Każdy wędkarz ma swoje ulubione gumowe przynęty spinningowe na drapieżniki, często grubo więcej niż tylko jeden model. Do grupy moich killerów No.1 w tym sezonie dołączyła ukleja 3D Bleak Paddle Tail firmy Savage Gear.
Do przynęt Savage Gear byłem lekko zrażony za sprawą ich flagowej chyba gumy – Cannibala.
Ta przynęta zupełnie nie trafiła w mój sandaczowy gust jeśli chodzi o dobór wabików. Przez długi czas zupełnie nie interesowałęm się gumami tej firmy, dopóki na początku jesieni, zupełnie przypadkowo, nie wpadłem na nie w jednym z pułtuskich sklepów wędkarskich.
Bleak Paddle Tail to wersja z ogonem jak kopyto, Bleak Real Tail ma płetwę jak prawdziwa ryba.
Przynęty z linii 3D Bleak to gumy idealnie odwzorowujące naszą rodzimą ukleję. Właśnie tak powstał ten model - poprzez przestrzenne skanowanie żywej ryby! Wykonanie detali jest niewiarygodne a sam kształt jest dopracowany do perfekcji.
Gumy charakteryzują się świetną lusterkową praca nawet przy najwolniejszym prowadzeniu, co dla mnie czyni je szczególnie zabójczymi jeśli chodzi o sandacze.
Wykonane są z wysokojakościowego materiału jednak przy zbrojeniu trzeba pamiętać, żeby główki jiggowe nie miały szerokich talerzy – korpus gumy jest wąski i talerze nie pozwalają prawidłowo uzbroić przynęty lub po prostu ją niszczą.
Jestem nimi mocno zachwycony już kilka miesięcy, złowiły dla mnie już kilka sztuk sandaczy i mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie pokażą co potrafią i postawią kropkę nad "i".
A bonusowo zdjęcie Szarlotki w akcji!
;)
fot.
Aneta "Szarlotka" Budna
Komentarze
Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami
Dołącz do dyskusji!
Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem