Sezon rozpoczęty, pierwsze ryby zaliczone! U mnie były dwa krótkie wypady po trzy godzinki, jeden na klenie i jeden na bolenie. Klenie udało mi się namierzyć po 2 godzinach szukania, miałem kilka brań nie zaciętych, jedno bardzo fajne sam popsułem bo miałem odkręcony hamulec, jedna ryba się spięła i jeden kluch wylądował na kutrze 😊 I wcześniej trafił się całkiem spory jazgarz... W niedzielę wyskoczyłem na bolenie wieczorem - zero oznak życia w wodzie - wróciłem bez brania.
Najbliższe plany takie same 😊 Szykuje się zmiana pogody więc zobaczymy jak to będzie...⛅