Wyprawa na Orzyc

Wędkarstwo – ogólnie

@koro Archiwum
24.02.2014 12:35
Witam, w środę z bysiorem wybieram się na Orzyc na klenia, jazia - na małe woblerki. Może ktoś zainteresowany wyprawą ? 👋 😄
18510 wyświetleń 23 odpowiedzi

Odpowiedzi

23 odpowiedzi · 18,510 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
24.02.2014 12:43 · Odpowiedź #54080
Marcin może Ty dołączysz? :)
24.02.2014 13:07 · Odpowiedź #54081

Marcin może Ty dołączysz? :)


Nie dam rady, no nie teraz no 🤔.

Pojadziem pojadziem ;) jeszcze nie raz, sam napiszę jednak teraz odpadam.

24.02.2014 15:37 · Odpowiedź #54085
Byłem wczoraj na 2 godz. Woda już w większości w korycie, płynie dość czysta ale sporo trawy napływa na przynęty.
Ryby niestety nie współpracowały.
Za to pogoda - pierwsza klasa.
Widać już oznaki nadchodzącej wielkimi krokami wiosny - klucze gęsi, żurawie, buszujące na brzegu bobry...

Wieczorem dorzucę kilka fotek.
24.02.2014 17:11 · Odpowiedź #54086
W ktore okolice celujecie ?
24.02.2014 17:59 · Odpowiedź #54088

W ktore okolice celujecie ?


Koło kosciola w szwelicach 🎉

24.02.2014 18:34 · Odpowiedź #54090


W ktore okolice celujecie ?


Koło kosciola w szwelicach 🎉



A od kiedy przez Szwelice płynie Orzyc :dokuczacz:, i się nie śmiej, powyżej Szwelic (rodowa metropolia Marty 🤐), w Czarnostowie poniżej drewnianego mostu z ojcem chlastaliśmy takie płocie że Narew by kompleksów dostała. I będzie gdzieś koło 2000 roku to na żywca szczupaki jak noga się łowiło (koło 70cm).
Teraz już niestety skłusowane i przez tamy bobrowe niewiele się przedrze - choć jak co roku pewnie kilka osób pochwyci stawowych uciekinierów.
26.02.2014 15:39 · Odpowiedź #54137
No dobra, widzę że już jesteście tak więc ?, połapali czy w ogóle nie byli?.
26.02.2014 16:26 · Odpowiedź #54139
Nie byli bo mieli kłopoty z logistyką... :(
26.02.2014 16:54 · Odpowiedź #54140
A to szkoda, ciekawe czy coś już podgryza czy jeszcze trzeba poczekać.
Ja i tak chwilowo z rybaczenia muszę odpaść, ale jak by coś gryzło to 🤔.
26.02.2014 19:54 · Odpowiedź #54146
Po kilku dniach ciepła nieoczekiwane przymrozki... chyba trzeba poczekać na trochę więcej ciepła. Ale jak się trafi jakiś transport to skoczymy chociaż na ognisko :)
26.02.2014 20:28 · Odpowiedź #54148
Nieoczekiwane przymrozki 😂, Bysior wstałeś przez ostatni tydzień wcześniej niż w godzinach około południowych 🤔, przymrozki to są codziennie rano - minister nawet wspominała że taki mamy klimat a Ty piszesz że niespodziewane jak ja co rano szyby skrobie 😜.

PS: We wtorek co byliśmy na Gnojnie to termometr wskazywał 3C, jak wracaliśmy koło 22 do domu to było już 2C tyle że na minus.
26.02.2014 20:32 · Odpowiedź #54149
Akurat ja pracuję w domu, więc spać idę rano, wstaję późno... W poniedziałek jeszcze było ciepło jak wracaliśmy ze stoczni wieczorem, dzisiaj to już miałem ocieplacz na korzonki - bo po 20.30 na bank było już na minusie. I w dzień też zimniej. Więc nie gadaj :P

26.02.2014 20:52 · Odpowiedź #54151
Przeca pisał że we wątku znad Narwi że nas tak przepizgało że jeszcze w nocy mnie trzęsło 😜.

