Może masz rację, ja znam wyspiarskie klenie tylko z sieci, tak może od 3 lat obserwuję, i takich "naszych srebrnych" (a na fotkach chyba i dwa złote są) to znowu takiej masy nie widziałem. Oczywiście, że ja się nie denerwuję. Denerwuje mnie tylko jak widzę "4 funty" przy nieco ponad czterdziestce. Tego też jest sporo. Patrzę też "gdzie", bo paśnika w sadzawce dla syna można wykreować. Niezależnie, te rybki chyba są z rzeki "normalnej". Te 8-9 funtowe "private" też robią na mnie ogromne wrażenie, ale już czar, jakby to napisać - no mniejszy jest:-)
A na boku, takiego klenia to taki wędkarz jak ja pewnie by nie uświadczył, ale przyjazna dusza pokazała jak i gdzie. Moja zasługa tylko, że chciało mi się jeździć tam i jeździć, i jeździć, i jeździć i w końcu wyjeździłem:-)
Ps Może się spotkamy jak w Busku będę?