MICHCION, witamy, witamy👋!
Jak widzisz zawody odbędą się w przyjacielskiej atmosferze, od koleżeńskich rad nie można się opędzić😄!
Dzięki nim już prawie wiem wszystko😏!
Za radą Piotrka na nogi najlepiej klapki (motylki, japonki), bo woda i tak powyżej spodniobutów😄.
Wypieszczone woblerki, jak radzi Krzysio, można sobie wsadzić…, no głęboko, w każdym razie do następnej wiosny😄.
Jeśli chodzi o kij to już mam pomysł. Zamiast skracać do 1,80, biorę tylko pierwszy skład od spinningu. Półtorej metra – to będzie to😄!
A na najlepszą przynętę naprowadził mnie Rafał (bo Piotrkowi nie wierzę, coś mi się wydaje, że z tymi blachami to bluff!):kwiatek:.
Między wierszami przeczytałem – tylko spore gumy👍! Ale Rafałku, z tą dozbrojką to przyszalałeś, przecież wiadomo, że kleń to ostrożna ryba, a taka dodatkowa kotwiczka – żegnajcie brania:bezradny:!
A jako, że zastosuję porządną plecionkę i zaczepów się nie boję, biorę tylko trzy przynęty (w różnych kolorach).
Na fotce przedstawiam tylko jeden egzemplarz, pozostałe kolory to będzie moja tajemnica (proszę nie regulować odbiorników, przynęta celowo nieostra, wszak konkurencja nie śpi!!!)😄😄😄