Tym razem wędkować miałem w towarzystwie mojego przyjaciela Amadeusza który po przygodach z norweskimi szczupakami zapragnął spróbować "czegoś więcej". Termin wyjazdu padł na kwiecień.
Madagaskar... czerwona wyspa. Któż o niej nie słyszał? Przeważnie kojarzy się nam z lemurami oraz królem Julianem . Ale Madagaskar posiada jeszcze coś co kazało mi dotrzeć na tę wyspę. Tym czymś są wody opływające jej wybrzeża a dokładnie to co w nich pływa.
Polubili
?
+1 anonim