Witam
Nazywam się Jarek i mam 24 lata, wędkuję od mniej więcej od 15 lat, czyli większość życia.
OD początku lubiłem spining, łapałem też na spławik, jednak jako bardzo aktywna osoba szybko tego zaprzestałem, no i tak zaoczłem aktywnie spiningować głównie na wodach stałych w okręgu Ciechanowskim (dużo ich nie ma :( ), później poznałem magię rzeki. A dokładniej zaczęło się to kiedy z nudów na przepływankę w Ciechanowie koło zamku ładnych parę lat temu łapaliśmy z kolegą płotki. Pewien przechodzień powiedział że pod mostem biorą pstrągi, (co uznaliśmy za konkretną głupotę pewnie dziadek okonia widział jak ktoś złapał i mówi że to pstrąg) zaciekawiony wypuściłem zestaw pod sam most i ku mojemu ogromnemu zdziwieniu porządne uderzenie odjazd i w ciągu 10 min złapałem 5 pstrągów (oczywiście wszystkie wypuściłem) zachęciło mnie to do spiningu w rzece, ku wielkiemu zaskoczeniu miałęm całkiem ładne wyniki niestety juz nie pstrągi ale jazie klenie i szczupaczki. Od tamtego czasu upłyneło trochę wody i lat ja dalej wędkuje głównie na spining 4 lata temu miałem okazję wybrać sie do Irlandii gdzie od wędkarza z Finlandii uczyłem się sztuki łapania na muchę. Z grubsza to chyba tyle.