Pomysł spotkania nad Zalewem Zegrzyńskim narodził się w mojej głowie na spotkaniu piwnym w Pikanterii. Rzucone hasło zostało błyskawicznie zaakceptowane przez Drakersów. Czasu było nie za dużo na organizacje spotkania ale kilka telefonów i udało sie załatwić łódki w stanicy koła wędkarskiego nr 13 w Zegrzu.
Termin ustalony na 02.10.2010 przypasował większości zainteresowanych. Piotr Wozik jak zwykle zamówił rewelacyjna pogodę na ten wypad.
Sobota godzina 6.00 meldujemy się w stanicy, pogoda zapowiada się rewelacyjnie brak wiatru 5 stopni i błękitne niebo bez chmurek.
Szybkie powitanie nad woda, krotka odprawa i załogi przygotowują się do wypłynięcia.
O godzinie 7 wszystkie łódki na wodzie, jedni na wiosełkach inni na silnikach elektrycznych i spalinowych wyruszają w poszukiwaniu ryb.
O godzinie 11.30 zaplanowany został wspólny grill i kiełbaski. Wybrane miejsce na gorący posiłek to urocza łabędzia wysepka nieopodal mostu w Zegrzu. Przy grillu kilku Drakerśow melduje polowy: Kaczy sandacz i szczupak,Krzyko szczupak, Paweł szczupak i ładny okoń, Wozik szczupak i 2 ładne okonie, Morouk szczupak i ja kilka drobnych okoni, Krystek obcinkę, Bysior 2 brania metrowych sandaczy niestety nie zacięte.

Ale żeby nie było za pięknie - Domin z Krystkiem oraz Bysior i Tomem dostają po mandacie od Policji Wodnej za połów zbyt blisko mostu cóż bywa i tak.
Kiełbaska sie piecze grill skwierczy a wokół słychać tylko wędkarskie opowieści i delikatny szum wiatru. Szybko mijający czas zmusza nas do powrotu na wodę.
Rozpływamy sie życząc sobie takiej ryby i połamania wędek.
Kto nie był niech żałuje bo było czego super atmosfera w gronie Drakersów oraz rybki które znowu pokazały ze są mądrzejsze od nas wędkarzy. A oto prezentacja uzupełniająca tą krótka relację. Drakersi nad jesiennym Zegrzem Z wędkarskim pozdrowieniem Paweł Ciołek Bizonik
Komentarze
Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami
Dołącz do dyskusji!
Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem