prom plus paliwo i jedzenie kosztowal nas nastépne 400€
Nie wiem co jedliscie czym jechaliscie ale to kwota jest absolutnie nierealna na czterech
Ceny są realne. Skoro za domek o standardowym skandynawskim standardzie za 10 dni będziemy w tym roku płacić 1800 koron czyli mniej niż 900zł (kurs korony około 0,44 zł). Podziel to na 5 uczestników. Ceny paliwa możesz wyliczyć na bieżąco, zakładając, że tankujesz do pełna przed samym promem i samochód jest prawie nie ruszany w Skandynawii. Ceny promów też możesz sprawdzić na stronie przewoźnika (nam w tym roku wychodzi około 3200zł za samochód+przyczepa z łódką+kabina z oknem w dwie strony - to też dzielone na 5 osób. Bez przyczepy byłoby o około 55% taniej). Jedzenie kupujesz w Polsce. Od czasu do czasu jesz własnoręcznie złapaną rybkę.
To będzie mój 3 wyjazd organizowany samodzielnie. Od zeszłego roku jak widzę ładne jezioro i znak "STUGA" (z szw. domek, chatka - w domyśle do wynajęcia) to zatrzymujemy się i zbieramy kontakt.
Często biura podróży zawierają umowy, że właściciele domków, które są w ofercie nie mogą się jawnie reklamować poza tym biurem. W ten sposób zabezpieczają zysk dla firmy.
Koledzy słusznie zauważyli, że pierwszy wyjazd z biurem jest świetną okazją na zapoznanie się z realiami panującymi w Skandynawii i zebranie kontaktów. Dzięki tym informacjom możesz zorganizować wyprawę tak jak Ci się marzy.
Jak widzisz są metody żeby te wyjazdy były bardzo fajne i za stosunkowo niewielką kasę.