Wozik77
17.06.2012 6,205 wyświetleń ~5 min czytania

Dziadek znad Wkry...

„Wyposzczony wędkarsko” maszerowałem w kierunku rzeki. Czerwcowy poranek smyrał mnie po policzkach swoją rześkością. Dłonie leciutko zmarzły i na przemian, przekładając wędkę z ręki do ręki, szukały schronienia w rękawie bluzy

Wozik77 Autor

Pasjonat wędkarstwa, który dzieli się swoimi doświadczeniami i wrażeniami z nad wody. Chętnie poznaje nowe techniki i miejsca, odkrywając tajemnice polskich akwenów.

30 artykuły Łączne wyświetlenia: 95,364

„Wyposzczony wędkarsko” maszerowałem w kierunku rzeki. Czerwcowy poranek smyrał mnie po policzkach swoją rześkością. Dłonie leciutko zmarzły i na przemian, przekładając wędkę z ręki do ręki, szukały schronienia w rękawie bluzy. Wieś, przyodziana w mglisty kołnierz, spała jeszcze w najlepsze.

Sołtysowy burek ani myślał uczynić tradycji zadość i poderwać się do bramy by mnie obszczekać. Spojrzał tylko złowrogo, burknął coś pod nosem i wtulił głowę między łapy. Słońce powoli wychylało swą łunę zza horyzontu, a szarość wokoło wypełniała się pierwszymi promykami.

Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Droga skręciła w prawo.

Po świeżo skoszonej łące kicał szarak. Na skraju zboża wychylił się bażant, kończąc charakterystyczny odgłos rytualnym trzepotem skrzydeł. Po drugiej stronie rzeki posiłkowi oddawał się bóbr.

Dochodziła 4.00. Dzień budził się ze snu. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Kilka godzin sprawiło, że czułem już dobrze w plecach dzisiejszą wędrówkę.

Pomału zaczynałem myśleć o powrocie. Ryby też miały mnie gdzieś i nie zachęcały do tego, bym miał wątpliwości, co robić dalej. W zasadzie doszedłem do końca odcinka, jaki na dziś zaplanowałem.

Wkrzańska burta tu właśnie wypłaszczała się, łagodnie wychodząc ku płaskiej polanie. Brzuch dopominał się w swoje, więc wykonywałem ostatnie rzuty. Przede mną było jeszcze jedno miejsce, które chciałem obrzucać, dlatego myślami byłem już właśnie tam.

Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Nagle zza pleców usłyszałem nie wyraźne jeszcze głosy.

Jako, że była sobota spodziewałem się zobaczyć działkowych amatorów spławikowych łowów, którzy czasem zasadzali się tu na leszcza czy jazia. Dwumetrowa skarpa, u której podnóża stałem, zasłaniała mi nieco widok.

Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Głosy zbliżały się powoli do mnie.

- Tatusiu. Tu jednak jest za stromo. Nie ma dogodnego zejścia. Musimy pójść tam dalej – usłyszałem głos kobiety. Podniosłem głowę do góry i wtedy ujrzałem Jego. Był nie wysokiej postury.

Miał flanelową koszulę i drelichowe spodnie. Siwe włosy osłaniała szmaciana czapka. Na nogach miał krótkie kalosze. Przez pierś przewieszona była skórzana torba. Wsparty na kuli, kulejąc nieco na lewą nogę szedł nadbrzeżną ścieżką.

Córka, kobieta z pewnością dobrze już po sześćdziesiątce trzymała go za rękę, w drugiej dłoni niosąc Jego spinning. Był to krótki, szklany i archaiczny już dla mnie kij. - Dzień Dobry Panu – usłyszałem nim zdążyłem zagadnąć tym samym.

Reklama
Product

🎣 Profesjonalna wędka spinningowa - 25% TANIEJ!

Odkryj sekret skutecznego łowienia z najnowszą wędką Pro Angler. Tysięcy zadowolonych wędkarzy nie może się mylić!

– A bierze coś? - Dzień Dobry – odrzekłem z uśmiechem – Niestety, jeszcze nie udało się żadnego przechytrzyć. Dziadek zatrzymał się i z niepojętą dla mnie iskrą w oku spojrzał na rzeczny zakręt.

Widziałem na Jego pomarszczonej twarzy „dziecięcą” radość. Widziałem zachwyt, który na pewno powodował to znane nam wędkarzom szybsze bicie serca. - A wie Pan – skierował się do mnie – Wczoraj miałem takiego ponad kilo na wędce, ale się urwał przy brzegu.