Patrząc na długoterminowe to jakby sprawdziło się im te 14C to byłoby naprawdę zacnie 😏, ruszyłby gdzieś może i na przepływankę albo lekki gruncik że o spinningu wspominać nie będę.
26.02.2014 21:28 · Odpowiedź #54153

Przeca pisał że we wątku znad Narwi że nas tak przepizgało że jeszcze w nocy mnie trzęsło 😜.

Patrząc na długoterminowe to jakby sprawdziło się im te 14C to byłoby naprawdę zacnie 😏, ruszyłby gdzieś może i na przepływankę albo lekki gruncik że o spinningu wspominać nie będę.


Mnie też wypizgało :)

Aby trochę woda była już cieplejsza, to można już ruszać i na spinning a drugiego dnia na płotki :)

Wyrywamy się już jak konie na Służewcu a przecież jeszcze się luty nie skończył ;)
28.02.2014 19:59 · Odpowiedź #54268
👋 Witam Panowie ,

Mało aktywny ze mnie pisacz,aczkolwiek aktywny czytacz... niestety zdrowie ostatnio nie dopisuje, wolałbym by jakieś narwiańskie raczysko dobierało mi się do tyłka gdy brodzę w gatkach po plaży za okoniem przy pięknym zachodzie ,a nie takie wredne małe niewidoczne cuś rozbiera człeka niespodziewanie ...

Dziś mija 45 dzień mojego pobytu w szpitalu , w przyszłym tygodniu w końcu mają zamiar mnie wypuścić na przepustkę i regenerację. Pierwsza chemia za mną, ufff... kondycja słabiutka, wydolność jak u górnika po zapaleniu płuc, a jako że pomiędzy pobytami w szpitalu mam około 2 tygodni przerwy w domciu chciałbym "złapać troszkę zdrowia"... 🎉 wydaje mi się sensownym pomysłem by wyprawy z wędzidłem i aparatem mi w tym pomogły. Gdyby Wasza wyprawa, czy to płociowa, czy orzycowa miała dojść do skutku, to byłbym niezmiernie wdzięczny za możliwość towarzyszenia Wam :) głód wędkarsko fotograficzny ogromny... a perspektywa spędzenia ponad połowy marca w klinice wisi jak fatum... Gdybyście wiedzieli jak marzy mi się kiełba z ogniska 😋😋😋😋... Dacie znać schorowanemu dupsku jak coś? :)

Jeśli żwirownia na Grabówcu będzie odmarznięta to już drugiego dnia spróbuję podziałać coś na spławik, może delikatnego feederka... więc jak coś też mogę informować :)
28.02.2014 20:52 · Odpowiedź #54270

👋 Witam Panowie ,

Mało aktywny ze mnie pisacz,aczkolwiek aktywny czytacz... niestety zdrowie ostatnio nie dopisuje, wolałbym by jakieś narwiańskie raczysko dobierało mi się do tyłka gdy brodzę w gatkach po plaży za okoniem przy pięknym zachodzie ,a nie takie wredne małe niewidoczne cuś rozbiera człeka niespodziewanie ...

Dziś mija 45 dzień mojego pobytu w szpitalu , w przyszłym tygodniu w końcu mają zamiar mnie wypuścić na przepustkę i regenerację. Pierwsza chemia za mną, ufff... kondycja słabiutka, wydolność jak u górnika po zapaleniu płuc, a jako że pomiędzy pobytami w szpitalu mam około 2 tygodni przerwy w domciu chciałbym "złapać troszkę zdrowia"... 🎉 wydaje mi się sensownym pomysłem by wyprawy z wędzidłem i aparatem mi w tym pomogły. Gdyby Wasza wyprawa, czy to płociowa, czy orzycowa miała dojść do skutku, to byłbym niezmiernie wdzięczny za możliwość towarzyszenia Wam :) głód wędkarsko fotograficzny ogromny... a perspektywa spędzenia ponad połowy marca w klinice wisi jak fatum... Gdybyście wiedzieli jak marzy mi się kiełba z ogniska 😋😋😋😋... Dacie znać schorowanemu dupsku jak coś? :)

Jeśli żwirownia na Grabówcu będzie odmarznięta to już drugiego dnia spróbuję podziałać coś na spławik, może delikatnego feederka... więc jak coś też mogę informować :)


Cieszy mnie to że mimo choroby czuć z tego co piszesz że humor nie do końca Cię opuścił 👍, i bardzo dobrze bo załamka w tej chorobie to też nic dobrego.

