Teraz zamotaliście mnie tak że ja sam nie wiem jak ja myślałem :bezradny:.
Tłumaczyłem sobie to tak:
Dopływem Wisły jest Bugo-Narew że tak to nazwę. W latach 2000-2002 były niżówki w Narwi, z tego co wiem to właśnie w 2002 roku był najniższy odnotowany stan Narwi (wstawiałem gdzieś zdjęcia). Od tamtej pory sytuacja taka nigdy się nie powtórzyła. Wydaje mi się że ktoś dostał przykaz by nie upuszczać wody z Bugo-Narwi aby te dwie rzeki trzymały jakiś tam swój minimalny poziom - czy tak jest cholera wie ale ja sobie znów to tak tłumaczę bo z tego co widzę to poziom wód gruntowych jest teraz naprawdę bardzo niski - u mnie w studni jest teraz na 9 kręgu woda - normalnie jeszcze nigdy nie spadła poniżej 6, więc wody gruntowej jest bardzo, bardzo mało. To by mogło też tłumaczyć mały poziom wody w Wiśle, skoro nie upuszczają w Dębe wody z Bugo-Narwi to skąd ma mieć Wisła całkiem spory dopływ. Nie orientuję się czy tak jest naprawdę, ale obserwując stan wody w Narwi od bardzo dawna, widzę że wody nie ubywało nawet podczas upałów, gdzie w innych rzekach opad był znaczny. W Narwi jak wspomniałem jest cały czas podobny stan wody wahający się od praktycznie początku sierpnia w wysokości ok.160cm mierzone w Zambskach.
Przez Pułtusk przeleciała też wieść gminna na początku roku że mają upuścić wodę w Narwi z powodu remontu zapory w Dębę (nawet chyba coś pisali w gazecie). Tak się złożyło że byłem jakoś po tej wiadomości w Dębę i z ciekawości zapytałem pracownika o ten remont - facet spojrzał na mnie jak na wariata i powiedział że remont już był, ale nie zapory a progu wodnego za zaporą i nikt nigdy żadnej wody nie miał upuszczać tylko mieli przymknąć zaporę by obniżyć stan wody tuż za nią i naprawić ten próg - to mogło by właśnie powodować mniejszy dopływ wody do Wisły tyle że już kupa czasu po zakończeniu remontu.
Nie wiem co jeszcze o tym myśleć, wody faktycznie bardzo mało w Wiśle, o Narwi też narzekają ale wcale jej tak mało nie ma, moim zdaniem jest teraz normalnie, tyle co zawsze przez ostatnie kilka lat.