bieżące badania jakości wód Mazowsza i w ogóle Wisły? Znalazłem jakieś dane, ale sprzed dziesięciu lat, jedne instytucje twierdzą, że Wisła jest w miarę czysta i ryby absolutnie jadalne, a inne, że absolutnie nie; według jednych jakość wody się znacznie poprawiła, według innych pogorszyła. Jak to jest w praktyce?