O rety ... o rety ... oczom nie wierzę w to co czytam coraz częściej na SD.
Jest to kolejny dowód na to, że gadanie to zbędna strata czasu, bo każdy i tak zrozumie jak chce ... :( i nie będzie dostrzegał problemu szeroko, tylko wąsko (rybacy! rybacy! rybacy!).
Rybacy to przecież tylko pretekst do dyskusji na temat ważniejszy, nieszczęśliwie (w sensie dosłownym i przenośnym) ściśle związany między innymi z tymi wyświechtanymi już w dyskusji - rybakami.
Temat modelu wędkarstwa tu, u nas, na Mazowszu.
Przecież obecnie gołym okiem widać, że jest odgórnie zielone światło na zniszczenie w białych rękawiczkach wszelkich postępowych nurtów w PZW przynajmniej na Mazowszu, w imię zakonserwowania "starego" układu.
OM dąży do wyeliminowania polityki, która jak ten wirus zalęgła się na terenie mazowieckim i ewidentnie koliduje z jego interesami. A co, jak przylezie ten model wędkarstwa do OM? Co stanie się z opłatami za zezwolenia dla rybaków, co z finansowymi korzyściami z zarybień (odsyłam do mechanizmu szczegółowo opisanego w jednym ze wstępniaków WŚ - mogę sprawdzić dokładnie w którym)... A jak zaczną liczyć ryby podczas zarybień...?
Lepiej zniszczyć wirus w zarodku, po co ma zagrażać. Lepiej po cichu, w białych rękawiczkach podbierać członków (skł. członkowska osób, które nieświadomie pójdą z tą składką z OS i OC do OM by móc łowić na rzekach, które teraz są w OM (i tam mogą pozostać już na wieki wieków amen, po zmianach ustawy o rybactwie śródlądowym z listopada 2013 r. a konkretnie art. 4 ust. 3-5 tej ustawy, jeśli zniknie OS i OC) a kiedyś były w OS i OC) i doprowadzić do kryzysu finansowego, który zgodnie z przepisami związkowymi umożliwia przejęcie okręgu przez okręg.
Wówczas będzie po staremu. Wędkarze jak płacili, będą płacić... Będzie się wydawało zezwolenia rybakom, zarybienia będą leciały jak teraz, nie będzie żadnej kontroli nad tym wszystkim, jak teraz, będzie super ... Działacze będą mocniejsi, bo okręg się zwiększy, przybędzie wędkarzy, którzy bezkrytycznie będą płacić składki, znów będzie się kręciło jak za starych dobrych czasów, a ryzyko zostanie rozproszone ...
A ... i jeszcze wód będzie więcej. Wędkarze się ucieszą, bo tyle wody przybędzie. I jakich rybnych ...
Same korzyści ...
Tylko dla kogo ....?!
Czy my, wędkarze nazwijmy to umownie i może na wyrost szumnie - postępowi, będziemy silniejsi w starciu z OM, jeśli ewentualnie padnie OS i OC...?
Czy wówczas będzie łatwiej zmieniać ten cholerny model wędkarstwa opartego na racjonalnej gospodarce rybackiej ...?
Jak jest łatwiej - gdy istnieje opozycja w PZW na Mazowszu, tu gdzie działają OC, OS i OM, czy gdy opozycji nie ma ...?!
Nie będzie OC i OS, to nie będzie w mazowieckiem (województwie) żadnej zorganizowanej opozycji, że tak napiszę obrazowo.
Co najwyżej będzie jakaś grupka zapaleńców (tacy są zawsze wkalkulowani w ryzyko, bo zawsze się znajdą), która będzie biła głową w mur. Ale ilu ich będzie, w sytuacji, gdy OM będzie olbrzymi ... Promil, no może procent...
Czy będą w stanie uzyskać większość decyzyjną na tyle silną, by zmienić podwaliny systemu? Wątpliwe (delikatnie rzecz ujmując). Najwyżej w ostateczności da się im jakąś małą rzeczkę i niech sobie robią te kacz and rylejsy, noł kille i się tam wyszumią. Odtrąbi się, że OM się zmienia, że postępowy i w ogóle ... Ale reszta pozostanie po staremu :)
Rządzę odpuszczą (nie bez walki jak widać), inne mniejsze rzeczki też w przyszłości pewnie odpuszczą.
Ale nigdy nie odpuszczą dużych rzek, bo prawdziwa kasa jest tu, nie na Rządzach i im podobnych ciekach...
---
Niszczu, jesteś mistrzem cytatów, widać, żeś oczytany.
Mam nadzieję, że ostatnim z cytatów nie chciałeś nikogo urazić, wszak jest w nim mowa o obłudnikach.
Dla ułatwienia dodam, że mam tu na myśli wszystkich Twoich adwersarzy w dyskusji tu na SD i innych forach wędkarskich.
Lepiej nie obrażać, nawet nieświadomie, niźli później publicznie przepraszać (drugi raz ...?).
---
Pisze ironicznie, bo może ironia trafi...?
A może jednak nie ...