Szkoda. Nieco oniemiałem. Od najbliższych zabudowań do rzeki było dobrze ponad półtora kilometra, a rzekłbym że nawet powyżej dwóch. Byłem pewien, że owa iskra w oku tego Starszego Pana była wynikiem tego, iż nad wodą jest rzadko.

Fakt, że był tu wczoraj, a dziś znów pokonał ten dystans wprawił mnie w osłupienie. - Idę na swoje miejsce. Tam zejście płaskie, nie to co tu – dodał na odchodne. Odprowadziłem ich wzrokiem.

Kierowali się dokładnie do miejsca, w którym miałem kończyć dzisiejsze wędkowanie. Córka podprowadziła Ojca nad samą wodę, po czym na łące zaczęła zrywać szczaw. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Wpatrywałem się teraz w tego Starego Człowieka, który posyłał w nurt Wkry dużego, srebrzystego Morsa.

Terkot wiekowego Richel Rexa rozbrzmiewał dookoła, przeplatając się z szumem spadającej ze szpuli dobrej zero-czterdziestki (0,40 mm). Wdrapałem się na górę i podszedłem nieco bliżej. - Szczawiowa będzie na obiad – zagadnąłem kobietę.

- Tak. Z jajkiem. To ulubiona zupa Tatusia. – odezwała się z życzliwością. – Wie Pan. Tatuś ma 91 lat i nie puszczam Go już samego nad wodę. Przyprowadzam Go na ten zakręt, bo tu są jedyne dwa miejsca z łagodnym dostępem do wody, a jak Pan widzi Tatuś porusza się o kuli.

- Szczerze podziwiam Jego zapał – odrzekłem, kierując wzrok w Jego stronę. Jakież było moje pragnienie, by ten cętkowany rozbójnik siadł mu na kiju. Niestety. - Zosia, Zosia – rozległo się wołanie.

- Jestem, jestem. Muszę iść. Do widzenia – kobieta rzuciła mi na pożegnanie. Stanąłem na „dziadkowym” miejscu. W głowie miałem burzę myśli. Z tego swoistego letargu wyrwało mnie szarpnięcie.

Zareagowałem jednak w tępo i szczupak rozpoczął niedługi odjazd. Chwilę zawalczył w leniwym nurcie, po czym dał się podprowadzić pod nogi. Sięgnąłem go i trzymając w dłoni wpatrywałem mu się w oczy.

Miał 55cm. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo To może śmieszne, ale po raz pierwszy na mojej wędkarskiej ścieżce zaznałem dziwnego uczucia, że to nie moja ryba, że nie na mojej przynęcie powinna dzisiaj się zapiąć.

Przed oczami stanęły mi te kłusownicze gęby, które dla zarobku tych kilkunastu złotych na poczet kolejnej butelki są gotowi obstawić każdą wodę siatkami. Z pamięci wyłoniły się wszystkie artykuły n/t naszego PZW, które tak „trafnie” argumentowały i usprawiedliwiały pseudo „odłowy kontrolne”.

Reklama
Product

⚙️ Zestaw startowy dla początkujących - PROMOCJA!

Kompletny zestaw wędkarski w super cenie. Wszystko co potrzebujesz do rozpoczęcia przygody z wędkarstwem.

Rozmyślałem o całej brudnej części tej pięknej pasji. Byłem oburzony na tych wszystkich ludzi, którzy to piękno „brudzą”. Dziś miałem głęboko gdzieś jeden z punktów regulaminu stworzony chyba tylko po to, by swym archaizmem przypominać epokę, w której został stworzony.

Szybkim krokiem podążyłem w zarośla. Dziadek rzucał pod przeciwległy brzeg, a córka siedząc obok na pniu wpatrywała się w Niego. Podszedłem. - Oooo. Złowił Pan jednak – zagaił. – Widzi Pan.

Ja rzucam i nic. A człowiek już stary Panie, nie wszędzie wejdzie. A tu Panie mało dojść do wody, to i o rybę trudniej. Bobr pokopały nory, rzeka podebrała brzeg. No, ale wszystko się zmienia Panie.

Wkra się zmienia, ryby coraz mniej. A człowiek i okupację przeżył i komunistów. Ale nad wodą najprzyjemniej. - Pan spróbuje na to – rzekłem, podając Dziadkowi żółtego twistera z czerwonym akcentem na 12 gramowj główce.

– Naprawdę szczerze Pana podziwiam, że w tak szacownym wieku łowi Pan jeszcze spinningiem. Czy mogę zrobić Panu zdjęcie? – zapytałem. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Dziadek ochoczo zapozował mi do fotografii, po czym po wymianie uścisków dłoni oddaliłem się w kierunku wsi.

