Seb603@ ja mam i Zaubera 3000 i Fishmakera...Zaubera kupiłem w 2005 roku.....więc ma 8 lat. Ani razu go nie smarowałem, ani nie oddawałem do serwisu, jedyna ingerencja to wymiana łożyska w rolce ale to standard w kołowrotkach Ryobi, a koszt śmieszny. Co z pewnością można zaliczyć do wad Zauberów to luzy na korbce, ale temu też można zaradzić poprzez wymianę korbki...co właśnie zrobiłem-po 8 latach, 9 wyjazdach do Szwecji, trollingu na Narwi i katowaniu na Wiśle, także jak sam widzisz kołowrotek godny polecenia😄
Co do Fishmakera, to mam go od czerwca 2012....i od tego czasu dostaje wciry na Wiśle, początkowo miałem problem z nawijaniem pletki, nie mogłem opanować i rozwikłać sprawy, w końcu zdecydowałem się na radykalny ruch i nawinąłem nową - problem ustąpił. Na tą chwilę Fishmaker mnie nie zawiódł i nie mam powodów do narzekań, PB Bolka wycholował😜 Jednak eksploatuję go zbyt krótko aby mógł się równać z Zauberem:bezradny:
Pozdrawiam,
malcz