No co, będziesz w Pułtusku to przypomnij się w wątku, jak czas pozwoli to się coś zorganizuje jakieś kiełbasiane posiedzenie nad wodą.

PS: Marta Cię chyba kojarzy, robiłeś zdjęcia u niej w salonie gdzie pracuje ;).
28.02.2014 22:10 · Odpowiedź #54272
Humor nie odpuszcza, białaczka to nie impotencja ;) Całkiem możliwe,że widziała mnie z pstrykadłem :) ostatni sezon więcej go miałem w rekach niż wędkę, taka praca :) Z racji choroby, będę się starał żyć nieco aktywniej - zdrowiej, mniej czasu przed kompem, tylko ten niezbędny do pracy. Kto wie czy nie stanę się bardziej aktywnym Shrapem :) i forumowo i w relacjach rybno-wodno-ludzkich 😄 Czego sobie życzę , bo ekipa zacna 👏
28.02.2014 22:59 · Odpowiedź #54274

Humor nie odpuszcza, białaczka to nie impotencja ;) Całkiem możliwe,że widziała mnie z pstrykadłem :) ostatni sezon więcej go miałem w rekach niż wędkę, taka praca :) Z racji choroby, będę się starał żyć nieco aktywniej - zdrowiej, mniej czasu przed kompem, tylko ten niezbędny do pracy. Kto wie czy nie stanę się bardziej aktywnym Shrapem :) i forumowo i w relacjach rybno-wodno-ludzkich 😄 Czego sobie życzę , bo ekipa zacna 👏


No coś wspominała że pstrykałeś, z koleżanką byłeś i robiłeś zdjęcia fryzury, czesała właśnie Marta, szczegółów więcej dziś nie podam bo Marta już poległa ;).

Mam nadzieję że staniesz się aktywnym użytkownikiem bo nie dość że jesteśmy z jednych okolic to do tego jeszcze i zdjęcia robisz - mam nadzieję że poznamy z innej perspektywy znane miejsca.
01.03.2014 08:31 · Odpowiedź #54275
Yasiek fajnie że się odezwałeś :) Ostatnio mamy trochę problemy z logistyką (mój samochód w garażu od 2 miesięcy) i tak trzeba wiesz, dzwonić i załatwiać, a to różnie bywa - więc Orzyc to pewnie ciężko będzie na szybko załatwić - ale tak jak piszesz możemy zrobić ognicho na żwirowni :) Spławiczek, paprochówka, jakiś pickerek może i będzie fajnie :) Woda spada powoli, więc może też uda się dojść na starą narew - byłoby lepiej :) Zdjęcia robisz fajne więc i relacja będzie :D

Proponuję założyć oddzielny wątek :)
01.03.2014 08:57 · Odpowiedź #54277
Morda mi się śmieje spod kroplówki 😄 Założę wątek ,może zbierze się większa ekipa :) Obstawimy któryś z lepiej dostępnych brzegów w razie czego :) choć nie ukrywam, z gruncikiem to bym chętniej posiedział nad jakimś ciekiem płynącym :) odnośnie samochodu - ja sam nie drajwer, ale kolega i owszem ^^ i łowi ,więc problemu być nie powinno w razie co :) Pełta , Orzyc, czy może nasze tajne miejsce które czeka by je poznać wędkarsko dokładniej :D ale o nim póki co sza ;D Powiem tylko tyle ,że takich stad płoci dawno nie widziałem :) [/align]
01.03.2014 09:02 · Odpowiedź #54279
Ja juz z niecierpliwoscia czekam na jakos wyprawe :p moze ten orzyc wypali wkoncu :P

01.03.2014 09:01 · Odpowiedź #54278
W sumie to mi też by się kroplówka przydała po wczorajszych ostatkach w stoczni :P Może pożyczysz trochę :D ?

Jak samochód się znajdzie to myślę że zostaje nam tylko kwestia ustalenia terminu :) Ale to w nowym wątku już podyskutujmy, ten i tak już zabiliśmy :D

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.