Uśmiech sam cisnął się na usta. Moje myśli przepełniała radość. W najdalszy kąt poszły wszelkie problemy, troski czy choćby nawet internetowe dyskusje n/t wędkarstwa, tak bardzo w ostatnim czasie przesiąknięte zaciętością i „jadem”.

SZACUNEK – to słowo, jakie nasuwało mi się samo.

Dźwięczne i jakże zwykłe dziadkowe „do widzenia” brzmiało mi w uszach tym razem z dziwnie inną mocą i innym przekazem.

Byłem pod wrażeniem dzisiejszego spotkania, spotkania ze Starym Dobrym Człowiekiem. Jego pogoda ducha, przepleciona z miłością córki do Ojca, nokautowały mnie bez dwóch zdań. Wędkarską pasję, jaką widziałem na tej twarzy chciałbym zapamiętać na długo.

Jakże śmieszna była przy tym moja rehabilitacja skrzywionego od pracy za biurkiem kręgosłupa. Dla mnie – wkrzańskiego trapera – pokonywanie za każdym razem kilkukilometrowych wędrówek nadrzecznych było niczym wobec dystansu, jaki musiał nad wodę pokonać On.

I do tego ten spinning? Nie żaden stacjonarny spławik, żywcówka czy grunt. Nie, nic z tych rzeczy – spinning w najczystszej postaci !!! Oddalając się od rzeki przez głowę przemknęła mi myśl.

Czy widziałem siebie za 60 bez mała lat.....??? Z wędkarskim pozdrowieniem Wozik77 PS. Przyjmijmy, że powyższe było tylko wytworem mojej wyobraźni i czystą literacką fikcją...

Reklama
Premium wędkarstwo

🎣 Premium Wędkarstwo - Dołącz do Elity!

Odkryj ekskluzywne produkty i techniki używane przez mistrzów wędkarstwa.

💬

Komentarze

Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami

0 komentarzy

Dołącz do dyskusji!

Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem

📚

Podobne artykuły

Odkryj więcej fascynujących treści, które mogą Cię zainteresować

Wędkarska dola
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

Wędkarska dola

Było to w czasach gdy na ryby jeździło się pociągami, Pekaesem, lub najzwyczajniej w świecie, okazją. Ten ostatni sposób wiązał się zawsze z pewnym ryzykiem, nie zawsze bowiem uczynny kierowca jechał akurat tam, gdzie my byśmy sobie tego życzyli. Często było tak, że kierowca stawał na poboczu i oznajmiał, - " ja zaraz skręcam, a wy musicie jechać dalej, prosto" - nie było innego wyjścia jak zapłacić za przebytą drogę i podziękować kierowcy. Dalej to były już dwa wyjścia, albo czekać na kolejną okazję, albo szło się piechotą tak długo aż coś się trafiło, to drugie wyjście zazwyczaj stosowaliśmy, bo do wody nas ciągnęło jak diabli.

👤 waldi-54 👁️ 4,390
01.12.2014
Koło PZW Myszków Miasto - Zawody Wędkarskie dla Dzieci - relacja
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

Koło PZW Myszków Miasto - Zawody Wędkarskie dla Dzieci - relacja

W dniu 22 czerwca 2014r. odbyły się po raz 13 Zawody Wędkarskie dla Dzieci z okazji Dnia Dziecka organizowane przez Koło PZW Myszków Miasto – impreza została zorganizowana pod patronatem medialnym portali internetowych o tematyce wędkarskiej www.rybomania.pl, www.wedkuje.pl, www.pikefinder.pl, www.corona-fishing.pl, www.fishing-test.pl, www.przewodnicywedkarscy.pl, www.carpsoul.com, www.fishexpert.pl, www.moczykije.pl, www.carppassion.eu, www.powercarp.pl, www.shrap-drakers.pl, gazet wędkarskich WĘDKARSKI ŚWIAT, WĘDKARSTWO MOJE HOBBY, ŚWIAT KARPIA, WIADOMOŚCI WĘDKARSKIE a także telewizji TVR – dodatkowo imprezę objęła swoim patronatem Rada Młodzieży przy Zarządzie Głównym PZW.

👤 pzw-myszkow-miasto 👁️ 6,265
30.06.2014
Podsumowanie - czyli jaki był sezon 2013.
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

Podsumowanie - czyli jaki był sezon 2013.

Właściwie to obecny sezon rozpocząłem już w styczniu tego roku wyprawą na pstrągi, na ten temat pisałem już na forum, ale w podsumowaniu, tego faktu zabraknąć nie mogło. Oczywiście tak jak każdego roku okres zimowy przeznaczam na wędkowanie w mojej ulubionej rzece Bystrzycy,

👤 waldi-54 👁️ 2,879
08.11.2013