zbieranie rosówek

Rozmaitości

19.08.2011 11:25
[youtube]FK-Oo7NwPiQ[/youtube]

Ktoś próbował?
12561 wyświetleń 9 odpowiedzi

Odpowiedzi

9 odpowiedzi · 12,561 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
19.08.2011 12:02 · Odpowiedź #19715
Podobny efekt uzyskuje się wbijając szpadel w potencjalne miejsce występowanie rosówek i ruszanie nim do siebie/od siebie. Działa.
Ktoś mi kiedyś to tłumaczył, że to niby rosówki mają odczucie, że kret ryje :D W każdym bądź razie metoda jak najbardziej skuteczna i o wiele bardziej bezpieczna niż próby z napięciem, o których też słyszałem.
19.08.2011 12:26 · Odpowiedź #19716
Ja kiedyś wylewałem kilka wiader wody pod balkonem i tez wychodziły, ale jak jest za sucho to by mi wody w kranie zabrakło, więc mało ekonomicznie. Natomiast mam sprawdzone miejsce przed blokiem gdzie ludzie gołębie dokarmiają i tam zawsze znajduję rosówy.
19.08.2011 12:41 · Odpowiedź #19717
Ja pamiętam jak za życia mojego ojca, jak mieliśmy się wybrać z rosówkami nad wodę, to wychodziliśmy po godzinie 23 na trawniki między blokami i świecąc latareczką zbieraliśmy glizdy.
Polecam jeszcze jakiekolwiek ogródki, gdzie tak jak Michał mówi, podlewa się rośliny, warzywa.
19.08.2011 13:31 · Odpowiedź #19718
Ja jestem bezwarunkowo zwolennikiem takiego własnie sportowego podejścia: latarka plus refleks🎉
19.08.2011 14:20 · Odpowiedź #19719
Pawle, ta walka z uciekającą żmiją jest bezapelacyjnie nie do porównania :D Trzymanie za odwłok i czekanie aż puści, by potem delikatnie wyślizgiem ją na brzeg z dala od otworku :D
Czuje się ten klimat i wieczorne lanie wiadrami po ziemi :oczko:
19.08.2011 17:27 · Odpowiedź #19720
Niezły patent😎
Oj"łapało"się te obślizłe robale.
Deszczowa noc,sztormiak,słabe światło latareczki i w godzinę na kolanach o koło 50 sztuk tłustych,grubych Rosówek.W taką pogodę prawie całe wyłażą i są mniej ostrożne.
19.08.2011 19:41 · Odpowiedź #19721
W USA i Kanadzie jest to cały przemysł.Co noc na polach golfowych całe grupy poluję na rosówki,tam akurat padać nie musi bo pola są zraszane co wieczór.Miałem okazję poznać osoby które to robiły,najlepsi byli w stanie zarobić ok. 200$ w jedną noc ale to było niezbyt często ale 100-120$ to była dniówka a właściwie nocówka.Kolega kiedyś chciał dorobić i wybrał się z taką grupą ale nazbierał za 30 czy 40$ a wrócił tak zmęczony że stwierdził że nigdy więcej.
Dziwiłem się na cholerą wędkarzom miliony robali i nie można ich prądem ale okazało się że to wcale nie dla wędkarzy tylko dla przemysłu kosmetycznego i medycznego a prądem się nie da bo prąd ściana jakąś frakcję białka która właśnie jest najbardziej potrzebna.
19.08.2011 19:55 · Odpowiedź #19723
Wbija sie też np widly albo poprostu patyk i puka sie w niego. Czasami aż niemalże wyskakują z ziemi. Sprawdzałem - działa :)

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.